Bądźcie gotowi, bo w chwili, której się nie domyślacie, Syn Człowieczy przyjdzie. Mt 24,44
Słowa Ewangelii według Świętego Mateusza
Jezus powiedział do swoich uczniów:
«Czuwajcie, bo nie wiecie, w którym dniu Pan wasz przyjdzie. A to rozumiejcie: Gdyby gospodarz wiedział, o jakiej porze nocy nadejdzie złodziej, na pewno by czuwał i nie pozwoliłby włamać się do swego domu. Dlatego i wy bądźcie gotowi, bo o godzinie, której się nie domyślacie, Syn Człowieczy przyjdzie.
Któż jest tym sługą wiernym i roztropnym, którego pan ustanowił nad swoją służbą, żeby we właściwej porze rozdał jej żywność? Szczęśliwy ów sługa, którego pan, gdy wróci, zastanie przy tej czynności. Zaprawdę, powiadam wam: Postawi go nad całym swoim mieniem. Lecz jeśli taki zły sługa powie sobie w duszy: „Mój pan się ociąga z powrotem”, i zacznie bić swoje współsługi, i będzie jadł i pił z pijakami, to nadejdzie pan tego sługi w dniu, kiedy się nie spodziewa, i o godzinie, której nie zna. Każe surowo go ukarać i wyznaczy mu miejsce z obłudnikami. Tam będzie płacz i zgrzytanie zębów».
Mt 24, 42-51
Często się mówi, że prawdziwy charakter człowieka ujawnia się wówczas, gdy nikt go nie widzi. Jest tak w dzisiejszej przypowieści, jest tak i w naszym życiu. Mając wolną wolę, zawsze możemy podjąć decyzję, by służyć tylko sobie i nie służyć Panu. Wielu dzisiaj decyduje się na to, by nie martwić się śmiercią czy sprawami religii. „Będzie na to wszystko czas, gdy się zestarzeję”. A jednak chyba nieco próżnym optymizmem jest myślenie, że zanim nadejdzie koniec, będę miał czas na wyprostowanie swojego życia. Jezus ostrzega nas przed przyjmowaniem tego typu założeń, bo nie są nam znane ani dzień naszej śmierci, ani godzina powrotu Jezusa. Musimy przeżyć nasze życie w stanie moralnej i duchowej gotowości. Już teraz, nie później. Nikt z nas nie potrafi z całą pewnością powiedzieć – bo nikt z nas tego nie wie – czy dla mnie to „później” nadejdzie.