107,6 FM

Vincent Lambert nie został odłączony od aparatury podtrzymującej życie

Śmierć Vincenta Lamberta jest finałem działań całkowicie sprzecznych ze standardami naukowymi oraz etycznymi, jakimi kieruje się współczesna medycyna. To jednocześnie całkowite pogwałcenie fundamentalnej, lekarskiej zasady: Primum non nocere.

Istnieje obecnie konieczność dokonania oceny sytuacji, jaką w ostatnich tygodniach mogliśmy zaobserwować w związku z walką o życie Vincenta Lamberta. Trzeba przypomnieć, że mieliśmy do czynienia z pacjentem, który w wyniku wypadku znalazł się w sytuacji klinicznej określanej mianem stanu minimalnej świadomości. Pan Lambert oddychał samodzielnie, nie korzystał z aparatury sztucznie podtrzymującej jego życie (nie był podłączony do respiratora). Był karmiony oraz pojony w ramach standardowych działań medycznych podejmowanych wobec niesamodzielnych pacjentów. Wszelkie informacje wskazują, że u wspomnianego pacjenta nie stwierdzono nigdy śmierci mózgowej. Pan Lambert natomiast – zgodnie z zapisami nagrań video oraz treścią wypowiedzi jego mamy – reagował na obecność osób bliskich, płakał w chwili przekazania mu informacji o planowanym odstąpieniu od karmienia i pojenia oraz miał zachowany rytm okołodobowy (w nocy spał, wybudzał się rano).

Przypomnienie powyższych faktów jest w obecnej sytuacji kluczowe. Nie są bowiem prawdziwe informacje wskazujące, iż Pan Vincent Lambert został odłączony od aparatury podtrzymującej jego życie. Nie był do niej podłączony. Karmienie oraz pojenie pacjenta nie jest bowiem elementem jego terapii. Działanie to zaliczane jest do kluczowych oraz elementarnych aktywności pielęgnacyjnych, stanowiących w swej istocie realizację prawa pacjenta do godnej śmierci. Co również ważne, podawanie umierającemu pacjentowi płynów oraz pokarmów nie jest działaniem wypełniającym znamiona terapii uporczywej/ daremnej, jak błędnie wskazywała część komentatorów. Jest to natomiast bardzo ważny oraz w pełni klinicznie uzasadniony element wspierania pacjenta w ostatnim okresie życia. Omawiane aktywności przyczyniają się do łagodzenia: bólu, strachu oraz cierpienia. W podobnej, szczególnie trudnej sytuacji: „Zmianie ulega jedynie cel postępowania. Wobec braku korzyści dla pacjenta przestaje nim być dalsze podtrzymywanie funkcji narządów. Podstawowym celem terapeutycznym staje się zapewnienie optymalnego komfortu poprzez postępowanie: specjalistyczna opiekę pielęgniarską, eliminację niekorzystnych doznań jak: ból, niepokój, duszność, drgawki, gorączka, itd., a także zapewnienie żywienia i nawodnienia stosownie do potrzeb. Postępowanie takie określa się jako leczenie paliatywne. Jest to utrzymane zawsze, nawet gdy leczenie podtrzymujące funkcje narządów przestaje być skuteczne i uzasadnione.

« 1 2 »
oceń artykuł Pobieranie..
  • pogodzona
    12.07.2019 13:18
    "Pozbawienie pacjenta pokarmów oraz płynów w celu doprowadzenia go do śmierci jest formą aktywności nie znaną medycynie, której fundamentalnym celem zawsze było wsparcie chorego doświadczającego cierpienia oraz bólu. Pracownicy medyczni opisanymi działaniami pozbawili pacjenta życia. Nie jest w tym kontekście żadnym wyjaśnieniem i usprawiedliwieniem, iż aktywność ta nakazana została przez kolejne, sądowe decyzje". To nie komentarz, to podkreślenie opinii, z którą zgadzam się w całości. Trzeba takie zachowania nagłaśniać, piętnować, uczulać na nie społeczeństwo, które coraz bardziej nastawione jest na komfort jednostki, ale tylko tej zdrowej, sprawnej i produkcyjnej... To może obok - ale czy sam fakt coraz szerszego stosowania także w Polsce pojęcia "zasoby ludzkie" (tak zbliżonego do niegdysiejszych "mas pracujących") nie wskazuje na coraz dalej posuniętą dehumanizację ? Chrześcijanie mają obowiązek się temu przeciwstawiać. A za ofiarę i służbę zdrowia, która spowodowała jej zgon, tudzież wymiar sprawiedliwości, który na to zezwolił, trzeba się gorąco modlić... I nie - nie jestem z tym pogodzona. To tylko mój nick, którego zmienić nie umiem...
    doceń 18
Komentowanie dostępne jest tylko dla .

Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.

Zamieszczone komentarze są prywatnymi opiniami ich autorów i nie odzwierciedlają poglądów redakcji

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama