107,6 FM

Kto nie z nami

Szacunek dla osób i niezgoda na ideologię LGBT+ to dwie strony tej samej monety.

Niedawno Parlament Europejski przyjął suto finansowany program Obywatele, Równość, Prawa i Wartości, którego celem jest wsparcie organizacji pozarządowych promujących ideologię gender i ruch LGBT w krajach Unii Europejskiej. Na paradach równości organizowanych we wszystkich metropoliach karnie stawiają się ambasadorzy krajów członkowskich, największe koncerny (np. Google) sponsorują platformy, na których bawią się uczestnicy parad, a od swoich pracowników wymagają składania deklaracji uczestnictwa w promocji LGBT. Tu naprawdę nie chodzi ani o wykluczenie kogokolwiek, ani nawet o prawo do publicznego eksponowania własnych preferencji seksualnych, ale o ideologię głębokiej zmiany, za którą stoją zarówno europejskie instytucje, jak i globalne korporacje. Większość postulatów tej ideologii w krajach UE już stała się prawem. Kto wie, czy nie gorsza od paragrafów jest idąca za nimi presja, wywierana na ludzi usiłujących trzymać się tradycyjnego systemu wartości i naturalnego porządku.

Nowa cenzura

Obecny kryzys kultury, zagrożenia i kłopoty współczesnego świata biorą się z promowania nowej koncepcji człowieka. To jest fałszywa antropologia, o której pisał i mówił wielokrotnie św. Jan Paweł II, przed którą ostrzega też papież Franciszek. Czy metropolita krakowski ma prawo wypowiadać się na ten temat? Czy rzeczywiście na naszym horyzoncie nie ma zagrożenia nowej „zarazy, która chce opanować nasze dusze, serca i umysły”? Czy nie jest uprawnione twierdzenie, że jest ona „nie marksistowska, ale zrodzona z tego samego ducha”? Na czym miałaby polegać „skandaliczność” takiej diagnozy? Ile złej woli trzeba, by we wniosku do prokuratury klasyfikować ją jako „propagowanie zakazanego totalitarnego faszystowskiego ustroju państwa”?

« 1 2 3 4 »
oceń artykuł Pobieranie..

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama