- Jesteśmy w bardzo trudnej sytuacji w przemyśle i jutro nasz głos ma być słyszalny – mówił w Radiu eM przewodniczący śląsko-dąbrowskiej Solidarności Dominik Kolorz. Związkowcy organizują 4 listopada wielką manifestację w centrum Katowic.
We wtorkowe popołudnie 4 listopada związkowcy będą organizować wielki marsz w centrum Katowic. O tym, dlaczego się odbędzie mówił w Radiu eM szef śląsko-dąbrowskiej Solidarności Dominik Kolorz. - Nicnierobienie lub tylko mówienie, że będziemy reformować unijną politykę klimatyczną przez obecnie rządzących powoduje, że od hutnictwa poprzez motoryzację, koksownictwo i energetykę jesteśmy w bardzo złej sytuacji w przemyśle na Śląsku i nie tylko na Śląsku. Nasz głos ma być na razie bardzo mocno słyszalny. Chciałbym mieć taką nadzieję, że od jutra w ciągu 2-3 miesięcy porozumiemy się ze stroną rządową. Jeśli nie, to będziemy działać dalej i na tym proteście się nie skończy – mówił Dominik Kolorz.
Gość Radia eM mówił, że sytuacja przemysłu spowodowała, że swoje siły znów łączą różne związki zawodowe w regionie. - Kiedy wszystkie najważniejsze organizacje związkowe zaczęły współdziałać w 2013, 2015 czy 2020, to dochodziliśmy do konsensusu z drugą stroną, obojętnie kto po tej drugiej stronie był. Teraz mamy taką samą nadzieję, bo nie chodzi o to, żeby gonić króliczka, tylko żeby go złapać – mówił szef śląsko-dąbrowskiej Solidarności.
...a przede wszystkim lokalna, sprawy, które cieszą, martwią, niepokoją, bulwersują, decyzje, które zmienią nasze miasta, region a może nasze życie.
Zapraszamy do tych rozmów gości, którzy mają coś do powiedzenia: eksperci wyjaśniają, politycy się tłumaczą…
Trzymamy rękę na pulsie.