107,6 FM

Seks na czysto

Rewolucja seksualna zmieniła wiele w obyczajach, ale nie zmieniła Ewangelii.

W niedawno wyemitowanym odcinku „Ojca Mateusza” jeden z bohaterów, młody lekarz, zakochany w starszej policjantce, mówi do swojej wybranki: – Co ty na to, żebyśmy razem zamieszkali?

– Przecież mieszkamy – odpowiada ona.

– Pomieszkujemy. I głównie u ciebie. A ja chciałbym kupić dla nas jedno prawdziwe mieszkanie. Nie ma sensu wynajmować dwóch. Kupmy jedno, urządzimy je pod siebie. Maks (kot) będzie miał swój kącik, my będziemy mieli swój pokój z widokiem…

Normalna rzecz. Propozycja jakich wiele, bynajmniej nie tylko w serialach. Wspólne zamieszkiwanie kobiety i mężczyzny, bez żadnych formalnych zobowiązań, to dziś norma. Rzecz jasna w „mieszkaniu” chodzi przede wszystkim o „spanie”, czyli seks. W tego rodzaju wspólnym zamieszkaniu zawierają się praktycznie wszelkie elementy małżeństwa... z wyjątkiem ślubu.

Wygląda na to, że oferta „zamieszkajmy razem” to nowoczesny zamiennik tradycyjnego pytania „wyjdziesz za mnie?”.

Mówię „nie”

– Ale co jest? Czy Ewangelia się zmieniła? – zadawała sobie pytanie Edyta, matka czwórki dzieci, gdy jej najstarszy syn Andrzej odwiedził dom rodzinny ze swoją dziewczyną i chciał z nią nocować w jednym pokoju. – Nie, dla Ani będzie pokój gościnny – powiedziała spokojnie.

– Ale mamo, jak to, przecież my ze sobą mieszkamy… – zdziwił się syn.

– Dziecko, to jest twój wybór, zresztą wiesz, że stanowczo go nie pochwalam, ale nie mam na to wpływu. Natomiast tu, w naszym domu, my z tatą na to nie pozwolimy – odparła matka. Wywiązał się z tego dłuższy spór. – O co ci, mamo, chodzi? Nie chcesz mojego szczęścia? – rzucił ostatecznym argumentem młody mężczyzna. – Synku, to nie tak. Ja cię kocham bardzo… ale jeszcze bardziej kocham Pana Boga. Nie chcę cię stracić, ale na pewno nie stracę Boga – wyszeptała.

« 1 2 3 4 5 »
oceń artykuł Pobieranie..
  • Lucjan_Biel
    13.12.2019 11:30
    Pan redaktor uderzył w bardzo czuły punkt. Celnie i skutecznie.
    Odezwały się domorosłe "Salomony". Psy powróciły do swoich wymiocin.
    doceń 11
  • Magdalena102
    13.12.2019 15:22
    Wow, drodzy Dremorze i TomaszuLN tak zdominowaliście tę dyskusję, że mam wrażenie, że stawiacie się w roli ekspertów, a wyglądacie na niezłych frustratów. Tak, czy inaczej pozdrawiam i pozostaję z modlitwą.
    doceń 10
  • Muminekk
    13.12.2019 16:21
    LUCJAN_BIEL - ależ budujące, chrześcijańskie słowa- zdeptać, wbić w ziemię, poniżyć.... Smutne to
    doceń 5
  • NIEDZWIEDZ
    14.12.2019 14:19
    Cały czas te same frazesy od wielu lat. Ludzie zawsze byli grzeszni, ale to w obecnej epoce intensywnie się rozwodzą i nikt nie potrafi głębiej zastanowić się nad przyczynami. A może wpływ ma to jak dużo praw dostaje kobieta a ile mężczyzna przy ślubie cywilnym? Może współcześni ludzie są też ogólnie bardziej infatylni, bo Kościół rozwarza wszystko cały czas na infantylnym poziomie niezauważając zmian w rzeczywistości oraz wynikających z tego nowych problemów? Może przyczyny są jeszcze inne? Tak czy inaczej bez sensu jest pisać artykuł rozumiejąc wolne związki jedynie z perspektywy niedojrzałych nastolatków.
Komentowanie dostępne jest tylko dla .

Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.

Zamieszczone komentarze są prywatnymi opiniami ich autorów i nie odzwierciedlają poglądów redakcji

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama