Kościół św. Maksymiliana Męczennika na osiedlu Chemików, związany od lat z kultem patrona i pamięcią o Auschwitz.Jak podkreśla parafia, będzie to pierwsze takie sanktuarium w Polsce i na świecie.
Alina świeży-Sobel /Foto Gość
Bezpośrednim przygotowaniem duchowym do październikowej uroczystości stała się inicjatywa nazwana SOR – Specjalny Oddział Różańcowy. Pomysł zrodził się z inspiracji ks. Kamila Kaczora. Początkowo zakładano utworzenie jednej, dwudziestoosobowej grupy, która przez 20 tygodni obejmowała modlitwą przygotowania do ustanowienia sanktuarium. Rzeczywistość przerosła jednak te założenia. Do SOR zgłosiło się już wiele osób – dzieci, młodzież, dorośli i seniorzy. Zasada była prosta: jedna osoba, jedna dziesiątka różańca, jeden dzień. Każdy uczestnik otrzymał indywidualny harmonogram modlitwy obejmujący okres od 17 maja do 3 października, czyli do wigilii ustanowienia sanktuarium. W ten sposób codzienna modlitwa poszczególnych osób tworzyła jedną wspólnotową modlitwę różańcową w intencji parafii, wiernych i dobrego przygotowania do październikowej uroczystości.
O wyjątkowym charakterze kościoła decydują nie tylko modlitwa i wieloletni kult św. Maksymiliana. W parafii przechowywane są także cenne pamiątki związane z jego życiem i pobytem w KL Auschwitz. Wśród nich znajduje się różaniec, który o. Maksymilian Kolbe przekazał w obozie więźniowi Wilhelmowi Żelaznemu, oznaczonemu numerem 1126. Parafia posiada również kielich obozowy, którym posługiwali się kapłani – więźniowie w bloku 14, a także mszał obozowy w formie grypsu z tekstem Mszy świętej „De profundis”, wykorzystywany przez kapłanów podczas sprawowania Eucharystii w obozowych warunkach. Szczególną pamiątką jest także Krzyż Pojednania, przywieziony do celi śmierci św. Maksymiliana przez przedstawicieli episkopatu niemieckiego w 1980 roku. W pielgrzymce tej uczestniczył także kard. Joseph Ratzinger, późniejszy papież Benedykt XVI. Te przedmioty przypominają nie tylko o samym św. Maksymilianie, ale także o historii kapłanów i innych więźniów, którzy w nieludzkich warunkach niemieckiego obozu starali się zachować wiarę i godność.
Świątynia na osiedlu Chemików jest mocno związana z pamięcią o Auschwitz. W kościele znajduje się między innymi tryptyk przedstawiający św. Maksymiliana w obozie – jako kapłana, który spowiada, błogosławi i rozgrzesza, a także niesie umęczonego Chrystusa. W świątyni znajduje się również urna z prochami zamordowanych więźniów oraz tablica z nazwami państw, z których pochodziły ofiary niemieckiego obozu. To sprawia, że miejsce to łączy kult św. Maksymiliana z pamięcią o wszystkich ofiarach Auschwitz. Modlitwa za wstawiennictwem franciszkanina, który w 1941 roku oddał życie za współwięźnia Franciszka Gajowniczka, jest tutaj nierozerwalnie związana z pamięcią o historii tego miejsca. Kult patrona obecny jest w parafii od początku jej istnienia. Jednym z jego wyrazów jest czwartkowa nowenna do św. Maksymiliana. Wierni przynoszą swoje intencje, które są przedstawiane Bogu za wstawiennictwem męczennika z Auschwitz. Świątynia posiada także relikwie św. Maksymiliana oraz pamiątki związane z jego życiem. Podniesienie kościoła do rangi sanktuarium będzie więc kolejnym etapem historii miejsca, w którym od dziesięcioleci
Uroczystość ustanowienia sanktuarium rozpocznie się o godz. 9.30. Wówczas zaplanowano modlitwę w Muzeum KL Auschwitz z udziałem biskupa Romana Pindla. Następnie o godz. 10.30 w kościele św. Maksymiliana Męczennika rozpocznie się uroczysta Msza święta. To właśnie podczas Eucharystii biskup ordynariusz ogłosi świątynię Sanktuarium św. Maksymiliana Męczennika w Oświęcimiu. Po zakończeniu uroczystości, o godz. 15.00, na parafialnym dziedzińcu rozpocznie się piknik. Parafia zaprasza na wydarzenie parafian, grupy duszpasterskie, poczty sztandarowe, dzieci i młodzież. Będzie to jednocześnie dzień dziękczynienia za 44. rocznicę kanonizacji św. Maksymiliana Marii Kolbego.