107,6 FM

RPD: Pornografia może zrujnować psychikę dziecka, trzeba walczyć z jej skutkami

Im szybciej wprowadzimy ograniczenia, tym szybciej zaczniemy walczyć ze skutkami pornografii, która może zrujnować psychikę dziecka - przekonywał w rozmowie z PAP rzecznik praw dziecka Mikołaj Pawlak.

Rzecznik praw dziecka przypomniał, że już przy okazji swojego ślubowania wskazywał na konieczność zapewnienia dzieciom cyberbezpieczeństwa i ochrony przed zagrożeniami czyhającymi w internecie. Jak mówił, jednym z najważniejszych problemów jest kwestia zbyt swobodnego dostępu do pornografii.

RPD w rozmowie z PAP powołał się na badania Stowarzyszenia Fundacja Twoja Sprawa, z których wynika, że wśród chłopców w wieku 14-16 lat 60 proc. odwiedza strony z pornografią w ciągu miesiąca, z czego 10 proc. prawie codziennie.

"Na jakie osoby wyrośnie ta młodzież, jeśli ich głównym wzorcem zachowań seksualnych będzie pornografia? Kim się staną w dorosłym życiu, jeśli do tak ważnej kwestii, jaką jest seksualność, będą podchodzić przedmiotowo? Czy uda im się stworzyć trwałe związki, zdrowe rodziny, od których zależy przecież nasza przyszłość? Jakim staniemy się społeczeństwem?" - pytał.

Jego zdaniem dzieci mają obecnie całkowicie wolny dostęp do pornografii przez internet, choćby w swoich smartfonach, dlatego konieczne jest wprowadzenie ograniczeń.

"Proponowane przepisy prawne oczywiście nie zamkną dzieciom dostępu do pornografii całkowicie, ale z pewnością mocno go ograniczą, zwłaszcza tym młodszym, które z pornografią stykają się często przypadkowo" - przekonywał Pawlak.

Przepisy te przewidują m.in. weryfikację wieku internauty. Nie jest jeszcze przesądzony sposób jej dokonywania, ale rozważana jest m.in. konieczność posiadania karty kredytowej.

"Im szybciej wprowadzimy takie ograniczenia, tym szybciej zaczniemy walczyć ze skutkami pornografii, która może zrujnować psychikę dziecka" - ocenił.

Rzecznik podkreślił, że współpracował przy tworzeniu tej ustawy z Fundacją Twoja Sprawa, z rzecznikiem praw obywatelskich Adamem Bodnarem, a także z Krajową Radą Radiofonii i Telewizji, Fundacją Panoptykon i m.in. ze Związkiem Dużych Rodzin "Trzy Plus".

"Do prac nad tą ustawą zaproszono organy całkowicie niezależne i apolityczne, ale jednocześnie patrzące na pewne sprawy odmiennie. Pozwoliło to zachować różnorodność punktów widzenia, które zostały zawarte w projekcie" - powiedział.

Zauważył, że w konsultacjach nie brali udziału, mimo zaproszenia, przedstawiciele firm telekomunikacyjnych. Wyraził jednak nadzieję, że i oni zaangażują się w "uzdrawianie społeczeństwa". Udział tych firm jest o tyle wskazany - mówił - że po pierwsze, ich przedstawiciele od początku wiedzieliby, na czym polegają zmiany, a po drugie mogliby sami sugerować metody, które byłyby mniej inwazyjne dla nich.

"Korzystanie z pornografii przez dzieci wyrządza im wielką krzywdę. Musimy zawalczyć o zdrowe społeczeństwo, to jest nasz obowiązek" - przekonywał Mikołaj Pawlak.

Jego zdaniem projekt ustawy regulującej dostęp do pornografii powinien "jednoczyć wszystkich polityków". "Jeżeli będzie zgoda wszystkich, to mam nadzieję, że już nawet rok 2020 jest dla nas realną perspektywą, żeby przepisy te weszły w życie" - powiedział.

Projekt przepisów mających ograniczyć dostęp dzieci do pornografii ma na celu nałożenie na dostawców pornografii obowiązku wdrożenia skutecznych narzędzi weryfikacji wieku. Projekt ustanawia też instytucję współregulatora, reprezentowanego przez organizacje chroniące dzieci, organizacje przedsiębiorców i podmioty zajmujące się ochroną prawa do prywatności.

Rolą współregulatora miałoby być m.in. wskazywanie, które podmioty naruszają przepisy i zabieganie o podjęcie działań przez odpowiedni organ regulacyjny.

« 1 »
  • tomaszln
    27.12.2019 08:23
    Dla przypomnienia, rzędy partii tak często odwołującej się do rodziny trwają już ponad cztery lata. Dlaczego ograniczenie dostępu do pornografii nie zostało jeszcze wprowadzone?
  • dirk
    27.12.2019 14:18
    Trochę nieszczęśliwy nagłówek sugeruje że zamierza się walczyć dopiero ze skutkami pornografii, ale na szczęście chodzi o maksymalne ograniczenie jej dostępności, wszelkimi możliwymi sposobami. Zwalczanie skutków byłoby już praktycznie niemożliwe. No i już po świętach, do pracy wrócili etatowi komentatorzy, lejąc krokodylowe łzy że przez 4 lata nie zrobiono tego, co leżało odłogiem przez lat 30. I znowu ze sprawy która nie powinna budzić wątpliwości każdego normalnego człowieka próbują zrobić bejsbolowy kij na politycznych przeciwników. Więc wcale nie dobro przyszłych dorosłych i kraju jest ich intencją, o czym zresztą od dawna wiadomo. Argumenty że dzieciaki "sobie poradzą" z zabezpieczeniami, albo że którejś partii to się "nie opłaci" mają przekonywać by nie robić nic? A wtedy będzie z kolei za to "wroga" atakować, nie kijem to pałką. Zostawiając na boku tę prymitywną polityczną strategię, powiedzmy sobie że robić należy wszystko co możliwe, a możliwe jest wiele. Od czujności Rodziców i podstawowych działań wychowawczych, co powinno być najbardziej skuteczne, do zabezpieczeń technicznych, nad którymi na pewno z powodzeniem mogą popracować nasi zdolni informatycy. Nie jest tak, by każdy niedoważony klikacz w klawisze potrafił ich wykiwać. A i na wybitnych małoletnich "ekspertów" bat się znajdzie, jak się ich ponamierza i pociągnie za uszy. I bez obaw, utrata jakiegoś chorego "elektorata", zresztą i tak nie swojego, to raczej zysk a nie żadna strata.
  • dirk
    27.12.2019 16:29
    A jaką to edukację chciano dzieciakom zafundować? Masturbacja od najmłodszego, przyjemny i bezpieczny seks w prezerwatywie i z pigułką, bez zobowiązań, odpowiedzialności, bez sensu... Zamiast oglądania zakazanych obrazków niech od razu przejdą do "ćwiczeń praktycznych"? To zamiast uczyć na fizyce zasad dynamiki może od razu niech ćwiczą strzelanie z armaty? Na moją, prehistoryczną jak sądzę edukację seksualną składały się dwie rzeczy. Na biologii - sposoby rozmnażania się organizmów, komórki rozrodcze, i absolutna pewność, że kiedy te się ze sobą połączą, powstaje nowe Życie. A na religii - że Życie jest największą wartością, zabójstwo - największym grzechem, a to co robimy sami a przede wszystkim we dwoje, wiąże się przede wszystkim z Odpowiedzialnością. Za to nowe Życie, i za Partnerkę (bo to męski punkt widzenia był). I powtarzano to przy każdej spowiedzi, a propos nieczystych myśli i uczynków, choć ta Odpowiedzialność była jeszcze pojęciem z przyszłości, w tym momencie abstrakcyjnym. Niewiele tej edukacji, prawda? A nam, dinozaurom wystarczyło, by wiedzieć czego się trzymać. I by sumienie gryzło, kiedy się uległo pokusie. Sumienie, ten najlepszy strażnik, przy nas 24/7. Za taką edukacją podpiszę się wszystkimi kończynami.
Komentowanie dostępne jest tylko dla .

Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.

Zamieszczone komentarze są prywatnymi opiniami ich autorów i nie odzwierciedlają poglądów redakcji

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama