107,6 FM

Tychy. Spór zbiorowy w fabryce Stellantis. Związkowcy mówią o „poczuciu oszukania”, spółka zaprzecza

Związkowcy z tyskiej fabryki Stellantis ogłosili wszczęcie sporu zbiorowego, zarzucając pracodawcy brak postępów w rozmowach dotyczących dobrowolnych odejść w związku z planowanymi zwolnieniami grupowymi. Spółka odpiera te zarzuty, podkreślając, że negocjacje trwają, choć strony różnią się stanowiskami.

Związkowcy poinformowali w środę, że rozmowy dotyczące warunków dobrowolnych odejść nie przynoszą oczekiwanych rezultatów. Jak podkreślają, propozycje przedstawiane przez pracodawcę są – w ich ocenie – niewystarczające i nie dają pracownikom realnego poczucia bezpieczeństwa w obliczu zapowiadanych redukcji zatrudnienia. – Mówi Grzegorz Maślanka, przewodniczący „Solidarności” w FCA w Tychach:

Jak dodał Grzegorz Maślanka, ogłoszenie sporu zbiorowego to efekt narastającej frustracji załogi oraz braku satysfakcjonujących ustaleń.

Stellantis nie potwierdza jednak, by w tyskiej fabryce formalnie trwał spór zbiorowy.

– Negocjacje cały czas trwają. Różnimy się w swoich stanowiskach, ale pozostajemy w dialogu – przekazała w rozmowie z Radiem eM rzeczniczka spółki Agnieszka Brania. Podkreśliła jednocześnie, że firma prowadzi rozmowy z przedstawicielami pracowników zgodnie z obowiązującymi procedurami.

Związkowcy zapowiadają kolejne kroki. Jak informują, zamierzają zwrócić się o wsparcie do Europejskiej Rady Zakładowej i nie wykluczają organizacji pikiety. – Mówi Radosław Urbaś, zastępca przewodniczącego „Solidarności” w fabryce Stellantis w Tychach:

Planowane przez Stellantis zwolnienia grupowe mają objąć łącznie 740 pracowników, czyli całą trzecią zmianę. Redukcje zatrudnienia mają rozpocząć się w marcu tego roku. Spółka tłumaczy decyzję spadkiem popytu na produkowane w Tychach samochody oraz koniecznością przejścia na system dwuzmianowy.

Tychy. Spór zbiorowy w fabryce Stellantis. Związkowcy mówią o „poczuciu oszukania”, spółka zaprzecza   Agnieszka Skrzypczyk-Plaza/ Radio eM

Sytuacja w tyskiej fabryce pozostaje napięta. Z jednej strony związkowcy mówią o utracie zaufania do pracodawcy i zapowiadają zaostrzenie działań, z drugiej – zarząd zapewnia o kontynuowaniu dialogu. Najbliższe tygodnie pokażą, czy rozmowy doprowadzą do porozumienia, czy też konflikt przerodzi się w otwarty spór z udziałem instytucji zewnętrznych.

« 1 »

Zapisane na później