Francuzi mówią o „papomanii", media pokazują tłumy, a w Polsce pojawiają się porównania do pierwszej pielgrzymki Jana Pawła II w 1979 roku. Jacek Dziedzina, dziennikarz „Gościa Niedzielnego", widzi w tej pielgrzymce nie tyle moment przełomu, ile potwierdzenie zmian, które rozpoczęły się w Kościele we Francji.
– To były cztery dni, których Francja potrzebowała trochę jak tlenu – mówił Jacek Dziedzina w „Rozmowie poranka" Radia eM. I od razu dodawał: nie chodzi o Kościół, który trzeba było reanimować. Raczej o Kościół, który już wcześniej zaczął się zmieniać. Jednym z najbardziej widocznych znaków tej zmiany jest rosnąca liczba młodych i dorosłych proszących o chrzest. Zdaniem Dziedziny papieska pielgrzymka nie stworzyła tego zjawiska, ale nadała mu nowy impuls.
Za tym ruchem stoi coś więcej niż chwilowa fascynacja. Młodzi Francuzi coraz częściej pytają o własne korzenie, o wiarę rodziców i dziadków, o tożsamość, której nie daje im sama kultura konsumpcji i indywidualizmu ale francuski Kościół nie dochodzi do tego miejsca drogą na skróty. W Lourdes Leon XIV spotkał się z osobami skrzywdzonymi w Kościele. To spotkanie wpisuje się w proces, który we Francji trwa od lat: ujawniania nadużyć, rozliczania win i odbudowywania wiarygodności.
We Francji zobaczyliśmy papieża, który nie omija tematów niewygodnych dla współczesnej Europy. Jacek Dziedzina zwraca uwagę, że Leon XVI bardzo konkretnie i ewangelicznie mówił o eutanazji i obronie życia. Pokazał, że bliskość wobec człowieka i obrona życia nie są dwoma różnymi tematami.
...a przede wszystkim lokalna, sprawy, które cieszą, martwią, niepokoją, bulwersują, decyzje, które zmienią nasze miasta, region a może nasze życie.
Zapraszamy do tych rozmów gości, którzy mają coś do powiedzenia: eksperci wyjaśniają, politycy się tłumaczą…
Trzymamy rękę na pulsie.