Św. Józef

Jakkolwiek źle by to dzisiaj nie brzmiało, ale od pracy nie uciekniemy. Praca jest nam potrzebna i to nie tylko w sensie zarabiania pieniędzy tak potrzebnych do życia.

Bez pracy gnuśniejemy. Pogrążamy się w stagnacji i bezruchu. To dlatego w Księdze Rodzaju czytamy, że po tym jak go stworzył: "Bóg wziął człowieka i umieścił go w ogrodzie Eden, aby uprawiał go i doglądał". Praca w raju. Czy to nie jest na przekór naszemu potocznemu myśleniu? Oczywiście, że tamta praca była dla nas wymarzona, bo współpracując z Bogiem przy dziele stworzenia, robiliśmy coś satysfakcjonującego, sensownego i twórczego. A do tego Pan Bóg oferował najlepszy na świecie pakiet socjalny. Niestety, ponieważ pierwsi rodzice nierozsądnie wypowiedzieli tamtą umowę, dlatego zostaliśmy skazani na dużo gorsze warunki pracy. Ale co do swojego sedna, sens naszego ludzkiego wysiłku nie zmienił się ani o jotę, co skwapliwie przypomina nam dzisiejsze święto św. Józefa Rzemieślnika. Ten cieśla z Nazaretu, jak bywa nazywany, wykonywał pracę na zlecenie by utrzymać Najświętszą Rodzinę. Czy była to praca lekka? Bynajmniej. Czy dobrze płatna? Raczej nie. Czy nie miał jej czasem dość? Z pewnością. Ale jednej rzeczy ta praca w św. Józefie nie zmieniła. Nie zgorzkniał pod jej brzemieniem. Nie zwolnił się z bycia człowiekiem sprawiedliwym, jak opisał go św. Mateusz. Czyli takim, który się modli, który żyje wiarą i stara się czynić dobro w każdej konkretnej sytuacji życiowej. Także w pracy, która choć nie spełnia często marzeń lub aspiracji, to z uwagi na czas, jaki nam zabiera, powinna być także drogą naszego uświęcenia.

« 1 »