107,6 FM

Rzecznik rządu: Szczytu zachorowań spodziewamy się w kwietniu

- Szczytu zachorowań na koronawirusa spodziewamy się w kwietniu, ale ogólna liczba osób, które chorują, będzie na wysokim poziomie jeszcze przez co najmniej cały maj - podkreślił rzecznik rządu Piotr Müller. Dodał, że maj lub końcówka kwietnia będzie początkiem odmrażania kwestii gospodarczych.

Rzecznik rządu w "Sygnałach dnia" w Programie Pierwszym Polskiego Radia był pytany, kiedy spodziewany jest szczyt zachorowań na COVID-19. "Jeśli chodzi o liczbę dzienną zachorowań w liczbach bezwzględnych, to mamy nadzieję, że to będzie kwiecień. Tzn., że w kwietniu ta sytuacja się już unormuje" - odparł P. Müller.

Zaznaczył jednocześnie, że liczba osób, które będą w jednym czasie chorowały, będzie przez długi czas na dosyć wysokim poziomie, gdyż - jak wyjaśnił - leczenie osób, które już zachorowały, trwa co najmniej kilkanaście dni. "W związku z czym ogólna liczba osób, które chorują, będzie na wysokim poziomie jeszcze przez cały maj, co najmniej" - powiedział rzecznik rządu.

Na pytanie, czy widać już oznaki tego, co wydarzyło się przez święta, oznaki wzrostu zachorowań związanych z wyjazdami Polaków do rodziny, P. Müller powiedział, że w tej chwili nie ma na ten temat informacji. "To, czy negatywne skutki tych wyjazdów się pojawią, będziemy widzieć nieco ponad tydzień po samych wyjazdach, bo po takim czasie pojawiają się objawy choroby" - podkreślił. Zwrócił uwagę, że ruch w okresie świątecznym był zwiększony. "Miejmy nadzieję, że nie przyniesie to jakichś bardzo widocznych efektów w liczbie zachorowań" - zaznaczył.

Piotr Müller pytany, kiedy rząd zacznie "odmrażać gospodarkę", zauważył, że jeżeli dane liczbowe dotyczące osób, które chorują, "będą lepsze, można się spodziewać tego, że maj, czy końcówka kwietnia, będzie początkiem odmrażania kwestii gospodarczych". Dopytywany, jak miałoby wyglądać to odmrażanie, zaznaczył, że wszystko będzie zależało od liczb, łącznie z datą rozpoczęcia zdejmowania obostrzeń.

Jak dodał, naturalne wydaje się, że w pierwszej kolejności powinny zostać zdjęte obostrzenia dotyczące zasad przemieszczania się czy dostępu do terenów zielonych.

"W późniejszym etapie poluzowanie kwestii związanych z handlem i usługami i limitami osób, które przebywają w tych punktach, ale również z rygorami, czyli te limity będą obowiązywały. Myślę, że pod koniec poluzowywania ograniczeń są imprezy masowe" - mówił P. Müller.

Rzecznik rządu pytany, czy uczniowie wrócą do szkół w tym roku szkolnym, odparł, że takich decyzji jeszcze nie ma. "Mamy nadzieję, że to będzie możliwe, żeby wrócić do szkoły jeszcze w tym roku szkolnym" - powiedział. Zaznaczył, że wszystko będzie zależało od sytuacji epidemicznej.

« 1 »
TAGI:
  • CSOG
    15.04.2020 08:59
    Cenzura czy reglamentacja?
    Gdybym nie przeżył PRL-u być może nie dostrzegłbym, że obecny poziom cenzury w mediach dogania lub nawet przewyższa ten obecny stan. Jednak przeżyłem czasy PRL (teraz też może uda się przeżyć) pamiętam i mam porównanie. W tamtych czasach gdyby nie geografia i historia w szkole z prasy nigdy nie dowiedziałbym się że istnieje USA. O tym jak tam jest dowiadywałem się z dwóch źródeł: w prasie jeżeli pojawiła się jakakolwiek informacja to tylko o tymże jest tam bieda i bezrobocie, z ludzkich plotek, że jest tam raj. I taki zakres informacyjny dotyczył całej sfery świata kapitalistycznego. Więcej można było się dowiedzieć o krajach zaprzyjaźnionych z ZSRR ale to też wyłącznie były informacje o samych superlatywach. Wykonane plany, osiągnięte cele.
    Dziś jest identycznie.
    Pomimo że wirus nie zakłócił łączy telefonicznych i satelitarnych połączeń audiowizualnych, powszechniejszych dziś niż kiedyś Trybuna Ludu o pożarze w okolicy elektrowni atomowej na Ukrainie pojawiła się jedna krótka wzmianka i … cisza.
    Czy wojna Amerykańsko-Rosyjsko-Turecko-Syryjska trwa czy z powodu pandemii została zawieszona .. cisza.
    Nie będę wymieniał co działo się w świecie przed wybuchem pandemii. Sami wszyscy doskonale wiemy. Obecnie to wszystko nie istnieje. Przynajmniej w prasie. Są tylko przypadki zachorowań ( aktualizowane kilka razy na dobę) przypadki śmiertelne, maseczki, obostrzenia i oficjalne rządowe informacje w zawalcowanej często formie.
    Tak moi mili, bo ostatnie zdanie rzecznika rządu należy rozumieć wprost, że nie jest pewne czy dzieci we wrześniu wrócą do szkół. Spraw, które nie są pewne lub wręcz SA mocno niepewne jest znacznie więcej. Te podawane po kilka razy na dobę liczby przypadków – mocno niepewne, scenariusze najbliższej przyszłości mocno niepewne i niewiadome, scenariusze dalszej przyszłości jeszcze mocniej niepewne.
    A wydawać by się mogło, że nawet jeśli dziennikarze określonych agencji musieli powrócić do swoich krajów, ( a zapewne nie wszyscy) to nadal mogą się kontaktować ze swoimi kolegami z zagranicy i wieści z szerokiego świata mogą napływać do czytelnika w normalnym wcześniejszym toku. Tak jednak nie jest.
    Jest jeden temat w polskiej prasie, a po za tym śmiertelna i grobowa cisza. Ciekawe przed jaką burzą.
    doceń 4
  • KRM
    15.04.2020 09:00
    Rzecznikowi tego rządu naturalnym wydaje się, że w pierwszej kolejności powinny zostać zdjęte obostrzenia dotyczące zasad przemieszczania się, czy dostępu do terenów zielonych. Nie wydaje mu się naturalnym, że w pierwszej kolejności zlikwidowane powinny zostać ograniczania liczby osób uczestniczących w sprawowaniu kultu religijnego?
    Czy znajdzie się ktoś, kto ujmie się za wiernymi?
  • Anonim (konto usunięte)
    15.04.2020 10:15
    Generalnie to nikt na świecie nie wie jak będzie przebiegać i kiedy skończy się pandemia. Udawanie, że się nad nią panuje, opowiadanie że coś - kiedyś czy też straszenie modelami to przykłady braku pewności rządzących którzy boja się przyznać, ze tak naprawdę trzeba czekać.
    To jest dokładnie tak samo, jak w wypadku ciężkich niepewnych rokowań lekarze, którzy mówią że trzeba czekać.
  • podajnik
    15.04.2020 10:24
    Po analizie codziennych zmian współćzynnika widać, że rząd panuje nad rozwojem epidemii:
    Na początku epidemii codziennie było 45% nowych zarażeń.
    Następnie po zamknięciu granic i szkół instytucji spadło na 25% zarażeń każdego dnia.
    Później po zaostrzeniu przepisów o sklepy itd, spadło na 15% i tak się utrzymywało aż do ostatniego zakazu przemieszczania się gdy zachorowalność dzienna spadła poniżej 5%.
Komentowanie dostępne jest tylko dla .

Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.

Zamieszczone komentarze są prywatnymi opiniami ich autorów i nie odzwierciedlają poglądów redakcji

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama