107,6 FM

bł. Szymon Kim Gye-wan

Czy Kościół może istnieć bez kapłanów? Wydaje się, że do pewnego stopnia tak, co pokazuje przykład XVIII-wiecznej Korei.

Wszak do tego szczelnie zamkniętego na obcych królestwa, Dobra Nowina trafiła nie wraz z misjonarzami, tylko z katolickimi książkami, które w swoim bagażu przemycili wracający z podróży do sąsiednich Chin zwyczajni Koreańczycy. I gdy w roku 1794 dotarł tam w końcu potajemnie z Chin pierwszy ksiądz, bł. Jakub Zhou Wenmo, to zaskoczony zastał na miejscu liczącą 4 tysiące wiernych wspólnotę wierzących. A jednym z nich był dzisiejszy patron, Szymon Kim Gye-wan. Ten urodzony w Seulu sklepikarz Chrystusa poznał tak jak inni - z książek. Gdy uwierzył wyczytanemu w nich Słowu, przyjął także chrzest udzielony mu przez świeckiego katechistę. Jednak kiedy został ujęty przez władze na praktykowaniu obcej religii i poddany torturom, dokonał aktu apostazji. I tutaj, wobec takiego upadku, takiej słabości, jego droga wiary powinna się zakończyć. Nie zakończyła się jednak, bo w osobie ks. Jakuba Zhou Wenmo, Szymon Kim Gye-wan doświadczył pełni udziału w życiu Kościoła poprzez sakrament pokuty i pojednania oraz Eucharystię. I zachwycił się nią tak bardzo, że został lektorem i akolitą służącym odtąd ks. Jakubowi w jego misyjnej posłudze. Służącym aż do ponownego ujęcia przez władze i męczeńskiej śmierci 29 stycznia 1802 roku. Bo tym razem, zaopatrzony sakramentami udzielonymi przez kapłana – co jest dowodem na to, że Kościół jednak kapłanów potrzebuje - bł. Szymon Kim Gye-wan odważnie oddał życie za Chrystusa.

« 1 »

Zapisane na później