107,6 FM

Obława za Marokańczykiem, który uprowadził 10-letniego syna

W Trójmieście trwa policyjna obława za Marokańczykiem, który uprowadził 10-letniego syna.

Porwanie miało miejsce w niedzielę około godz. 21 na ulicy Ledóchowskiego na gdyńskim Obłużu. Mężczyzna uderzył pięścią w twarz 41-letnią matkę dziecka i siłą wciągnął chłopca do samochodu. Pokrzywdzona zaalarmowała policję. Kobietą zajęło się pogotowie.

Mężczyzna uciekł srebrnym samochodem w kierunku ulicy płk. Dąbka. Pokrzywdzona nie zapamiętała modelu auta ani numeru rejestracyjnego. Jedna z liter to prawdopodobnie "W".

Policja zablokowała drogi, powiadomiła straż graniczną. "Policjanci cały czas pracują nad tą sprawą" - powiedział PAP nadkom. Maciej Stęplewski z biura prasowego KWP w Gdańsku. "Wkrótce podamy więcej szczegółów na ten temat" - dodał.

Ojciec chłopca to obywatel Maroka Azeddine Oudriss. Sąd w Belgii pozbawił go praw rodzicielskich.

Porwany Ibrahim ma 10 lat, ok. 150 cm wzrostu, brązowe oczy i włosy. W trakcie uprowadzenia miał na sobie pomarańczową kurtkę, a pod spodem bluzę z Kaczorem Donaldem. Ubrany był w jeansy i czarne buty.

Obława za Marokańczykiem, który uprowadził 10-letniego syna

« 1 »
  • seitz
    17.02.2020 10:05
    Dlaczego tak poważne międzynarodowe narzędzie jak Child Alert jest wykorzystywane do międzyrodzicielskich porachunków. Jeśli jest ojcem pełnoprawnym to równie dobrze można uznać, że oswobodził jak, że uprowadził. W końcu jego prawa są takie same jak prawa matki, a przemoc zapewne wystąpiła po obu stronach.
    Gdy dojdzie do prawdziwego porwania dziecka to już nikt nie będzie reagował na hasło Child Alert.
    doceń 4
  • rpm
    17.02.2020 11:57
    Nie znamy szczegółów sprawy, ale musiało być spore prawdopodobieństwo, że chłopcu grozi poważne niebezpieczeństwo, skoro uruchomiono Child Alert. W komunikacie napisane jest, że ojciec jest osobą niebezpieczną. Sąd w Belgii pozbawił go praw rodzicielskich. Tamtejsze sądy, w przeciwieństwie do polskich, nie przyznają matce opieki z automatu. Niestety, zdarza się, że dawcy spermy (bo na miano ojca nie zasługują) porywają dzieci nie po to aby je wychować, ale aby poprzez zabicie dziecka zemścić się na matce za to, że ośmieliła sie od nich odejść. Ma to zetrzeć "plamę na honorze" i ostrzec innych (a zwłaszcza inne), że nie z nimi te numery. Mam nadzieję, że chłopcu nie stała się krzywda i że odnajdzie się cały i zdrowy.
    doceń 0
Komentowanie dostępne jest tylko dla .

Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.

Zamieszczone komentarze są prywatnymi opiniami ich autorów i nie odzwierciedlają poglądów redakcji

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama