Tak powstaje wiele wielkich dzieł. Najpierw kogoś dosięga ból, cierpienie, choroba, odejście kogoś bliskiego. I to jest iskra dzięki, której zaczyna się wielkie dzieło. Tak było w przypadku Hospicjum domowego w Rybniku:
Trudne sprawy, ciężkie przeżycia, historie, które zbulwersują, albo wzruszą do łez. To wszystko w każdy wtorek o 21.00. "Moja historia" powstaje dzięki Wam.