107,6 FM

Lasy znowu zostaną zamknięte? Sytuacja jest dramatyczna

Lasy Państwowe mają prawo zamknąć podległe sobie tereny w sytuacji zagrożenia pożarowego, a obecnie ryzyko wybuchu pożarów jest najwyższe od lat.

Trwająca od miesięcy susza sprawiła, że ściółka leśna osiągnęła w niemal całej Polsce rekordowo niską wilgotność. W wielu miejscach wynosi ona zaledwie 6-8 proc. Tak niska wilgotność ściółki występuje w ponad połowie miejsc, w których ten parametr jest mierzony. O tragicznej sytuacji alarmuje Instytut Badania Leśnictwa i ostrzega, że jeśli szybko nie spadnie deszcz, zarządcy Lasów Państwowych będą musieli zamknąć niedawno przywrócone do powszechnego ruchu tereny leśne. I o ile zamknięcie lasów z powodu epidemii budziło co najmniej poważne wątpliwości prawne, o tyle w przypadku zagrożenia pożarowego uprawnienia do wprowadzenia takich ograniczeń wynikają wprost z ustawy o lasach.

Już teraz płoną ogromne obszary Biebrzańskiego Parku Narodowego czy lasy w rejonie masywu Ślęży na Dolnym Śląsku. Zagrożenie terenów leśnych ogniem jest najwyższe z możliwych niemal na terenie całej Polski:

"Jeśli przez dwa, trzy dni utrzyma się dotychczasowa pogoda, leśnicy zgodnie z przepisami będą zmuszeni zakazać wstępu do lasów, które niedawno zostały udostępnione społeczeństwu" - zaznaczono w komunikacie IBL.

Chociaż meteorolodzy zapowiadają na piątek i sobotę przelotne opady deszczu w przeważającej części kraju, a na wschodzie możliwe są nawet burze, wszystko wskazuje na to, że ewentualne opady będą niewystarczające, ponieważ od niedzieli ma wrócić bezdeszczowa aura.

IBL apeluje o zachowanie szczególnej ostrożności nie tylko w czasie leśnych wycieczek, ale również podczas podróży samochodem przez tereny leśne:

Nawet w takich warunkach nie powstanie pożar, gdy nie pojawi się w lesie bodziec cieplny, zdolny go zapoczątkować. Prawie wszystkie pożary lasu powstają z nieumyślnego bądź, co gorsze, ze świadomego działania ludzi przebywających w lesie lub jego sąsiedztwie, którzy nieostrożnie, lekkomyślnie lub celowo używają ognia.

« 1 »
  • Anonim (konto usunięte)
    24.04.2020 08:16
    Dramatyczny jest brak wody, brak o którym wiadomo do dawna, a susze w tym roku zapowiadano przed pandemią. Pytanie co z tą wiedzą zrobiono, bo zamkniecie lasów to w sumie najmniej dotkliwy problem gdy brakuje wody dla rolnictwa a wiele osób mówi że tej wody zabraknie za chwilę do celów gospodarstw domowych.
    doceń 7
  • Titu
    25.04.2020 10:30
    Od paru lat specjalisci bija na alarm bo Polska wysycha a rzad nie robi NIC , woli wydawac pieniadze na zbrojenie albo na telewizje a rolnikom woli wyplacac odszkodowania za straty (pieniedzmi , ktore dostaje od UE ) zamiast zainwestowac w racjonalna gospodarke woda .
    doceń 1
Komentowanie dostępne jest tylko dla .

Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.

Zamieszczone komentarze są prywatnymi opiniami ich autorów i nie odzwierciedlają poglądów redakcji

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama