107,6 FM

Nasza modlitwa czasami wygląda jak najzwyklejsza zupa, a czasem jak najlepszy obiad

Gdy jeszcze mówił, pewien faryzeusz zaprosił Go do siebie na obiad. Łk 11,37

Łk 11, 37-41

Pewien faryzeusz zaprosił Jezusa do siebie na obiad. Poszedł więc i zajął miejsce za stołem. Lecz faryzeusz, widząc to, wyraził zdziwienie, że nie obmył wpierw rąk przed posiłkiem.

Na to Pan rzekł do niego: «Właśnie wy, faryzeusze, dbacie o czystość zewnętrznej strony kielicha i misy, a wasze wnętrze pełne jest zdzierstwa i niegodziwości. Nierozumni! Czyż Stwórca zewnętrznej strony nie uczynił także wnętrza? Raczej dajcie to, co jest wewnątrz, na jałmużnę, a zaraz wszystko będzie dla was czyste».


Ewangelia z komentarzem. Słowa najważniejsze rozważa Magdalena Jóźwik
Gość Niedzielny

Byłeś kiedyś na takim obiedzie czy uroczystej kolacji, gdzie stół suto zastawiony, goście elegancko ubrani, ale atmosfera między uczestnikami posiłku nie do zniesienia? Aż trudno zjeść cokolwiek, a o swobodnej rozmowie można zapomnieć. Może takie trudne spotkania przy posiłku zdarzają się w naszych rodzinach? Jezus chce przychodzić do nas w tygodniu na poniedziałkową pomidorową, w sobotę na żurek, a w niedzielę na kluski śląskie i rolady. Tak czasami wygląda nasza modlitwa, raz jest na niej najzwyklejsza zupa, a czasem najlepszy obiad po niedzielnej Sumie. Nieważne, na jaki posiłek dla Jezusa stać dziś Twoje serce, gdy całe je otworzysz, i przy pomidorowej będzie wielkie święto.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..
Komentowanie dostępne jest tylko dla .

Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.