107,6 FM

Zalany kościół w Mysłowicach. Trwa usuwanie skutków awarii instalacji przeciwpożarowej

Trwają prace związane z usuwaniem skutków zalania kościoła Najświętszego Serca Pana Jezusa w Mysłowicach. Do zdarzenia doszło w sobotę nad ranem w wyniku awarii instalacji przeciwpożarowej. Choć skala strat nie została jeszcze ostatecznie oszacowana, część zniszczeń widoczna jest gołym okiem. Mimo tego wierni mogą korzystać z wydzielonej bezpiecznej strefy świątyni, a dziś wieczorem Mszę Świętą odprawi metropolita katowicki.

W parafii Najświętszego Serca Pana Jezusa w Mysłowicach trwają intensywne prace porządkowe i osuszające po zalaniu ponadstuletniego kościoła. Do niespodziewanego zdarzenia doszło w sobotę, 7 lutego, we wczesnych godzinach porannych, kiedy awarii uległa instalacja przeciwpożarowa. W wyniku usterki woda zalała znaczną część wnętrza świątyni, w tym chór, ściany oraz nawę główną.

Jako pierwszy skutki awarii zauważył organista parafii, Kamil Capała, który przyjechał do kościoła w sobotni poranek, aby przygotować się do Mszy Świętej. Jak relacjonuje, w wielu miejscach widoczne były już poważne zniszczenia, a w nawie głównej stała woda. – Szczegółową listę szkód przygotują rzeczoznawcy, jednak część strat widać gołym okiem – podkreśla organista:

Na miejsce skierowano znaczne siły Państwowej Straży Pożarnej. W akcji usuwania wody brało udział łącznie 10 zastępów straży pożarnej. – W niektórych miejscach poziom wody sięgał około 10 centymetrów – informuje Wojciech Chojnowski z Komendy Państwowej Straży Pożarnej w Mysłowicach. Strażacy przez kilka godzin wypompowywali wodę i zabezpieczali obiekt przed dalszymi uszkodzeniami:

W sprzątaniu zalanego kościoła od samego początku pomagali także parafianie, którzy spontanicznie włączyli się w działania porządkowe. Obecnie we wnętrzu świątyni pracują specjalistyczne osuszacze, udostępnione przez lokalne samorządy. Sprzęt działa przez całą dobę, co – jak zaznaczają przedstawiciele parafii – generuje znaczne koszty energii elektrycznej.

– Datki zbierane od wiernych w pierwszej kolejności pozwolą pokryć wysokie rachunki za prąd związane z ciągłą pracą urządzeń osuszających – mówi ks. Leszek Szewczyk, związany z mysłowicką parafią. Jak dodaje, skala zniszczeń, którą zobaczył w sobotni poranek, była ogromna i wymaga długotrwałych działań naprawczych:

Mimo trudnej sytuacji parafia stara się zapewnić wiernym możliwość modlitwy. W kościele wydzielono bezpieczną strefę, w której można przebywać, a kaplica adoracji Najświętszego Sakramentu pozostaje czynna. Dziś, 9 lutego, o godzinie 18:00 w kościele Najświętszego Serca Pana Jezusa Mszę Świętą odprawi metropolita katowicki, arcybiskup Andrzej Przybylski.

Parafia liczy straty i zapowiada dalsze informacje po zakończeniu oględzin przeprowadzonych przez rzeczoznawców. Na razie nie wiadomo, jak długo potrwają prace osuszające i kiedy świątynia będzie mogła wrócić do normalnego funkcjonowania.

« 1 »

Zapisane na później