Nie troszczcie się zbytnio o swoje życie, o to, co macie jeść i pić… Mt 6,25
Jezus powiedział do swoich uczniów:
«Nikt nie może dwom panom służyć. Bo albo jednego będzie nienawidził, a drugiego – miłował; albo z jednym będzie trzymał, a drugim wzgardzi. Nie możecie służyć Bogu i Mamonie!
Dlatego powiadam wam: Nie martwcie się o swoje życie, o to, co macie jeść i pić, ani o swoje ciało, czym się macie przyodziać. Czyż życie nie znaczy więcej niż pokarm, a ciało więcej niż odzienie? Przypatrzcie się ptakom podniebnym: nie sieją ani żną i nie zbierają do spichlerzy, a Ojciec wasz niebieski je żywi. Czyż wy nie jesteście ważniejsi niż one?
Kto z was, martwiąc się, może choćby jedną chwilę dołożyć do wieku swego życia?
A o odzienie czemu się martwicie? Przypatrzcie się liliom polnym, jak rosną: nie pracują ani przędą. A powiadam wam: nawet Salomon w całym swym przepychu nie był tak ubrany jak jedna z nich. Jeśli więc ziele polne, które dziś jest, a jutro do pieca będzie wrzucone, Bóg tak przyodziewa, to czyż nie tym bardziej was, ludzie małej wiary?
Nie martwcie się zatem i nie mówcie: co będziemy jedli? co będziemy pili? czym będziemy się przyodziewali? Bo o to wszystko poganie zabiegają. Przecież Ojciec wasz niebieski wie, że tego wszystkiego potrzebujecie. Starajcie się naprzód o królestwo Boga i o Jego sprawiedliwość, a to wszystko będzie wam dodane.
Nie martwcie się więc o jutro, bo jutrzejszy dzień sam o siebie martwić się będzie. Dosyć ma dzień każdy swojej biedy».
Zadajmy sobie dziś pytanie: Co nam daje poczucie bezpieczeństwa? Albo: Kto nam daje poczucie bezpieczeństwa? W dzieciństwie często dawali nam je nasi rodzice, rodzeństwo, nasze babcie, dziadkowie. Z upływem lat próbujemy wziąć kwestię swego bezpieczeństwa w swoje ręce: dobra szkoła, dobra praca, duże pieniądze. Te ostatnie zawsze można łatwo stracić, np. przez ryzykowne inwestycje. Niejeden z nas już się o tym przekonał. A gdyby tak zainwestować w swoją relację z Bogiem? Bardziej służyć Jemu niż pieniądzom? One, oczywiście, są ważne w naszym życiu, ale nigdy nie dadzą nam tego, co daje nam drugi człowiek, a tym bardziej tego, co daje nam Bóg. Przed nami czas wakacji. A może by tak zainwestować w tym czasie w duchowość: w rekolekcje, w pielgrzymkę, w dobrą lekturę? Będąc blisko Boga, nie można się przecież zamartwiać, prawda?