107,6 FM

Najwięcej Polaków dotkniętych bankructwem firmy Thomas Cook na Balearach

Najwięcej polskich turystów, którzy ucierpieli z powodu bankructwa turystycznej firmy Thomas Cook, udając się na urlop do Hiszpanii, znajduje się na Balearach, głównie na Majorce.

Działające w Palmie, głównym mieście Majorki, biura spółki Thomas Cook oraz współpracującej z nią firmy Neckermann potwierdziły PAP, że niektórzy z kilkuset przebywających na hiszpańskiej wyspie polskich turystów zgłosili się do nich o pomoc po tym, gdy w hotelach proszono ich o dodatkową opłatę za pobyt.

Przedstawiciel biura spółki Neckermann w Palmie wyjaśnił, że dotkniętych bankructwem spółki Thomas Cook obsługuje wciąż jeszcze działające na Majorce biuro tego operatora. Jego pracownicy odmawiają jednak rozmowy z mediami.

"W chwili obecnej wszelkie komunikaty w sprawie sytuacji turystów doświadczonych bankructwem naszej firmy wydaje tylko centrala w Wielkiej Brytanii" - poinformowała PAP przedstawicielka biura firmy Thomas Cook w Palmie.

Z ustaleń PAP wynika, że poza turystami, których bankructwo brytyjskiego operatora zaskoczyło na Balearach, kłopoty związane z żądaniem uiszczenia dodatkowych opłat w hotelu miała też 17-osobowa grupa Polaków, przybyła na wczasy do prowincji Alicante, na wschodzie Hiszpanii. Wszyscy oni na stałe mieszkają w Niemczech. Na urlop dotarli za pośrednictwem niemieckich spółek powiązanych z firmą Thomas Cook.

Jak poinformowało we wtorek PAP biuro prasowe MSZ, władze Thomas Cook gwarantują lot powrotny tylko tym Polakom, którzy wylecieli na imprezę turystyczną z Wielkiej Brytanii.

"Klienci ci będą mieli zapewniony lot powrotny do Wielkiej Brytanii w ramach standardowych działań gwarancyjnych, uruchomionych przez firmę Thomas Cook we współpracy z instytucjami brytyjskimi" - wyjaśnił MSZ.

Resort zaznaczył, że Polacy, którzy są objęci systemem zabezpieczenia finansowego ATOL (Air Travel Organiser's Licence), którego gwarantem jest brytyjski rząd, mogą ubiegać się w ramach procedury reklamacyjnej o zwrot dodatkowo poniesionych kosztów.

« 1 2 »
  • abwin
    25.09.2019 23:45
    Gdy kupuję jakiś towar, to najpierw płacę, a potem dostaję towar. Jeśli sprzedawca wyda mi towar zanim zapłacę, to on ponosi ryzyko, że może nie otrzymać zapłaty. Jeśli właściciel hotelu nie otrzymał zapłaty przed przyjazdem gości, a mimo to ich przyjął, to zaryzykował i on ponosi koszty ryzyka. Jeśli właściciel podpisał z operatorem turystycznym umowę, w której zapisano, że zapłata przyjdzie po wykonaniu usługi, to on ryzykował, że może nie dostać pieniędzy. Domaganie się więc zapłaty od gości, którzy wcześniej zapłacili operatorowi turystycznemu za pobyt, jest wyłudzaniem pieniędzy.
    doceń 0
Komentowanie dostępne jest tylko dla .

Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.

Zamieszczone komentarze są prywatnymi opiniami ich autorów i nie odzwierciedlają poglądów redakcji

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama