Kamil Pradecki: „Kupując Bitcoina i trzymając go na własnym portfelu, nikt by tych środków nie zabrał"

Czy kryptowaluty są dziś alternatywą dla tradycyjnego systemu finansowego, czy raczej coraz bardziej przypominają wielkie kasyno? O Bitcoinie, bezpieczeństwie inwestorów, przechowywaniu środków na giełdach i sytuacji wokół zondacrypto mówił w Radiu eM Kamil Pradecki, autor „Encyklopedii Kryptowalut".

 Kamil Pradecki: „Kupując Bitcoina i trzymając go na własnym portfelu, nikt by tych środków nie zabrał"
Jednym z tematów rozmowy był Bitcoin i jego pierwotne założenie: stworzenie alternatywy dla tradycyjnego systemu finansowego. Pradecki zwrócił uwagę, że w przeciwieństwie do tradycyjnych walut liczba Bitcoinów jest ograniczona do 21 milionów. Jednocześnie dziś jego notowania reagują na decyzje polityczne i wypowiedzi najważniejszych światowych przywódców, co pokazuje, jak bardzo rynek kryptowalut wszedł do głównego nurtu finansów.

Czy jednak cały rynek przypomina dziś bardziej inwestowanie czy hazard? – Jeżeli pyta mnie pani w 2026 roku, to faktycznie poza kilkoma głównymi kryptowalutami to kasyno jest – przyznał Pradecki. Jak tłumaczył, obok Bitcoina, Ethereum czy stablecoinów powstały miliony tokenów, które często nie mają realnej użyteczności. – Ludzie sami to kasyno sobie stworzyli z żądzy chciwości, tworząc jakieś małe, śmieszne kryptowaluty oparte na obrazku psa czy kota – mówił gość Radia eM. Jego zdaniem zdecydowana większość funkcjonujących obecnie kryptowalut nie ma praktycznego zastosowania. Pradecki podkreślał jednocześnie, że osoba rozpoczynająca przygodę z kryptowalutami powinna przede wszystkim postawić na edukację. – Trzeba zacząć od edukacji. Informacje z książek dość szybko się dezaktualizują, więc trzeba sięgać do internetu i szukać podstawowych informacji, żeby przede wszystkim nie dać się oszukać – zaznaczył.

 

Zondacrypto i bezpieczeństwo pieniędzy. Kamil Pradecki: „Na własnym portfelu nikt by ich nie zabrał"
Radio eM

 

W rozmowie pojawił się także temat zondacrypto i bezpieczeństwa środków pozostawianych na giełdach kryptowalutowych. Pradecki zwrócił uwagę na istotną różnicę pomiędzy zakupem kryptowaluty a miejscem jej przechowywania. – Kupując, dajmy na to, Bitcoina i trzymając go na własnym prywatnym portfelu, nikt by im tych środków nie zabrał – przekonywał. Według niego kluczowe jest zrozumienie, że giełda kryptowalutowa działa inaczej niż tradycyjny rachunek maklerski. Użytkownik, który pozostawia aktywa na platformie, musi liczyć się również z ryzykiem związanym z funkcjonowaniem samego podmiotu. – Tutaj środki oddajemy na portfel giełdy. Dopóki giełda działa i obsługuje wpłaty oraz wypłaty, wszystko jest w porządku. Problem pojawia się wtedy, kiedy dostęp do tych środków zostaje utrudniony lub platforma przestaje prawidłowo funkcjonować – tłumaczył.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..