107,6 FM

Dominik Derlicki: „Każdego dnia dostawaliśmy rozkazy ewakuacji"

Naloty, masowe ucieczki mieszkańców i setki szkół zamienionych w schroniska. „Widziałem setki tysięcy ludzi próbujących wydostać się z bombardowanych dzielnic miasta" – mówi Dominik Derlicki, szef misji Caritas Polska w Libanie i Syrii.

 Dominik Derlicki: „Każdego dnia dostawaliśmy rozkazy ewakuacji" fot: Caritas Polska

Dominik Derlicki, szef misji Caritas Polska w Libanie i Syrii, wrócił z Bejrutu zaledwie tydzień temu. Jak mówi, ostatnie dni w stolicy Libanu były naznaczone nieustannym napięciem i strachem mieszkańców przed kolejnymi nalotami. – Codziennie były naloty. Każdego dnia dostawaliśmy rozkazy ewakuacji od izraelskiego wojska. Te rozkazy były bardzo szerokie – tak szerokie, że obejmowały nawet mój dom – opowiada.

Caritas Polska prowadzi w Bejrucie swoją misję od 2021 roku. Organizacja ma tam stałe biuro i współpracuje z lokalnym partnerem – Caritas Liban. Liban znalazł się dziś w bardzo trudnej sytuacji. Choć konflikt dotyka wiele państw regionu, to właśnie ten kraj – jak podkreśla Derlicki – znajduje się właściwie na linii ognia. Relacjonuje, że w czasie bombardowań na ulicach miasta pojawiły się ogromne tłumy ludzi próbujących wydostać się z najbardziej zagrożonych dzielnic. – Widziałem setki tysięcy ludzi stojących w korkach po cztery czy pięć godzin. Wszyscy próbowali uciec z południowych dzielnic Bejrutu i dostać się do bezpieczniejszych części miasta albo wyjechać na północ kraju – mówi.

Populacja Libanu liczy około sześciu milionów mieszkańców. W wyniku bombardowań ponad 800 tysięcy osób zostało zmuszonych do opuszczenia swoich domów. To prawie jedna czwarta społeczeństwa. – Możemy śmiało powiedzieć, że Liban jest dziś w poważnym kryzysie humanitarnym. 

Wiele osób znalazło schronienie u rodzin i znajomych lub w wynajętych mieszkaniach, ale ogromna część przesiedlonych nie ma takiej możliwości. Rząd Libanu uruchomił około 600 prowizorycznych schronisk, które najczęściej znajdują się w budynkach szkolnych. W takich miejscach przebywa obecnie co najmniej 130 tysięcy osób. – W tych schroniskach często nie ma łóżek, materacy ani koców. Ludzie śpią na podłodze. Brakuje też dostępu do kuchni czy podstawowego wyposażenia – mówi. Zamiana szkół w schroniska oznacza także poważne problemy dla systemu edukacji.

Mimo trudnej sytuacji pomoc humanitarna w Libanie nie ustaje. Caritas Polska razem z Caritas Liban prowadzi działania pomocowe w wielu miejscach kraju. Obecnie pomoc organizacji dociera do 96 prowizorycznych schronisk. Obejmuje ona m.in. ciepłe posiłki, paczki żywnościowe, pomoc medyczną, wsparcie psychologiczne oraz najpotrzebniejsze artykuły – koce, materace i środki higieniczne. Na pomoc dla Libanu Caritas Polska przeznaczyła dotąd 100 tysięcy dolarów. Każdy może włączyć się w pomoc dla mieszkańców Libanu. Szczegóły znajdują się na stronie caritas.pl/rodzina.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..