28 marca w Wyższym Śląskim Seminarium Duchownym środowisko śląskich wykładowców i pracowników naukowych lokalnych uczelni wyższych spotkało się, aby przeżyć tradycyjny dzień skupienia.
Zanim jednak nauczyciele akademiccy udali się na wspólną modlitwę do seminaryjnej kaplicy, wysłuchali prelekcji ks. prof. dr. hab. Leszka Szewczyka, dyrektora Instytutu Nauk Teologicznych z Wydziału Teologicznego Uniwersytetu Śląskiego w Katowicach, pt. „Człowiek w epoce algorytmów. Kościół o AI”.
Eucharystii w sobotni wieczór przewodniczył bp Marek Szkudło, biskup pomocniczy archidiecezji katowickiej. - Uczestniczymy w liturgii, której układ sięga korzeniami do dwóch wczesnochrześcijańskich tradycji, łącząc je w sobie: tradycji Kościoła w Jerozolimie z IV wieku, gdzie odbywała się procesja z palmami oraz tradycji Kościoła w Rzymie. Tam z kolei odczytywano opis Męki Pańskiej. Świętujemy zatem, siostry i bracia, najważniejsze wydarzenia zbawcze, które dla nas nie są teatrem ani folklorem. Są rzeczywistością - mówił do zgromadzonych w seminaryjnej kaplicy ks. Krzysztof Matuszewski, rektor WŚSD. - W świecie, w którym zaczynamy coraz bardziej kwestionować, co jest realne i prawdziwe, a co tylko kreowane, iluzoryczne i zafałszowane, jako ludzie wiary mamy sobie przypomnieć, że właśnie ona, wiara, nie jest dla nas iluzją ani abstrakcyjną ideą. Wiara jest dla nas rzeczywistością, jest prawdą - mówił ks. Matuszewski.
Na początku liturgii - z racji Niedzieli Palmowej - biskup poświęcił zgodnie ze zwyczajem palmy, a w liturgii słowa odczytana została Męka Pańska.
W homilii bp Marek zwrócił uwagę zebranych na szczególne znaczenie miejsca w którym odbyło się spotkanie. - Spotykamy się w miejscu i w takich okolicznościach, w których słowo jest najwyżej cenionym dźwiękiem, a ucho najbardziej precyzyjnym instrumentem. To tu formują się serca i umysły przyszłych kapłanów, tych, którzy zanim obmywać będą stopy innych uczniów Chrystusa, powinni ich wysłuchać i podarować krzepiące słowo - wskazał bp Szkudło. - Dźwięk jako owoc twórczego procesu człowieka cenimy bardzo - zarówno w muzyce, jak i w toczonej refleksji nad światem. Przychodzą jednak takie chwile w życiu człowieka, kiedy musi sobie uświadomić, że Bóg dał mu ucho, które niekiedy trzeba uznać za ważniejsze. Zwłaszcza wówczas, gdy chodzi o słuchanie o sprawach najistotniejszych - dodał.
Odwołując się do tekstu Trzeciej Pieśni o Słudze Jahwe z księgi proroka Izajasza, kaznodzieja powiedział, że ów tekst „rzuca wyzwanie samej istocie waszego akademickiego powołania”. - Ukazuje on bowiem intelektualistę jako sługę, a mędrca jako ucznia, którego wielkość mierzy się nie ilością zgromadzonej wiedzy, lecz gotowością do ofiary z siebie samego. W akademickiej codzienności każdego rana budzi się w nas pragnienie poznania, lecz izajaszowy Sługa poucza nas, że ucho nie otwiera się jedynie po to, by chłonąć abstrakcyjne idee, lecz by „słuchać jak uczniowie” - mówił bp Marek i zaznaczył: - Prawdziwy rozwój duchowy i intelektualny zaczyna się od milczenia, od tej pokornej dyspozycyjności, która pozwala Bogu dotknąć serca i umysłu, czyniąc go gotowym na przyjęcie wezwania.
Kaznodzieja zauważył także, że dar intelektu i lata studiów oraz naukowa ścieżka wykładowców ma określony cel, który wybrzmiewa także w odczytanym fragmencie księgi proroka Izajasza: przyjść z pomocą „strudzonemu przez słowo krzepiące”. - Nauka nie jest prywatną własnością, lecz dobrem wspólnym, które osiąga swoją pełnię dopiero wtedy, gdy staje się darem dla drugiego. Ale i w codziennym życiu, poza światem katedr i uniwersytetów, gdy bliscy i dalecy pragną naszego wysłuchania, również i dla nich nasze ucho musi znaleźć przestrzeń - powiedział bp Szkudło, a kontynuując swoje rozważanie, przyznał: - Sługa Jahwe jeden raz mówi o języku i aż dwa razy o uchu. „Czy nie obliguje Cię to jako biskupa, byś słuchał dwa razy więcej niż mówisz?” - pytam samego siebie. Być może i w was jest taka przestrzeń sumienia, która prowokuje pytanie o to, jak słuchacie innych. I ja, i Wy, powołani jesteśmy do nauczania. Czy w tym przekazywaniu mądrości dajemy innym okazję, by zostali wysłuchani?
Bp Marek Szkudło życzył profesorom, aby w swojej codzienności byli wrażliwi na drugiego człowieka, zwłaszcza tego potrzebującego, bo - jak zaznaczył hierarcha - „pomoc, którą mu okażecie, jest najwyższą formą mądrości, jaka została nam dana”. - Aby się tak stało - słuchajcie. Słuchajcie dwa razy więcej niż trzeba. A nigdy w słuchaniu nie przesadzicie - zakończył.
Po nabożeństwie wykładowcy spotkali się przy wspólnym stole. Była to także okazja do złożenia sobie wzajemnych życzeń z okazji nadchodzących świąt Wielkiej Nocy.