107,6 FM

Dziennikarka BBC zdumiona... polskimi kościołami z czasów komunizmu

Zdumienie, a nawet podziw przebija z opublikowanego na stronie telewizji BBC materiału na temat polskich kościołów, zbudowanych w czasach komunizmu.

Tekst Clare Dowdy jest przeplatany zdjęciami świątyń m.in z Katowic, Tychów, Kalisza czy Wrocławia. Autorce najwyraźniej podobają się budowle, które w naszym kraju nie zawsze budzą aprobatę (delikatnie mówiąc). Fascynują ją ich forma, choć przyznaje, że czasem ciekawsza od zewnętrznego kształtu jest sama konstrukcja. - Wiele z tych okazałych budowli wygląda, jakby pochodziły z kosmosu - przyznaje. Co więcej, te dzieła architektury powstały w rzeczywistości, w której brakowało materiałów budowlanych, a maszyny budowlane były głównie własnością państwa.

- W miastach i wsiach w całej Polsce w latach 1945–1989 zbudowano 3000 kościołów. Dziwnie, ten boom nastąpił pomimo faktu, że religia była sprzeczna z ideologią rządzącej partii komunistycznej - dziwi się dziennikarka, dodając, że część z tych świątyń była - jak pisze - ni to legalna, ni to zabroniona. Fenomen ten tłumaczy tym, że władze partyjne w okresie "Solidarności" próbowały uspokoić nastroje społeczne, wydając zgody na budowy kościołów. Wydawano je także wcześniej, bo komunistyczni notable w mniejszych miastach "byli głęboko religijni i stali się sekretarzami partii tylko ze względu na karierę” - zauważył architekt Jerzy Gurawski w wydanej po angielsku książce "Day-VII Architekture", będącej owocem projektu Architektura Dnia VII. Pozycja ta jest - jak się wydaje - podstawą, na której powstał tekst Clare Dowdy.

 

« 1 »
  • AFU
    12.04.2020 22:26
    Chwalą nas! To dobrze. Chociaż nie całkiem rozumieją dlaczego i jak do tego doszło. Pozwolenia na budowę były efektem długich i żmudnych negocjacji, być może już nieco łatwiejszych w czasach Gierka, kiedy to nastąpiło pewne "otwarcie na zachód" i starano się unikać otwartych konfliktów z Kościołem i dominującymi liczebnie w kraju wiernymi. Trudna do ogarnięcia przez zachodnich komentatorów jest zupełnie specyficzna rola Kościoła w polskiej mentalności, historii, kulturze i polityce także. My nie potrafilibyśmy się zadowolić jakimś adaptowanym na kościół projektem np. sali gimnastycznej, co pewnie na zachodzie spokojnie by przeszło. Musiały to być projekty oryginalne, choć nie zawsze udane, odróżniające się od standardów "budownictwa socjalistycznego" i w pewnym stopniu z nim też mające rywalizować. O budowaniu "na większą chwałę Boga" nie wspominając. Nieznane też na zachodzie są polskie metody "załatwiania" wszystkiego poza "oficjalnym obiegiem", materiałów, sprzętu, fachowców na fuchę a najczęściej pracujących wraz z parafianami w "czynie społecznym". Poza sektorem państwowym funkcjonowały też u nas małe prywatne firmy budowlane i zakłady rzemieślnicze, podobnie jak nie zdołano zlikwidować indywidualnego rolnictwa. To wszystko mogłoby być dla zachodnich czytelników nawet ciekawsze niż sama architektura, w której pomimo różnego czasami końcowego efektu, widać przynajmniej że bardzo się starano.
    doceń 0
Komentowanie dostępne jest tylko dla .

Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.

Zamieszczone komentarze są prywatnymi opiniami ich autorów i nie odzwierciedlają poglądów redakcji

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama