107,6 FM

Rz: Lekarz dostanie premię za uzdrowienie pacjenta

Narodowy Fundusz Zdrowia chce płacić nie za wykonaną procedurę, a za efekt leczenia. Zaczyna od premii za szybszy powrót do pracy czy zrzucenie wagi - informuje w środę "Rzeczpospolita".

"25 proc. więcej pieniędzy dostanie szpital za kompleksową operację onkologiczną, a lekarz rodzinny może liczyć na 15 proc. wyższą stawkę kapitacyjną za pacjenta, jeśli wyśle go na badania profilaktyczne w kierunku chorób układu krążenia lub raka szyjki macicy (w przypadku kobiet). Nowe wyceny, wprowadzane od stycznia 2020 r., to zapowiedź zmiany filozofii NFZ. Fundusz chce płacić za efekt leczenia, a nie samo jego prowadzenie" - czytamy w "Rz".

Jak informuje dziennik, od stycznia lekarz POZ, który wyśle chorych z grupy ryzyka na badania profilaktyczne, dostanie za nich o 15 proc. wyższą stawkę kapitacyjną (zryczałtowaną składkę za każdą osobę, która zadeklarowała go jako lekarza pierwszego kontaktu). Na większą premię będzie mógł liczyć za pacjentów z ustabilizowanymi chorobami tarczycy, cukrzycą i chorobami układu krążenia, którzy zdecydują się kontrolować chorobę u niego, zamiast u specjalisty - endokrynologa, diabetologa lub kardiologa.

Prezes Niedzielski dodaje, że chodzi o pacjentów bez powikłań, niewymagających kontroli specjalistów. Ma to zmniejszyć rekordowe kolejki do tych lekarzy i zapewnić chorym z powikłaniami szybszy dostęp do leczenia. Płacenie za efekt rozważa również w nowych programach koordynowanej opieki nad pacjentami z różnymi schorzeniami, m.in. opracowanym przez bariatrów (specjalistów leczenia otyłości) modelu kompleksowej opieki nad pacjentem z otyłością olbrzymią leczoną chirurgicznie.

« 1 »
  • pogodzona
    30.10.2019 10:26
    Tak tak, nic nowego. Już u dawnych Chińczyków lekarz dostawał wynagrodzenie wyłącznie za opiekę nad...zdrowym. Jeśli podopieczny zachorował, wynagrodzenie się kończyło aż do wyleczenia, bo to oznaczało, że lekarz czegoś zaniedbał (nie zauważył).
    doceń 1
  • jurek
    30.10.2019 13:43
    Za "uzdrowienie" - to chyba NFZ zapłaci tylko w kilku przypadkach (i to tych wspartych modlitwą). Lekarz jest od leczenia, a nie uzdrwiania.
    doceń 9
  • marbie
    30.10.2019 16:08
    Tak. To teraz pacjent będzie musiał udowadniać przed sądem, że jednak nie został wyleczony.
    doceń 5
  • dirk
    30.10.2019 21:43
    Coś tu brzydko pachnie. Administracyjna ingerencja wpływająca na pracę i decyzje lekarza oznacza przedmiotowe traktowanie i jego, i przede wszystkim pacjenta. To musi doprowadzić do negatywnych, paradoksalnych, a nieprzewidzianych przez pomysłodawców zjawisk. Coś z filmów Barei, to się zawsze tak kończy. Premię, jeśli już, powinni przyznawać pacjenci, oceniając pracę lekarza i efekty swojego leczenia.
    doceń 3
Komentowanie dostępne jest tylko dla .

Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.

Zamieszczone komentarze są prywatnymi opiniami ich autorów i nie odzwierciedlają poglądów redakcji

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama