107,6 FM

USA: Aborcyjne lobby boi się prawdy o aborcji

Środowiska proaborcyjne w USA przerażone tym, że społeczeństwo może dowiedzieć się prawdy o drastycznych szczegółach procederu, jakim trudnią się kliniki aborcyjne, starają się wyciszyć sprawę wstępnych przesłuchań w sądzie w San Francisco przed procesem wytoczonym przeciwko dwojgu dziennikarzom – obrońcom życia. Właściwa rozprawa ma się rozpocząć 2 października br. i dotyczy ujawnienia szczegółów nt. handlu tkankami i częściami ciała abortowanych dzieci.

Davidowi Daleiden i Sandrze Merritt postawiono 15 zarzutów w związku z ujawnieniem przez nich nagrań, na których zarejestrowano proaborcyjnych działaczy związanych z Planned Parenthood, rozmawiających przy kieliszku wina o kupowaniu i sprzedawaniu narządów dzieci – pozyskiwanych w placówkach aborcyjnych. Adwokaci zażądali też wysokiego zadośćuczynienia finansowego, tytułem strat, jakie spowodowało, ich zdaniem, ujawnienie przez Davida Daleidena i kierowanego przez niego Centrum Postępu Medycznego (CMP) informacji.

Prokuratura generalna stanu Kalifornia w następstwie zeznań kolejnych świadków, występujących w ramach tzw. wstępnych przesłuchań, złożyła wniosek do sądu o zakaz dyskutowania i ujawnienia treści tego, co mówią pod przysięgą, kryjący się za pseudonimami reprezentanci aborcyjnego przemysłu. Uzasadnianiem takiego kroku, wiążącego się z narzuceniem na obronę obowiązku milczenia na temat treści przesłuchań na sali sądowej, mają być rzekome obawy o bezpieczeństwo świadków-oskarżycieli.

Jedna z takich osób, występująca pod przydomkiem „Doe 12” prezes StemExpress zeznała, że jej specjalizująca się w biotechnologii firma dostarczała naukowcom do medycznych badań żywe, bijące serca abortowanych dzieci oraz ich nienaruszone głowy – „połączone z ciałem dziecka” lub „oderwane”. Jak wskazywali adwokaci oskarżonych dziennikarzy, oznaczałoby to, że dzieci, od których pobrano materiał do badań, musiały urodzić się żywe lub były one ofiarami zakazanej prawem tzw. aborcji przez częściowe urodzenie.

Inny świadek-oskarżyciel – aborcjonistka o przydomku „Doe 9” – opowiedziała m.in. o tym, na jakie organy dzieci było największe zapotrzebowanie i w jaki sposób wykorzystywano do tego podczas aborcji aparaturę USG.

Ujawnienie przez obrońców życia w 2015 roku nagrań wideo dowiodły, że największa w USA sieć klinik aborcyjnych zajmuje się intratnym handlem organami i tkankami pobranymi z zabitych ludzkich płodów. Spowodowało to liczne protesty przed klinikami aborcyjnymi, Kongres wszczął w tej sprawie specjalne dochodzenie, a od aborcyjnego giganta odwróciło się wielu partnerów biznesowych. Niektóre amerykańskie stany postanowiły ograniczyć jego wspieranie finansowe placówek PP.

Planned Parenthood co roku przeprowadza około 320 tys. aborcji.

« 1 »
  • Tomaszszcz
    11.09.2019 13:37
    Ameryka - kraj morderców ! W USA zabito jak dotąd 64 MILIONY DZIECI !!
    doceń 18
  • ewala
    12.09.2019 08:18
    Sytuacja jest tak przerażająca - że wręcz trudno to sobie wyobrazić i ... uwierzyć. Cóż, że cały proceder został ujawniony i jest tak szokujący, że wygodniej jest myśleć ... że go nie ma. Politycy ( zwolennicy aborcji) próbują sprawę umniejszyć, wręcz zbagatelizować, a nawet zamieść pod dywan. Oficjalnie nikt nic nie wiedział. Nieoficjalnie zgadzali się na takie barbarzyńskie praktyki. Można wołać: XXI wiek, a dzieci zabijane, ćwiartowane niczym zwierzęta. W nowoczesnym, postępowym świecie. Często więcej płaczu nad niedolą zwierząt aniżeli nad człowiekiem ...
    doceń 17
  • wujek_Olek
    14.09.2019 20:56
    Podstawą tzw. aborcji jest w krajach protestancko anglosaskich niby "wolność" matki, ale i eugenika pana Galtona razem z "common law", według którego człowiekiem jest tylko ten "born alive", żywo urodzony. Kogo da sie w trakcie porodu zabić, ten nie był jeszcze człowiekiem... Bandytyzm. Inaczej jak w Psalmach. Tam jest sie człowiekiem od poczęcia. Kamień milowy postępu cywilizacyjnego.
    doceń 0
Komentowanie dostępne jest tylko dla .

Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.

Zamieszczone komentarze są prywatnymi opiniami ich autorów i nie odzwierciedlają poglądów redakcji

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama