W sobotę 20 czerwca bp Grzegorz Olszowski ustanowił nowych animatorów ministranckich, udzielił błogosławieństwa kandydatom rozpoczynającym formację do tej posługi oraz powołał kadrę odpowiedzialną za prowadzenie wakacyjnych rekolekcji dla członków służby liturgicznej.
Zebranych w Archikatedrze Chrystusa Króla w Katowicach powitał ks. Marek Organista, archidiecezjalny duszpasterz ministrantów, który zachęcił wszystkich obecnych do modlitwy w intencji chłopaków, którzy tego dnia rozpoczynają pełnienie nowej funkcji w parafialnych wspólnotach ministranckich. Ks. Organista szczególnie przywitał rodziców i rodziny ministrantów oraz ich kolegów z rodzinnych parafii, a także bp. Grzegorza Olszowskiego, który tego dnia przewodniczył liturgii Mszy św.
Bp Olszowski odwołał się do odczytanej tego dnia Ewangelii. - Jezus ma być w naszym życiu na pierwszym miejscu. Jeśli On będzie na pierwszym miejscu, to wszystko inne się poukłada. Wszystko inne będzie na właściwym miejscu - mówił. - Tutaj z pomocą przychodzi nam pierwsze czytanie i historia narodu wybranego. Doświadczali obecności Pana Boga, Jego łask, Jego prowadzenia, Jego mocy. A jednak gdzieś tam zawsze po swojemu chcieli rozwiązywać problemy, po swojemu chcieli układać swoje życie. Dlatego Bóg pyta się przez proroka: "Dlaczego przekraczacie przykazania Pańskie? Dlatego się wam nie wiedzie! Ponieważ opuściliście Pana, i On was opuści"/ Kochani, to są konsekwencje niewierności Panu Bogu, niewierności wartościom. To są konsekwencje wyboru grzechu, wyboru zła. Zło jest dlatego złem, że przynosi szkodę człowiekowi, że unieszczęśliwia człowieka, że zniewala człowieka. I nie da się tego zmienić. Dlatego, jeśli będziemy wybierać zło, to będziemy doświadczać konsekwencji tych wyborów. Jeśli będziemy wybierać dobro, które nas ubogaca, uszczęśliwia, będziemy doświadczać konsekwencji także tych wyborów - nauczał bp Grzegorz.
Bp Grzegorz wskazał także na wartość posługi animatora. - To osoba pobudzająca do działania, zachęcająca. Animować, to znaczy ożywiać. Nieraz na pewno już to słyszeliście: żeby ożywić, trzeba samemu mieć życie. Życie rodzi się z życia. Każda żywa komórka powstaje z innej, istniejącej już żywej komórki. Dlatego zostając animatorami, zbliżając się do tej posługi animatora przez okres próbny, zobowiązujecie się otworzyć na to Boże życie, by ono w was było, by w was wzrastało. Dlatego to zobowiązanie to zachęta. To zachęta do Eucharystii, do pochylania się nad słowem Bożym, do modlitwy, która nie tylko polega na tym, że my mówimy do Pana Boga, ale też słuchamy Go, podejmujemy Jego natchnienia. To zobowiązanie do formacji i do miłości bratniej - wyjaśnił. - Bycie animatorem to jest także służba. To jest posługa. Bóg da łaskę, umocni w tym zadaniu, ale potrzebuje naszej współpracy. Potrzebuje naszej wierności - dodał biskup pomocniczy.
Kaznodzieja przypomniał także, jak bardzo istotne jest dawanie świadectwa. - Dobrze o tym wiecie, jak czasem trudno w swoim środowisku przyznać się do tego, że jest się uczniem Jezusa Chrystusa, że jest się ministrantem. Ale Bóg, dając zadanie, daje siłę, daje łaskę - przypomniał bp Olszowski i zachęcił zebranych, aby właśnie w Bogu pokładać nadzieję, a przez to innych ubogacać.
W czasie liturgii bp Grzegorz pobłogosławił kandydatów na animatorów, którzy rozpoczynają formację po dojęcia nowej funkcji, ustanowił nowych animatorów oraz rozdał dekrety prowadzącym turnusy w czasie wakacyjnych rekolekcji ministranckich.