Setki uczestników Pielgrzymki Osób Starszych i Chorych modliły się w Sanktuarium Matki Bożej Uśmiechniętej w Pszowie. Eucharystii przewodniczył biskup pomocniczy archidiecezji katowickiej Grzegorz Olszowski, który w homilii mówił o wierze, wspólnocie oraz nadziei płynącej z chrześcijańskiego spojrzenia na cierpienie i śmierć. Wydarzenie odbyło się w związku z obchodzonym Światowym Dniem Dziadków i Osób Starszych.
W bazylice Narodzenia Najświętszej Maryi Panny w Pszowie zgromadzili się uczestnicy dorocznej Pielgrzymki Osób Starszych i Chorych. Przybyłych powitał ks. Mateusz Iwanecki, przypominając słowa św. Jana Pawła II o zawierzeniu Bogu w chorobie i cierpieniu. Podkreślił, że od ponad 300 lat wierni przybywają do tego miejsca, aby modlić się przed wizerunkiem Matki Bożej Uśmiechniętej i uczyć się od Maryi zaufania wobec Boga.
Mszy św. przewodniczył bp Grzegorz Olszowski, który zachęcał pielgrzymów do wspólnej modlitwy w sanktuarium. W homilii nawiązał do liturgii słowa oraz przypadającego Światowego Dnia Dziadków i Osób Starszych, ustanowionego z inicjatywy papieża Franciszka. Zwrócił uwagę, że wraz z wiekiem człowiek coraz mocniej doświadcza kruchości życia, choroby i cierpienia.
– Przeżywając już podeszły wiek, człowiek uświadamia sobie, jakim jest naczyniem glinianym, jakim nieraz jest naczyniem nietrwałym. Sami dobrze wiecie, jak życie w jednej chwili może się zmienić o 180 stopni – mówił biskup.
Hierarcha podkreślał, że wiara pozwala przeżywać te doświadczenia z nadzieją. Przypomniał, że chrześcijaństwo nie jest drogą przeżywaną w samotności, lecz we wspólnocie ludzi wierzących, którzy wzajemnie się wspierają niezależnie od wieku czy stanu zdrowia.
– Nie ma czegoś takiego jak chrześcijaństwo w pojedynkę. Właśnie we wspólnocie, jako ludzie wiary – zdrowi i chorzy, starsi i młodzi – zmierzamy tą samą drogą do zbawienia i mamy sobie wzajemnie pomagać – podkreślił.
Znaczną część homilii bp Olszowski poświęcił chrześcijańskiej nadziei na życie wieczne. Przekonywał, że ziemskie życie jest przygotowaniem do pełni życia z Bogiem, a śmierć nie jest jego końcem. Obrazowo porównał przejście do wieczności do powrotu człowieka po ciężkiej chorobie do własnego domu.
– Być może, przechodząc przez granicę śmierci, powiemy sobie: „Nareszcie jestem w domu, nareszcie jestem zdrowy”. Nie ma się czego bać. Dzięki śmierci zostaniemy wyzwoleni z cierpienia i bólu, a Chrystus zapewnia nas, że w domu Ojca jest mieszkań wiele – mówił.
Biskup zaznaczył również, że droga do zmartwychwstania prowadzi przez krzyż i cierpienie, jednak bliskość Chrystusa daje siłę do ich przyjęcia. Przypomniał słowa Ewangelii: „Nie wy mnie wybraliście, ale Ja was wybrałem”, podkreślając, że każdy człowiek jest powołany przez Boga do przynoszenia dobrych owoców, także w czasie choroby i życiowych ograniczeń.
Organizatorem pielgrzymki była Fundacja Donum Caritatis im. ks. Zdzisława Tronta. Jej przedstawiciel, o. Arkadiusz Sosna, nawiązał do tegorocznego orędzia papieża Leona XIV na Światowy Dzień Dziadków i Osób Starszych, którego mottem są słowa z Księgi Izajasza: „Ja nie zapomnę o tobie”.
Jak podkreślał, osoby starsze często zmagają się z samotnością i poczuciem niepotrzebności, dlatego szczególnie ważne jest przypominanie im, że pozostają potrzebne i mają swoje miejsce we wspólnocie Kościoła oraz w życiu najbliższych.
– Potrzebujemy siebie nawzajem. Na każdym etapie naszego życia jest konkretne zadanie i powołanie, które Bóg powierza każdemu z nas. Gdy przychodzi słabość, kruchość i cierpienie, wtedy jesteśmy sobie szczególnie bliscy i potrzebni – mówił o. Arkadiusz Sosna.
Po zakończeniu Eucharystii pielgrzymi tradycyjnie spotkali się w ogrodach przy bazylice, gdzie był czas na wspólne świętowanie, rozmowy i integrację. Wydarzenie od lat stanowi jedno z najważniejszych spotkań osób starszych i chorych w archidiecezji katowickiej, łącząc modlitwę z budowaniem więzi i wzajemnym wsparciem.