107,6 FM

Domowe probiotyki

Flora bakteryjna odpowiada w organizmie za zdrowe jelita, co ma wpływ na naszą kondycję i odporność. Co ją wzmacnia, a co osłabia i jakie są tego skutki?

Każdy człowiek ma własny, wyjątkowy mikrobiom, czyli grupę mikroorganizmów zasiedlających przewód pokarmowy. Te, które znajdują się w jelitach, pełnią istotną funkcję w utrzymywaniu dobrej kondycji całego organizmu. Zaburzenie ich równowagi ma bezpośredni wpływ na dolegliwości ze strony układu pokarmowego, a w dalszej perspektywie może być przyczyną wielu innych schorzeń.

Walka i ochrona

Ciało człowieka zasiedla ogromna liczba mikroorganizmów. Spora część z nich znajduje się w układzie pokarmowym, pozwalając właściwie funkcjonować całemu organizmowi. To skomplikowany ekosystem. Znajdują się w nim bakterie, grzyby i pierwotniaki, które dostają się tam z pożywieniem. Największa ich część zasiedla jelita – i nie są to tylko drobnoustroje działające na naszą korzyść. Przy prawidłowym funkcjonowaniu mikroflory nie dochodzi do namnażania się drobnoustrojów wywołujących choroby, bo są one skutecznie blokowane przez te działające korzystnie dla naszego zdrowia. Jest to rodzaj współzawodnictwa o składniki odżywcze czy warunki sprzyjające rozwojowi (np. odpowiednie pH). Mają one wpływ na m.in. prawidłowe trawienie, wydzielanie i wytwarzanie przeciwciał, a także biorą udział w wytwarzaniu niektórych witamin (np. z grupy B czy K). Na ich ilość i rodzaj ma wpływ wiele elementów. Wśród nich wymienić można rodzaj porodu (naturalny czy cesarskie cięcie), sposób odżywiania się, wiek, przebyte choroby, miejsce oraz styl życia. Najważniejszym czynnikiem, który od nas zależy, jest dieta. W zależności od tego, co jemy, w jakich ilościach i jak często – wspieramy „dobre” albo „złe” mikroorganizmy zasiedlające jelita.

Dawniej nie uważano zachowania odpowiedniej równowagi mikroflory jelitowej za ważne. Dopiero badania przeprowadzone w ostatnich latach wykazały, że ma ona bardzo ważne znaczenie dla zachowania zdrowia. Jej zaburzenie, np. kiedy przyjmujemy antybiotyki czy spożywamy zbyt dużo produktów zawierających cukier i węglowodany, prowadzi do niestrawności, zaburzeń trawienia, osłabienia odporności, a nawet stresu, depresji i problemów ze snem.

Probiotyki z mleka

Niepokojące sygnały ze strony układu pokarmowego to znak, że pora zmienić niektóre przyzwyczajenia żywieniowe. Jednym ze sposobów jest ograniczenie spożywania białego pieczywa, produktów mącznych, słodkich i przetworzonych, a zastąpienie ich warzywami, owocami, nabiałem oraz przetworami od lat wytwarzanymi i przechowywanymi w przydomowych spiżarniach. Są one naturalnymi probiotykami, które możemy sami zrobić i stosować na co dzień, dbając tym samym o zdrowie. Chodzi tutaj głównie o produkty spożywcze zawierające żywe bakterie fermentacji mlekowej. Wśród nich są przetwory mleczne, takie jak kwaśne mleko, jogurty naturalne, kefiry i maślanki. Nie wszystkie tego typu produkty dostępne w sklepach zawierają żywe kultury bakterii, a w sporej ich części jest mleko w proszku. Można więc spróbować zrobić kwaśne mleko w domu. W sklepach ze zdrową żywnością (internetowych i stacjonarnych) można też kupić gotowe startery, dzięki którym jest możliwe przygotowanie domowego jogurtu i kefiru. Znaleźć je można jako zakwaski. Na opakowaniach są podane wykorzystywane kultury bakterii, co może być pomocne w uzupełnianiu niedoborów we własnej florze jelitowej. Jeśli kupujemy gotowy jogurt w sklepie, zwracajmy uwagę na to, aby nie zawierał cukru, frużelin udających owoce czy ulepszaczy smaku. Dobry, naturalny jogurt można doprawić w domu owocami, płatkami zbożowymi, otrębami, ziarnami, orzechami czy miodem. Jest to też, podobnie jak maślanka, kefir czy kwaśne mleko, dobra baza mlecznych koktajli z różnymi dodatkami.

Kiszone warzywa

Inną grupą naturalnych probiotyków są wszelkiego rodzaju kiszonki warzywne. Od popularnych u nas ogórków kiszonych czy kapusty po mieszanki warzywne i owocowe. Można przygotować z nich urozmaicone dodatki do dań głównych albo podawać jako przekąski.

Bardzo popularnym probiotykiem był dawniej kwas chlebowy. Otrzymywany w wyniku fermentacji mlekowej i alkoholowej, reguluje trawienie i jest źródłem witaminy B. Tradycyjnie przygotowywany z suszonego chleba razowego (czasami z dodatkiem rodzynek, skórki z cytryny czy żurawiny), ma inne właściwości niż ten produkowany na skalę przemysłową. Tam często wykorzystywane są koncentraty słodowe i kwasy spożywcze nadające charakterystyczny kwaskowaty smak. Niewiele ma to jednak wspólnego z naturalną fermentacją.

Korzystnie na florę bakteryjną wpływają też tzw. żywe octy. Przygotowywane tradycyjną metodą z różnych składników, od owoców po zioła, mają różne smaki, kolory i właściwości. Warto dodawać je nie tylko do sałatek, sosów, czatnejów i marynat, ale też do napojów. Powstaną wtedy ciekawe w smaku octolady.•

Kimchi – kuzynka kiszonej kapusty

Jest daniem narodowym w kuchni koreańskiej. Może być ostra lub łagodna; przechowywana w lodówce zmienia smak, czasami pod wpływem fermentacji staje się lekko gazowana. Można jej używać jako dodatku do dań głównych (mięsnych, ryżowych), zup, sałatek, potraw z woka. Jest to kapusta pekińska z dodatkiem przypraw: soli, korzenia imbiru, czosnku, cukru, płatków lub mielonego chili, cebuli i sosu sojowego, którą można mieszać z innymi warzywami i owocami (także morza). Powstaje w wyniku kiszenia w pokojowej temperaturze (od 2 do 4 dni). Jej przygotowanie składa się z kilku etapów: • natarcie solą lub zalanie solanką kapusty pekińskiej i innych warzyw, aż wypuszczą soki (kilka godzin); • wypłukanie nadmiaru soli z warzyw i przygotowanie mieszanki przypraw (płatki chili, a w tradycyjnej wersji papryka gochuagru, imbir, czosnek, cebula, cukier); można rozrobić je z kleikiem ryżowym; • wymieszanie kapusty i ewentualnie innych warzyw czy owoców z przyprawami; • kiszenie w słoiku 2–4 dni w temperaturze pokojowej. Potem można do miesiąca przechowywać w lodówce.

Kombucza – fermentowana herbata

Jest orzeźwiającym, lekko kwaskowatym napojem, w smaku przypominającym ice tea. Do jej przygotowania potrzebne są kultury bakterii, tzw. SCOBY. Można ją kupić lub dostać od innych osób, które robią domowym sposobem ten napój. Raz uzyskaną matkę (galaretowaty kożuch przypominający matkę octową) można przechowywać w lodówce i wykorzystywać do tworzenia kolejnych porcji napoju. Jak go zrobić? 1 l mocnej zaparzonej herbaty (czarnej, zielonej, białej lub czerwonej) należy posłodzić cukrem (ok. 1/2 szklanki cukru na 1 litr herbaty). Kiedy płyn ostygnie, przelać do szklanego słoja, a na powierzchni umieścić matkę (SCOBY) kombuczy. Przykryć przewiewnym materiałem i postawić w ciepłym miejscu, najlepiej w temperaturze 21–30 stopni C, na ok. 10 dni. Smak w końcowej fazie przechodzi ze słodkiego w octowy. Jeśli nam odpowiada, wystarczy płyn zlać do butelek, a matkę (SCOBY) odstawić w słoiczku, z niewielką ilością płynu do dalszej produkcji, do lodówki. Fermentowaną herbatę można pić schłodzoną, doprawiać cytryną, sokami owocowymi, ziołami lub miodem. Na początek wskazane jest picie niewielkich ilości (1/4–1/3 szklanki).

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama