107,6 FM

Konserwatyści Międzymorza

Straciliśmy uniwersytety i nie sądzę, żeby udało się je odzyskać – mówił amerykański pisarz Rod Dreher podczas konferencji inaugurującej działalność Collegium Intermarium. Czy chrześcijanie muszą dziś tworzyć własne uczelnie?

Zdaniem autora głośnej książki „Opcja Benedykta”, współcześni konserwatyści nie powinni już reformować instytucji, ale tworzyć własne. – Benedykt z Nursji nie chciał reformować Europy, tylko tworzyć wspólnoty żyjące wiarą – tłumaczył Dreher. – Przez 400 lat cierpliwej pracy benedyktyni przygotowali grunt pod odrodzenie Europy i cywilizacji. Myślę, że w czasach upadku Zachodu i uniwersytetów powinniśmy patrzeć na takie instytucje jak Collegium Intermarium jak na akademicki klasztor, gdzie istnieje życie umysłowe i gdzie w przyszłości będą kształtowane elity, które zreformują instytucje i społeczeństwo.

Prawdziwe prawa

Rektorem nowej uczelni jest dr Tymoteusz Zych, prawnik. Zajęcia mają ruszyć jesienią. Collegium Intermarium oferuje studentom magisterskie studia prawnicze, a także kilka kierunków studiów podyplomowych. To m.in. polityka rodzinna w samorządzie, zarządzanie organizacjami samorządowymi i zarządzanie procesami zakupowymi w nowoczesnej organizacji. Studia, poświęcone nowoczesnym metodom dowodowym, są adresowane przede wszystkim do prawników. Jak czytamy na stronie uczelni, na studiach i aplikacjach prawniczych często brakuje zajęć, które uczyłyby analizowania opinii biegłych. Słuchacze Collegium Intermarium mają się zatem dowiedzieć, na co zwraca uwagę sąd, kiedy dostaje ekspertyzę, jak w praktyce wygląda prowadzona przez służby kontrola operacyjna i jakie błędy popełnia się najczęściej podczas rekonstrukcji wydarzeń. Erudycyjny będzie z kolei kierunek nazwany Europa klasyczna: polityka – kultura – sztuka debaty. Jego studenci mają się uczyć m.in. kultury retorycznej. Twórcy Collegium Intermarium jako flagowe przedsięwzięcie wskazują podyplomowe studia z zakresu międzynarodowych regulacji dotyczących praw człowieka. Potrwają one 2 lata, a zajęcia będą prowadzone w języku angielskim.

– Nasze studia, dotyczące praw człowieka, chyba jako jedyne w Europie odwołują się do innej koncepcji niż wypaczone prawa, które – jak to określił św. Jan Paweł II – są obrócone przeciwko człowiekowi. To studia dla urzędników, pracowników NGO-sów, ale i dla prawników, bo będą uczyć wiedzy o metodach rozwiązywania sporów – zapewnia dr Tymoteusz Zych. Jak dowiadujemy się ze strony uczelni, słuchacze poznają teoretyczne i filozoficzne podstawy systemu praw człowieka, a także ich źródła, w tym tzw. miękkie prawa (czyli międzynarodowe rezolucje, które nie wiążą państw, ale mają swoje znaczenie). Wśród wykładanych przedmiotów znajdziemy międzynarodowe prawo rodzinne i prawa pacjenta w erze nowych technologii. Przewidziano także warsztaty advocacy, przygotowujące do konkretnej działalności na rzecz ochrony praw człowieka.

W tej chwili duża część organizacji pozarządowych zajmujących się tą dziedziną to grupy lewicowe. Na agendzie uznanych NGO-sów, kojarzonych ze wspieraniem dysydentów w niedemokratycznych państwach, jest dziś np. walka o legalizację aborcji. Jak jednak przypomina rektor Collegium Intermarium, właściwie rozumiane prawa człowieka są czymś zakorzenionym w klasycznej koncepcji prawa naturalnego.

– Widzimy dziś próbę instrumentalizacji praw człowieka, ich redukcji do relacji jednostka–państwo, a powinny one być rozumiane w kontekście takich pojęć jak odpowiedzialność czy obowiązki. Prawa człowieka realizują się nie tylko jednostkowo, ale i w rodzinie, co jest potwierdzone w traktatach międzynarodowych. Istnieje cały trend nowych praw człowieka, obróconych przeciwko człowiekowi. My chcemy od nich odsiać prawdziwe prawa człowieka, które są zagwarantowane w umowach, zakorzenione w naszej tradycji, które są ogólnoludzkie – mówi Tymoteusz Zych.

Pod opieką tutora

Grono wykładowców jest międzynarodowe. Wśród 15 profesorów i doktorów, którzy będą uczyć o prawach człowieka, 11 to cudzoziemcy. Choć nazwa uczelni nawiązuje do koncepcji Międzymorza, nie wszyscy pochodzą z tego regionu. Księżna Ingrid Detter de Frankopan jest Szwedką. Studiowała i wykładała na Uniwersytecie Oksfordzkim. W latach 1984–2005 była doradcą papieża Jana Pawła II ds. prawa międzynarodowego. Dr Angela Gandra jest członkiem Brazylijskiej Akademii Filozofii i sekretarzem krajowym ds. rodziny w brazylijskim Ministerstwie ds. Kobiet, Rodziny i Praw Człowieka. Pochodzący z Włoch Stefano Gennarini pracuje dla Center for Family and Human Rights ­(C-Fam) i od 9 lat reprezentuje tę organizację na forum ONZ. Reprezentantem Europy Środkowej jest András Lánczi, rektor Uniwersytetu Korwina w Budapeszcie.

Studia w Collegium Intermarium będą płatne. Kierunek dotyczący praw człowieka kosztuje 2,2 tys. euro, magisterskie prawo – 8 tys. zł za rok. Słuchacze pozostałych kierunków zapłacą po 5 tys. zł. System nauki będzie się różnił od tego z większości uczelni. – Studia magisterskie pozwolą na stworzenie bezpośredniej relacji ze studentem – zapewnia dr Zych. – Każdy z nich będzie miał swojego tutora nadzorującego pisanie tekstów, rozwijanie zdolności analizy, syntezy, krytycznego myślenia.

Tutor ma towarzyszyć danemu studentowi od pierwszego do ostatniego roku nauki. Taki system przyjęty jest m.in. na uczelniach brytyjskich.

Trzeba po swojemu?

Inicjatorzy powstania uczelni zauważają, że w ostatnich latach miało miejsce wiele sytuacji, kiedy wobec pracowników naukowych wszczynano postępowania dyscyplinarne z powodu wygłoszonych opinii. Wydany w lutym raport Ordo Iuris opisuje 20 takich przypadków. W każdym z nich problemy mieli naukowcy o konserwatywnych poglądach. Dr Wilhelm Czapliński z Akademii Górniczo-Hutniczej napisał w internecie, że demonstracje na rzecz aborcji „to nie jest walka o prawa kobiet, bo nikt nie ma prawa do zabijania”. Z tego powodu zarzucano mu „naruszenie godności nauczyciela akademickiego”. Ostatecznie nie został ukarany. Podobnie było w przypadku dr Justyny Melonowskiej z Akademii Pedagogiki Specjalnej. Inaczej zakończyła się natomiast głośna sprawa prof. Ewy Budzyńskiej, emerytowanej wykładowczyni Uniwersytetu Śląskiego. Rzecznik dyscyplinarny uczelni zarzucił jej formułowanie wypowiedzi „homofobicznych, wyrażających dyskryminację wyznaniową, krytycznych wobec wyborów życiowych kobiet, dotyczących m.in. przerywania ciąży”. Profesor Budzyńska została ukarana naganą, a wcześniej rozstała się z uniwersytetem. Według Roda Drehera odpowiedzią chrześcijan na opanowanie instytucji przez lewicę powinno być tworzenie własnych firm czy szkół. Czy rzeczywiście konserwatywni naukowcy powinni zakładać własne uczelnie?

– Zdecydowanie tak – odpowiada dr Tymoteusz Zych. – Brakuje instytucji, które są nastawione na przywracanie fundamentalnych wartości naszej cywilizacji. Także dlatego młode pokolenie łatwo przechodzi przez ideologiczne formatowanie. W całym europejskim kręgu cywilizacyjnym widzimy, że strona ideologiczna jest zorganizowana i dobrze zsieciowana, ma instytucje formujące w określonym duchu. Druga strona tego nie ma. Dzisiaj chrześcijanie – ci, dla których chrześcijaństwo to coś ważnego – nie są już w Europie nawet matematyczną większością. Jednak nasza kreatywna mniejszość może zmieniać świat. Nasz uniwersytet ma być realizacją takiej misji.•

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama