Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz: Przestańmy dopłacać do tego, co nieopłacalne

Minister funduszy i polityki regionalnej Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz odniosła się na antenie Radia eM do związkowego górniczego protestu, który czasowo zbiegł się z jej wizytą w regionie.

Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz: Przestańmy dopłacać do tego, co nieopłacalne
Radio eM

 

Manifestacją związkową w obronie śląskich kopalń odbyła się w Katowicach przed tamtejszą siedzibą Ministerstwa Energii. Liderzy Wolnego Związku Zawodowego Sierpień 80 zarzucali stronie rządowej chaotyczną likwidację kopalń a samą transformację energetyczną ocenili jako "nieracjonalną" i "nieprzemyślaną". Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz odniosła się do tych zarzutów. - Są środowiska, które wmawiają, że po prostu na węglu można dzisiaj postawić polską gospodarkę. Tylko gdyby coś takiego wdrożyć w życie, to to, do czego dzisiaj ludzie dopłacają (a dopłacają naprawdę grube miliardy), zamieniłoby się w setki miliardów pieniędzy jednych ludzi wpłacanych do kieszeni innych ludzi, bo mają niewydolną branżę. Więc to co jest super ważne dzisiaj, to żeby przestać dopłacać do tego, co jest nieopłacalne, ale zapewnić ludziom dobrą płacę, dobrą pracę tutaj w województwie śląskim (...). Ich praca i płaca powinna być w przyszłości zapewniona, ale nie tak, żeby się domagali, żeby cała Polska bez przerwy do nich dopłacała w nieskończoność - podsumowała Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz.


Minister gościła w Dąbrowie Górniczej na dwudniowej konferencji "Regeneracja". Szefowa Ministerstwa Funduszy i Polityki Regionalnej poinformowała tam, że 27 miliardów złotych z Krajowego Planu Odbudowy trafi do województwa śląskiego. Obrazując skalę przyznanych pieniędzy powiedziała, że to ponad 140 tysięcy podpisanych umów. - Za każdą z tych umów jest jakieś przedsiębiorstwo, jakiś człowiek, jakiś biznes, samorządowiec, infrastruktura, mieszkaniec, gdzie dla którego, dla której coś się zmieniło - mówiła Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz.

Minister potwierdziła również informację czwartkową informację o odblokowaniu 287 milionów złotych dofinansowania z Unii Europejskiej, które otrzymały Tramwaje Śląskie. Pieniądze te zostały zablokowane z uwagi na podejrzenia o oszustwa i korupcję przy przetargach. - Pieniądze są odblokowane i wymagało to (...) asertywnego zadziałania, dlatego że są nieprawidłowości najwyraźniej i toczy się śledztwo. Przyjęłam jednak założenie, że nie może być tak, że z powodu, nazwijmy to, "wadliwego" postępowania poszczególnych ludzi będą teraz cierpieć mieszkańcy, którzy potrzebują tych połączeń tramwajowych w Katowicach, w Sosnowcu i decyzja jest taka po asertywnej rozmowie w Brukseli. Odblokowujemy, inwestycje idą do przodu, a równocześnie jest bardzo mocne pilnowanie, żeby absolutnie żadna nieprawidłowość tu się więcej nie zdarzyła - wskazała minister. 

Jaka część unijnej dopłaty mogłaby zostać zmalwersowana? Minister przyznała, że prowadzone śledztwo dotyczy inwestycji, "które działy się w przeszłości" i nie dotyczą obecnej kwoty dofinansowania. Aby ocenić skalę nieprawidłowości należy jednak poczekać na prawomocne wyroki.

« ‹ 1 › »
oceń artykuł Pobieranie..