107,6 FM

To więzienie dla serca

Ponieważ nie miał z czego ich oddać… Mt 18,25

Mt 18, 21-35

Piotr podszedł do Jezusa i zapytał: «Panie, ile razy mam przebaczyć, jeśli mój brat zawini względem mnie? Czy aż siedem razy?»

Jezus mu odrzekł: «Nie mówię ci, że aż siedem razy, lecz aż siedemdziesiąt siedem razy.

Dlatego podobne jest królestwo niebieskie do króla, który chciał się rozliczyć ze swymi sługami. Gdy zaczął się rozliczać, przyprowadzono mu jednego, który był mu winien dziesięć tysięcy talentów. Ponieważ nie miał z czego ich oddać, pan kazał sprzedać go razem z żoną, dziećmi i całym jego mieniem, aby dług w ten sposób odzyskać.

Wtedy sługa padł mu do stóp i prosił go: „Panie, okaż mi cierpliwość, a wszystko ci oddam”. Pan ulitował się nad owym sługą, uwolnił go i dług mu darował.

Lecz gdy sługa ów wyszedł, spotkał jednego ze współsług, który mu był winien sto denarów. Chwycił go i zaczął dusić, mówiąc: „Oddaj, coś winien!” Jego współsługa padł przed nim i prosił go: „Okaż mi cierpliwość, a oddam tobie”. On jednak nie chciał, lecz poszedł i wtrącił go do więzienia, dopóki nie odda długu.

Współsłudzy jego, widząc, co się działo, bardzo się zasmucili. Poszli i opowiedzieli swemu panu wszystko, co zaszło.

Wtedy pan jego, wezwawszy go, rzekł mu: „Sługo niegodziwy! Darowałem ci cały ten dług, ponieważ mnie prosiłeś. Czyż więc i ty nie powinieneś był ulitować się nad swoim współsługą, jak ja ulitowałem się nad tobą?” I uniósłszy się gniewem, pan jego kazał wydać go katom, dopóki mu nie odda całego długu.

Podobnie uczyni wam Ojciec mój niebieski, jeżeli każdy z was nie przebaczy z serca swemu bratu».

Ponieważ nie miał z czego ich oddać…  Mt 18,25

Ewangelia z komentarzem. To więzienie dla serca
Gość Niedzielny

Brak przebaczenia to więzienie dla serca. Chowamy urazy, pielęgnujemy rany, trzymamy naszych winowajców z jednej strony na dystans w relacjach, a z drugiej w samym środku serca. Wydaje nam się, że mamy rację, przecież jesteśmy skrzywdzeni, mamy prawo zamknąć się w sobie, chronić siebie i żyć jak w więzieniu. To samo więzienie tworzymy sobie, gdy nie potrafimy przyjąć przebaczenia od Boga, bo próbujemy na nie zasłużyć, coś Bogu dać w zamian, a przecież to niemożliwe. Jedno i drugie – przyjąć i przebaczyć – wydaje się nieraz bardzo trudne, może upokarzające, bo to przyznanie się do ran, do cierpienia, do słabości. Przyjąć i przebaczyć to ostatecznie wypuścić siebie z więzienia zranionego serca.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..
  • Henryk
    17.03.2020 09:07
    Wszystko to prawda co Pani nam powiedziała o skutkach przebaczenia, ale nie powiedziała nam Pani na czym polega przebaczenie i już teraz wszyscy pragniemy przebaczać, ale nie wiemy jak to zrobić. Dlaczego o przebaczenie winowajca nie musi prosić, a przebaczać mamy "z automatu"?
    doceń 0
  • Eugeniusz_Pomorze_
    17.03.2020 23:31
    Dobry komentarz do Ewangelii Pani Redaktor. Panie Henryku, dobre pytania. Przebaczenie naszym "winowajcom" dokonuje się już wtedy, gdy zdecydujemy się przynajmniej pomodlić za nich. Nasz winowajca powinien prosić o przebaczenie, ale tak, jak często nie wiemy, jak komuś przebaczyć, tak i często nie wiemy jak prosić kogoś o przebaczenie. I... m.in. zapewne właśnie dlatego, żeby nie stać w miejscu, mamy po prostu przebaczać "z automatu". Poza tym przebaczenie komuś, paradoksalnie najbardziej opłaca się... nam, bo 1) w Bożych oczach to my możemy być tym większym winowajcą i 2) bo nagroda jest tego warta...:-)
    doceń 0
Komentowanie dostępne jest tylko dla .

Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.