107,6 FM

Jeden z uczestników biegu z bykami w Pampelunie wzięty na rogi

Jedna osoba została wzięta na rogi, a cztery inne zostały poszkodowane w poniedziałek w drugiej gonitwie z bykami w Pampelunie, na północy Hiszpanii, odbywającej się w ramach fiesty ku czci świętego Fermina - poinformowały miejscowe służby medyczne.

Rzecznik Czerwonego Krzyża Jose Aldaba powiedział, że jeden z uczestników został ugodzony przez byka rogami w plecy, ale nie potrzebował pomocy szpitalnej.

Rzecznik regionalnego szpitala w Pampelunie Tomas Belzunegui sprecyzował, że troje uczestników gonitwy - dwóch mężczyzn i kobieta - doznało urazów głowy i nabawiło się siniaków. Czwarty ranny miał tylko siniaki.

Sama gonitwa - odbywająca się na trasie o długości 875 metrów i wiodąca przez wąskie brukowane uliczki Pampeluny - trwała zaledwie 2 minuty i 23 sekundy. Zgodnie ze zwyczajem trasa biegu skończyła się dla byków na arenie. Po południu zwierzęta biorą udział w pojedynkach z matadorami, gdzie są pojedynczo zabijane.

Co roku w lipcu w Pampelunie odbywa się osiem gonitw byków. Ogółem od 1910 roku w biegach tych zginęło co najmniej 16 osób, w tym ostatnio w 2009 roku.

Obchody święta Sanfermines rozpoczęły się 6 lipca i potrwają do najbliższej soboty, kiedy to odbędzie się ostatnia gonitwa z bykami. Tradycja fiesty ku czci św. Fermina, jednego z patronów Nawarry - prowincji, gdzie znajduje się Pampeluna - sięga XVI wieku. Organizowane z tej okazji uroczystości i zabawy rozsławił Ernest Hemingway w powieści "Słońce też wschodzi".

Gonitwy z bykami w Pampelunie wywołują protesty obrońców praw zwierząt, wskazujących, że zdezorientowane i narażone na stres byki są zmuszane do biegu wśród poszturchujących ich ludzi wąskimi uliczkami, a następnie giną w walce z matadorem. Krytycy wskazują ponadto na odnotowane w minionych latach podczas Sanfermines liczne napaści na tle seksualnym na kobiety.

« 1 »
  • Hejo
    08.07.2019 12:47
    No tylko, że gonitwa nie ma de facto nic wspólnego ze św. Ferminem (na ile to postać legendarna, a na ile realna trudno powiedzieć). W Pampelunie, w tym samym czasie, ale innymi ulicami idzie procesja z okazji tego święta. Dwa równoległe wydarzenia, które mają dwa różne źródła - jedno świeckie (popierane przez władze Pampeluny) i drugie o charakterze religijnym. Dobrze jest czasem przyjrzeć się danemu problemowi bardziej dogłębnie, np. w ujęciu historycznym, żeby potem nie mieszać ludziom w głowie, co jest co.
  • Gość
    09.07.2019 17:03
    Jeśli nawet to brutalne widowisko nie ma "charakteru religijnego" ("Sanfermines stopniowo zatraciło charakter religijny, stając się wydarzeniem świeckim" jak podaje Wikipedia) to i tak powinno być zakazane.
    doceń 14
  • Gość
    09.07.2019 17:09
    A jeśli nie ma to "charakteru religijnego" (cokolwiek miało by to znaczyć ...) w takim razie nazywanie tego okrucieństwa od imienia świętego zakrawa na profanację i choćby dlatego powinno być zakazane.
    doceń 15
  • czloax
    09.07.2019 22:13
    Głupia rozsierdzona gawiedź zamiast szukać Boga szuka pogańskich rozrywek z krwią.
    doceń 9

Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.

Zamieszczone komentarze są prywatnymi opiniami ich autorów i nie odzwierciedlają poglądów redakcji

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama