Dziś [17.06.2026] odbył się dwugodzinny strajk ostrzegawczy w oddziałach Zakładu Ubezpieczeń Społecznych. Część pracowników w całym kraju na dwie godziny odeszła od biurek, chcąc zwrócić uwagę opinii publicznej na swoje problemy. Związkowcy wskazują przede wszystkim na niskie wynagrodzenia, przeciążenie obowiązkami oraz niedobory kadrowe.
Pracownicy Zakładu Ubezpieczeń Społecznych w całej Polsce przeprowadzili we wtorek, 17 czerwca, dwugodzinny strajk ostrzegawczy. Protest rozpoczął się rano i objął część załogi poszczególnych oddziałów. Jego uczestnicy podkreślają, że akcja ma przede wszystkim zwrócić uwagę opinii publicznej na sytuację zatrudnionych w instytucji.
Marcin Iciek/ Radio eM
Do protestu przyłączyli się między innymi pracownicy oddziału ZUS w Chorzowie. Jak zaznacza wiceprzewodniczącym NSZZ „Solidarność” w Oddziale ZUS w Chorzowie Mariusz Czapla, związkowcy od dłuższego czasu alarmują oni o zbyt niskich wynagrodzeniach, trudnych warunkach pracy oraz rosnącej liczbie obowiązków przypadających na jednego pracownika. Ich zdaniem problemy pogłębia także niewystarczające zatrudnienie.
Marcin Iciek/ Radio eM
Związkowcy domagają się podwyżki wynagrodzeń w wysokości 1200 złotych brutto dla każdego pracownika. Jak twierdzą, propozycja przedstawiona przez pracodawcę jest sześciokrotnie niższa i nie odpowiada skali oczekiwań zatrudnionych.
W Chorzowie w proteście uczestniczyła część załogi miejscowego oddziału. Danuta Łukasik ze związku zawodowego „Niezależni” podkreślała, że pracownicy oczekują nie tylko wzrostu wynagrodzeń, ale również poprawy warunków pracy i zwiększenia zatrudnienia:
Marcin Iciek/ Radio eM
Wtorkowy protest miał charakter ostrzegawczy i trwał dwie godziny. Związkowcy nie wykluczają jednak podejmowania kolejnych działań, jeśli rozmowy z pracodawcą nie przyniosą oczekiwanych rezultatów.