107,6 FM

Ordo Iuris: Drukarz skazany na podstawie komunistycznego przepisu

Trybunał Konstytucyjny rozpatrzy wniosek Prokuratura Generalnego dotyczący niezgodności z Konstytucją uchwalonego w PRL art. 138 kodeksu wykroczeń. To na jego podstawie został skazany drukarz z Łodzi, który odmówił wykonania baneru promującego ruch LGBT. Zaangażowany w  obronę przedsiębiorcy Instytut Ordo Iuris przesłał do Trybunału Konstytucyjnego opinię popierającą wniosek Prokuratora Generalnego.

Sąd Okręgowy w Łodzi uznał winnym drukarza, który odmówił wykonania baneru promującego fundację popierającą ruch LGBT. Zdaniem sądu, ani zawarte w ustawie zasadniczej prawo do sprzeciwu sumienia, ani konstytucyjna zasada swobody umów miałyby nie pozwalać przedsiębiorcy na odmowę udziału w promocji ruchu polityczno-ideologicznego, którego ze względów na moralnych czy religijnych nie popiera. Również Sąd Najwyższy uznał, że w tym zakresie drukarz nie mógł powołać się na swoje konstytucyjne prawo do sprzeciwu sumienia, a ponadto w uzasadnieniu ocenił, że mężczyzna powoływał się na Katechizm Kościoła Katolickiego w sposób rzekomo wybiórczy i błędny.

„Teoretycznie sądy, zwłaszcza Sąd Najwyższy, powinny intepretować art. 138 kodeksu wykroczeń w taki sposób, aby zapewnić poszanowanie przepisów Konstytucji, w tym gwarantujących wolności sumienia oraz działalności gospodarczej. W konsekwencji, powołanie się przez przedsiębiorcę na sprzeciw sumienia czy skorzystanie ze swobody wyboru kontrahenta powinno być traktowane jako uzasadniona przyczyna, która pozwala na legalną odmowę wykonania usługi. Praktyka orzecznicza pokazuje jednak, że dla sądów prokonstytucyjna wykładnia ustaw wcale nie jest oczywista” – komentuje dr Marcin Olszówka, koordynator Centrum Analiz Prawnych Instytutu Ordo Iuris.

Zaskarżony przepis kodeksu wykroczeń w praktyce zobowiązuje każdego przedsiębiorcę do wykonania, na żądanie dowolnej osoby, oferowanej usługi, niezależnie od celu, jakiemu ma służyć i treści, jakie prezentuje (np. wydrukowania ulotki promującej aborcyjne zabijanie dzieci, homoseksualny styl życia czy postulaty polityczne tzw. ruchu LGBT). Za odmowę wykonania usługi „bez uzasadnionej przyczyny” grozi grzywna do 5000 zł.

W ocenie Prokuratora Generalnego art. 138 kodeksu wykroczeń jest niezgodny z Konstytucją z trzech powodów. Po pierwsze, w demokratycznym państwie prawnym za odmowę wykonania usługi w ogóle nie powinno być możliwe wymierzenie grzywny, ponieważ w przypadku ewentualnych sporów droga cywilnoprawa jest wystarczająca i adekwatna. Ponadto, odmowa wykonania usługi przez przedsiębiorcę ze względu na wyznawane zasady wiary i sprzeciw sumienia musi być zapewniona, gdyż prawo do postępowania w zgodzie z własnym sumieniem jest gwarantowane przez Konstytucję. Co więcej, zaskarżony przepis w istocie wprowadza przymus kontraktowania, który jest niezgodny z konstytucyjną zasadą swobody działalności gospodarczej oraz zasadą swobody umów, obejmującą możliwość wyboru kontrahenta.

Konstytucyjności uchwalonego w PRL przepisu broni Rzecznik Praw Obywatelskich Adam Bodnar, faktyczny inicjator postępowania, które doprowadziło do skazania drukarza z Łodzi. W jego opinii prawo do sprzeciwu sumienia nie obejmuje odmowy świadczenia usług promujących postulaty środowisk LGBT, przewidziana w art. 138 kodeksu wykroczeń sankcja jest odpowiednia i „nie jest możliwym uzasadnienie w świetle norm konstytucyjnych odmowy świadczenia usługi wyłącznie ze względu na zasadę wolności gospodarczej czy swobodę umów”.

Stanowisko Prokuratora Generalnego popiera natomiast Sejm. Również Instytut Ordo Iuris w przesłanej Trybunałowi Konstytucyjnemu opinii amici curiae (przyjaciela sądu) podziela stanowisko Prokuratora Generalnego, podkreślając m.in., że „osoba zawodowo świadcząca usługi ma jedynie obowiązek poszanowania wolności, praw czy poglądów i przekonań kontrahentów w obrocie cywilnoprawnym, jednakże trudno od niej wymagać czynnego zaangażowania w promowanie poglądów, z którymi się nie zgadza. Cechą charakterystyczną rynku Rzeczypospolitej Polskiej jest to, że nie ma żadnego zagrożenia dla niemożności zrealizowania usługi przez podmiot, który chciałby z niej skorzystać. Doskonałym przykładem tego stanu rzeczy jest postępowanie pewnej organizacji społecznej, której pewien drukarz z Łodzi odmówił wydrukowania plakatów, a która bez problemów wydrukowała materiał promocyjny w innym zakładzie drukarskim”.

W przypadku stwierdzenia przez Trybunał, że art. 138 kodeksu wykroczeń jest niezgodny z Konstytucją (uznania choćby jednego z trzech zarzutów stawianych przez Prokuratora Generalnego), będzie można wznowić postępowanie, które zakończyło się prawomocnym skazaniem łódzkiego drukarza. „Wówczas, przy ponownym rozpatrywaniu sprawy sąd karny będzie zobowiązany uwzględnić wyrok Trybunału Konstytucyjnego, co powinno ostatecznie doprowadzić do uniewinnienia drukarza” – zaznacza dr Olszówka.

« 1 »
  • velario-new
    09.04.2019 12:22
    1. Zgadzam się, że sankcja karna w przypadku sporu między przedsiębiorcą a jego kontrahentem na tle wykonania usługi jest zupełnie wystarczająca, ale ustanowienie sankcji karnej nie przesądza jeszcze o złamaniu Konstytucji. Pozostałe dwa argumenty powoływane przez Ordo Iuris są nietrafne. Wolność działalności gospodarczej oraz zasada swobody umów wyrażają się w wolności związania się umową z dowolnym kontrahentem albo odmowy zawarcia takiej umowy. Jeżeli jednak umowa zostanie skutecznie zawarta, wówczas obowiązuje zasada pacta sunt servanda (umów należy dotrzymywać), która stanowi podstawę bezpieczeństwa i pewności obrotu. Łódzki drukarz nie został uznany za winnego, ponieważ odmówił zawarcia umowy, tylko dlatego, że skutecznie zawartej umowy nie wykonał.
  • św Eufenia
    09.04.2019 13:13
    Drukarz bohater. Nie udzielił własnej drukarni do szerzenia grzechu homoseksualizmu. Nikt mu nie może tego zakazać gdyż obowiązuje wolność sumienia.
    doceń 10
  • marek
    09.04.2019 13:35
    sądy w Polsce to parodia prawa,praworządności;orzekają wg swego widzimisię;w opisywanym przypadku sprawa była banalnie prosta,bo art.8 konstyucji ustanawia ją najwyższym prawem/ponad aktami niższego rzędu/zatem drukarz mógł odmówić,a sąd winien przestrzegać konsytucji;ale czy ktoś w Polsce widział sąd,któryby przestrzegał ustawy zasadniczej?ponadto w sprawach karnych obowiązuje ustawowa zasada in dubio pro reo,czyli jeśli były wątpliwości to musiały one działać na rzecz oskarżonego,zaś oskarzonemu obowiązkowo należalo udodownić winę,a do tego nie doszło,bo jest to niemozliwe w świetle logiki i prawa. W Polsce problemem są kadry sądowe,słabe intelektualnie a do tego zideologizowane.Dlatego absurdalnych i niesprawiedliwych wyroków będzie coraz więcej.Potrzebna jest opcja zerowa w tzw.wymiarze sprawiedliwości,ktory trzeba zbudować od nowa.
  • Yulia
    09.04.2019 14:13
    Pojechałam do warsztatu samochodowego z autem francuskim. Mechanik oglądnął i zaczął się skrzywiać, że dużo roboty, trzeba odkręcić pokrywy pod podwoziem, dużo zachodu, itp. Powiedziałam, że zapłacę więcej - gość mówił, że nie o to chodzi - wszystko mu zajmie dużo czasu, a on ma inne auta do naprawy itp. Odjechałam! do innego, gdzie auto naprawiono . Czy mam mechanika podać do sądu ! Mechanik miał prawo odmówić i ja to rozumiem ! , na tym polega wolność, ale sędzia nie rozumie, że podstawą demokracji jest własność i ... wolność (także odmowy wykonania usługi!) . Nie wykonasz usługi, to nie zarobisz - jego strata ! A Sędzia myśli, że podstawą demokracji to nieomylność sędziowska (a nie niezawisłość !!) w sprawie drukarza - kieruję się, kastowością i pokazaniem wszystkim - "i co mi zrobicie - ja tu rządzę bo mam togę i mogę ukraść nawet 50 zł".

Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.

Zamieszczone komentarze są prywatnymi opiniami ich autorów i nie odzwierciedlają poglądów redakcji

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama