107,6 FM

Chcesz być psychiatrą dziecięcym? Oszalałaś!

Dlaczego specjaliści w tej dziedzinie mówią: „dość”?

Prawdopodobnie w najbliższym czasie zamknięty zostanie kliniczny oddział psychiatrii dziecięcej w szpitalu przy ul Żwirki i Wigury w Warszawie. Bardzo podobna sytuacja jest w Łodzi, gdzie istnieje poważne niebezpieczeństwo zamknięcia oddziału psychiatrii dziecięcej szpitala Kochanówka.

Zajmuję się problematyką prawno-etyczną w psychiatrii i nieustannie analizuję sytuację w tej dyscyplinie. Ze „smutnym uśmiechem” czytam kolejne teksty wskazujące na kryzys polskiej psychiatrii dziecięcej. Bo wszyscy jak jeden mąż powielają „oczywiste oczywistości”. Oto przykłady: dzieci doświadczają coraz częściej kryzysów psychicznych, jest za mało psychiatrów dziecięcych, środki finansowe przeznaczane na wskazany obszar ochrany zdrowia są niewystarczające itd.

Tu nie chodzi tylko o pieniądze

Już pod koniec pierwszej dekady tego wieku Ewa Sowińska wskazywała, że liczba psychiatrów dziecięco-młodzieżowych jest dalece niewystarczająca. Ta zapewne zapomniana przez wielu była rzecznik praw dziecka już ponad 10 lat temu zwracała uwagę, że konieczna jest zmiana w kształceniu przyszłych psychiatrów dziecięcych. Dzisiaj nikt nie chce wybierać tej właśnie ścieżki kariery medycznej, pomimo – zdawałoby się – bardzo kuszących ofert pracy, uwzględniających już nie tylko intratne wynagrodzenia, ale np. możliwość zamieszkania w domku jednorodzinnym. Czemu zatem propozycje te pozostają bez echa? Kilka lat temu rozmawiałem z dyrektorką pewnego szpitala psychiatrycznego. Opowiadała mi, że jej córka, lekarka, myśli o rozpoczęciu pracy z dziećmi, które doświadczają zaburzeń psychicznych. Pani dyrektor uznała, iż jej córka „oszalała”. Dlaczego?

« 1 2 »
oceń artykuł Pobieranie..
  • św Eufenia
    28.03.2019 16:48
    Jak to w Gościu Niedzielnym. Artykuł bardzo dobry i jak zawsze pisany z troską o człowieka, o jego zdrowie lub jego życie wieczne bo to najważniejsze. W przeciwieństwie do komentarzy w których często próbuje narzucić się obcy trol.
    doceń 1
  • podaj nick
    31.03.2019 09:29
    znałam 2 przypadki zaburzeń odżywiania powodem nie była choroba, a patologia w rodzinie z tym że nie taka oczywista, bo rodzina niby ktoś tam i ktoś tam nie byle kto więc w leczeniu przypadku się tego tematu nie tykało tylko się niby leczyło to "chore dziecko"
    doceń 0

Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.

Zamieszczone komentarze są prywatnymi opiniami ich autorów i nie odzwierciedlają poglądów redakcji

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama