Św. Monika

Jest patronką matek, wdów, mężatek, które przeżywają kłopoty małżeńskie, kobiet, które zawiodły się na dzieciach lub mają z dziećmi problemy.

I nic dziwnego, bo wszystkiego czego jest orędowniczką, tego i sama doświadczyła. Młodo wyszła za mąż, bo w wieku ledwie 17 lat. Cóż z tego, że on był osobą ważną w jej rodzinnej Tagaście, skoro różniła się z mężem we wszystkich właściwie kwestiach, ze światopoglądowymi na pierwszym planie. Do tego jej pierworodny syn bardziej był skłonny do pójścia w ślady ojca, a nie matki. Tragedia i to nie tylko w duchowym wymiarze. Do kogo więc miała się zwrócić z prośbą o pomoc ta właśnie kobieta, jak nie do Chrystusa, któremu zaufała jako chrześcijanka? Zwróciła się o pomoc i została wysłuchana przez swoją wytrwałość w orędowaniu za swoim mężem i synem. Wytrwałość, bo mąż nawrócił się dopiero przed swoją śmiercią, to jest około roku 371, po niemal ćwierćwieczu małżeństwa, a syn tuż przed śmiercią matki, to jest w roku 387. Zmarła jednak szczęśliwa, wracając z nim do rodzinnej Tagasty. Na jej grobie wyryto epitafium: "Tu zostawiła swoje prochy, o [św.] Augustynie, twoja najczystsza matka, [Monika] światło do twoich [ licznych] zasług [dla Kościoła]."

« ‹ 1 › »

Zapisane na później

Funkcja zapisywania artykułów jest dostępna tylko dla zalogowanych użytkowników.