107,6 FM

Droga na miarę XXI wieku

Jeden z najdłuższych tuneli drogowych w Polsce, który będzie gotowy jeszcze w tym roku, mosty, węzły komunikacyjne, kilometrowe estakady z widokiem na Tatry. Nowa zakopianka to nowa jakość w podróżowaniu na Podhale.

Chyba nie ma Polaka, który by nie doświadczył słynnych korków na zakopiance, najbardziej znanym szlaku komunikacyjnym wiodącym z Krakowa pod Tatry. Teraz zakopianka zmienia się nie do poznania. Prace budowlane idą pełną parą, pomimo trwającej pandemii.

Umowy na budowę zostały podpisane już w 2016 r. Prace podzielono na trzy etapy i odcinki: Chabówka–Skomielna Biała, Skomielna Biała–Naprawa oraz Naprawa–Lubień. Z pierwszego zupełnie nowego odcinka drogi kierowcy mogą już korzystać od końca września 2019 r. Podróżnych cieszy nie tylko dwujezdniowy nowy trakt, ale wyjątkowo malowniczy krajobraz górski, w tym tatrzańskie szczyty, które można podziwiać, siedząc za kierownicą. Ponad jedna trzecia tego odcinka drogi ekspresowej, czyli ok. 2,3 km, poprowadzona została na wiaduktach. Powstało ich 17, w tym najdłuższy i najwyższy liczący 1 km długości i 50 m wysokości. Na ponadsześciokilometrowym odcinku od Skomielnej Białej do Chabówki oprócz dwujezdniowej drogi wybudowano dwa węzły drogowe: Skomielna Biała i Zabornia. Z węzła Skomielna poprowadzono zjazdy na Wadowice i Nowy Sącz, do drogi krajowej nr 28. Z węzła Zabornia zjechać można na Nowy Targ i na Chyżne, do granicy państwa ze Słowacją.

180 ton materiału wybuchowego

Przy budowie drogi ze Skomielnej do Chabówki nie wszystko szło idealnie, prace były prowadzone w trudnych warunkach geologicznych. Wykonawca przeprowadził uzupełniające badania geologiczne oraz geofizyczne i stwierdził, że jest tu wysoki stopień zaburzeń tektonicznych warstw skalnych, które są nachylone pod dużym kątem, co mogło skutkować osuwiskami. Stąd zdecydowano na zmianę podłoża jednej z estakad, którą umiejscowiono na studniach (kesonach) kopanych do odpowiedniej głębokości i zalanych potem betonem. Dopiero na nich powstały filary estakady.

Nową zakopiankę między Skomielną a Chabówką wybudowali Włosi za ponad 615 mln zł.

Włosi zabrali się także za budowę następnej części traktu drogowego, pomiędzy Skomielną a Naprawą. W całym przedsięwzięciu najtrudniejsze do wykonania było wydrążenie jednego z najdłuższych w naszym kraju tunelu drogowego o długości 2 km pod Luboniem Małym. Od marca 2017 r. obie nitki tunelu początkowo drążone były tylko od strony północnej w Naprawie, a od października 2017 r. także od strony południowej w Skomielnej. Po dwóch latach i pięciu miesiącach pracy przebito pierwszy z dwóch tuneli. A niespełna rok temu nastąpiło przebicie drugiej nitki.

– W takich warunkach pracy nie można było użyć tarcz, więc tunel budowany był techniką drążeniową i metodą kontrolowanej deformacji, opracowaną w latach 80. we Włoszech. Pozwala ona na bieżąco dostosowywać sposób realizacji tunelu do faktycznych warunków na przodku. Cała jego konstrukcja składa się z dwóch osobnych komór, połączonych przejściami awaryjnymi i przejazdem awaryjnym. W każdej z komór znajduje się dwupasmowa jezdnia. Obie nitki tunelu są wyposażone w wentylację oraz wszystkie niezbędne dla bezpieczeństwa ruchu urządzenia, łącznie z przejściami awaryjnymi – podkreśla Iwona Mikrut-Purchla, rzecznik prasowy krakowskiego oddziału Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad. Wjazdy do tunelu z każdej strony mogą już oglądać jadący zakopianką kierowcy. Prace były prowadzone przez wszystkie dni w roku i przez 24 godziny na dobę, a pochłonęły rekordową sumę, bo prawie 970 mln złotych. W czasie drążenia prawego i lewego tunelu zużyto ponad 180 ton materiału wybuchowego.

Kiedy pojedziemy?

Prace drogowe, których koszty wynoszą ponad 500 mln zł, idą też pełną parą na trzecim odcinku budowy, czyli między Naprawą a Lubieniem. Już od grudnia 2019 r. do użytku została oddana lewa jezdnia, po której ruch odbywa się w dwóch kierunkach. To odcinek liczący 7,6 kilometra. Prace ciągle trwają na prawej jezdni, potrzebna była zmiana firm, które prowadziły inwestycje. W lipcu 2020 r. GDDKiA odstąpiła od umowy z wykonawcą tego odcinka, polsko-ukraińskim konsorcjum, które nie wywiązywało się z umowy. Został ogłoszony nowy przetarg, który wygrała polska firma z Pomorza. Obecnie najbardziej widoczne są prace przy łączeniu istniejącej zakopianki w Lubieniu z nowym traktem, który wiedzie od Naprawy.

Wszyscy zadajemy sobie pytanie, kiedy nowym traktem drogowym będziemy mogli przejechać? Minister infrastruktury Andrzej Adamczyk podczas wizyty na placu budowy i po pierwszym dziennikarskim przejeździe przez tunel zapewniał, że chciałby zaprosić wszystkich rodaków do podróży w góry nową zakopianką już na sylwestra 2021/2022. Łącznie cała inwestycja pochłonie ponad 2,5 miliarda złotych, z czego około połowy stanowi dofinansowanie Unii Europejskiej. – To niewątpliwie droga nie na miarę XXI, ale już XXII wieku – cieszy się minister Adamczyk.

Pamiętać należy, że obecna zakopianka z dwoma pasami jezdni po jednej i po drugiej stronie będzie kończyć się w Rdzawce za Chabówką, przy charakterystycznym drewnianym kościółku. Jednak inżynierowie i budowlańcy nie powiedzieli ostatniego słowa. Stąd od blisko roku trwa budowa dwujezdniowej drogi krajowej nr 47, która połączy Rdzawkę z Nowym Targiem, gdzie powstaną dwa węzły: Nowy Targ-Zachód i Nowy Targ-Południe. Łącznie zostanie zbudowanych 27 obiektów, w tym także węzły drogowe Obidowa i Klikuszowa przed stolicą Podhala. Obliczono, że z wykopów uzyskane zostanie 1 mln 800 tys. metrów sześciennych gruntu, w tym 1 mln 200 tys. materiału skalnego. Zostanie on w całości wbudowany w nasypy drogowe. Najdłuższy wiadukt, który powstanie w Nowym Targu, będzie miał 529 m długości; drugi co do wielkości, w miejscowości Lasek, będzie miał prawie 690 m. Różnica poziomów pomiędzy początkiem odcinka i węzłem Nowy Targ-Południe, kończącym go, będzie wynosiła 190 metrów. Z kolei ta drogowa wielka inwestycja i jej koszty to 880 mln złotych. Prace według planów powinny zakończyć się w 2023 r.

Koszty społeczne

Każda tak wielka budowa ma swoje koszty społeczne. Mieszkańcy Rdzawki alarmują, że nadal nie zostały im wypłacone należności za ziemie, których byli właścicielami, a które zostały przeznaczone na nowy trakt komunikacyjny. Od wydania zezwolenia na realizację inwestycji drogowej przez wojewodę małopolskiego zażalenie złożyło Stowarzyszenie Pracownia na rzecz Wszystkich Istot. – Trwa procedura odwoławcza i dopóki nie zostanie zakończona, decyzja ZRID (Zezwolenie na Realizację Inwestycji Drogowej) nie jest ostateczna. W takim przypadku GDDKiA, zgodnie z obowiązującymi przepisami, może wypłacić każdemu właścicielowi 70 proc. zaliczki przysługującego odszkodowania ustalonego w decyzji odszkodowawczej. Zaliczka wypłacana jest na wniosek właściciela w ciągu 30 dni. Pozostałe 30 proc. odszkodowania zostanie wypłacone w ciągu 14 dni od uzyskania ostateczności decyzji ZRID. Każdy mieszkaniec Rdzawki, który chce już otrzymać 70 proc. wartości przysługującego mu odszkodowania, może złożyć do GDDKiA wniosek i dostanie pieniądze. Roboty rozpoczęto, ponieważ decyzja ZRID została wydana przez wojewodę z rygorem natychmiastowej wykonalności, który pozwolił na rozpoczęcie prac – tłumaczy zawiłości rzecznik prasowa GDDKiA.

GDDKiA musiała zmierzyć się też z problemem braku wody w domach w okolicy drążonego tunelu. Jednak został on dość szybko rozwiązany i właściciele doczekali się studni głębinowych.

– Budowa nowej zakopianki, także jej nowotarskiego odcinka, ma kluczowe znaczenie ze względu na czas przejazdu i bezpieczeństwo ruchu dla wszystkich osób podążających z różnych regionów kraju na Podhale i pod Tatry. Ponadto budowa drogi przyniesie wymierne efekty gospodarcze przez skrócenie czasu podróży – zauważa Grzegorz Watycha, burmistrz Nowego Targu. Na inny aspekt nowego traktu komunikacyjnego zwraca uwagę Radosław Włoszek, prezes Kraków Airport. – Czas dojazdu na lotnisko w podkrakowskich Balicach z rejonu Podhala, ale także przygranicznych terenów, skróci się i wyniesie nieco ponad godzinę. Przełoży się to na jeszcze większy ruch pasażerów, którzy będą korzystać z bogatej siatki połączeń z naszego portu, oczywiście po ustaniu pandemii – zauważa prezes Kraków Airport.

W beczce radości z nowej drogowej inwestycji, która pozwoli przejechać z Krakowa do Nowego Targu lub w odwrotną stronę w nieco ponad 60 minut, jest i odrobina dziegciu. Dwupasmowa jezdnia skończy się w stolicy Podhala, stąd już dzisiaj rządzący wspólnie z samorządowcami powinni myśleć, co dalej. Bo przecież zostaje 20 km z Nowego Targu do Zakopanego, które trzeba pokonać starą zakopianką lub skierować się na drogi wojewódzkie przez Białkę i Bukowinę albo zabytkowy Chochołów. To kolejne wyzwanie komunikacyjne, na które czekają nie tylko górale. •

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama