107,6 FM

Bł. Edward Poppe

Być może problem nie polega na tym, że jest mało księży, ale na tym, że jest mało "świętych kapłanów” do uświęcenia świata?

Być może problem nie polega na tym, że jest mało księży, ale na tym, że jest mało "świętych kapłanów” do uświęcenia świata? Do takiego wniosku doszedł chyba dzisiejszy patron,  flamandzki prezbiter, bł. Edward Jan Maria Poppe. Jako dziecko słabo rokował na księdza: był złośliwy, uparty i miał słabość do jedzenia. Ale wraz z przyjętą w wieku 12 lat pierwszą komunią św. i bierzmowaniem zaszła w nim widoczna zmiana. W sposób niezwykły otworzył się na obecność Boga w Eucharystii i zdecydował, że chce zostać jej szafarzem. I nie zmieniła jego decyzji ani perspektywa przejęcia po ojcu piekarni, ani wybuch I wojny światowej i powołanie do wojska, ani zły stan zdrowia, który przyniósł mu aż 3 zawały serca i udar, który pozbawi go życia 10 czerwca 1924 roku, w wieku zaledwie 33 lat. Edward Poppe zupełnie nic sobie z tego nie robiąc, z całą mocą angażuje się jednak w wychowanie młodych ludzi do pobożności eucharystycznej, pamiętając, jak jego samego Eucharystia odmieniła. Zakłada „Ligę Częstej Komunii” wśród dzieci, opracowuje metodę wychowawczą, która mocniej i bardziej świadomie pozwalała rozwijać w nich życie sakramentalne, a jego pisma i działalność kaznodziejska wpływają na odnowę życia kapłańskiego we Flandrii, ożywienie liturgii i rozwój apostolstwa świeckich. Krótko mówiąc, bł. Edward Poppe dosłownie spala się w swoim kapłańskim powołaniu, co o tyle nikogo nie dziwi, że jego mottem są przecież słowa Jezusa: "Przyszedłem ogień rzucić na ziemię i jakże pragnę, ażeby już zapłonął."

 

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama