Marcin Zieliński: Jeśli uwierzysz Jego Słowu, dzieją się cuda

Joanna Jureczko-Wilk Joanna Jureczko-Wilk

publikacja 01.12.2017 12:16

Świecki ewangelizator i charyzmatyk poprowadził na Ursynowie modlitwę o uzdrowienie.

Na spotkanie przyjechały osoby z całej Warszawy Na spotkanie przyjechały osoby z całej Warszawy
Joanna Jureczko-Wilk / Foto Gość

- Nasz wiara rodzi się ze słuchania, ale też z tego co widzimy i jakimi ludźmi się otaczamy na co dzień. Jeżeli karmisz się "śmieciami", twoja wiara będzie malała - mówił Marcin Zieliński, po Mszy św. z modlitwą o uzdrowienie, która odbyła się 30 listopada w parafii św. Tomasza Apostoła na Imielinie.

Charyzmatyk jest liderem wspólnoty Uwielbienia „Głos Pana” ze Skierniewic. W lipcu br. prowadził konferencję podczas rekolekcji na stadionie PGE Narodowy, w której uczestniczył ks. John Bashobora z Ugandy.

Spotkanie zorganizowały m.in. Odnowa w Duchu Świętym "Miriam", wspólnota "Chefsiba" oraz "Głos Pana" ze Skierniewic.

GALERIA ZE SPOTKANIA - TUTAJ

Marcin Zieliński dzielił się świadectwem po wyjazdach, na których jego wspólnota głosi Słowo Boże. A podczas wspólnej modlitwy, uwielbienia, poprzez wstawiennictwo wielu ludzi, mają miejsce uzdrowienia na ciele i duszy. Bóg jest hojny w Swej łasce, bo dokonuje rzeczy daleko większych niż to, o co proszą modlący się.

- Przed tygodniem modliliśmy się z młodymi w Niepołomicach. Nikt z nas nie prosił o uzdrowienie, a jednak Bóg zaczął uzdrawiać chorych podczas modlitwy oddania życia Jezusowi. Świadectwo tego dało już dziesięć osób. Kiedy otworzymy swoje serca i powiemy Jezusowi: "Bądź moim Panem", dzieją się cuda - mówił M. Zieliński, zaznaczając, że nadzwyczajne znaki są dane człowiekowi po to, by zdecydował się iść w swoim życiu z Bogiem.

- Miejsce mojej słabości stało się miejscem mojej posługi - mówił Marcin Zieliński na Ursynowie   - Miejsce mojej słabości stało się miejscem mojej posługi - mówił Marcin Zieliński na Ursynowie
Joanna Jureczko-Wilk / Foto Gość
Ewangelizator zaznaczył, że Bóg w cudowny sposób dotyka nie tylko tych, którzy z wiarą Go o to proszą. - W Skarżysko-Kamiennej przyszedł do nas ratownik medyczny. Był na naszych rekolekcjach "z obowiązku" i "kompletnie w to nie wierzył". Kiedy modliliśmy się o uzdrowienie, on stał z założonymi rękami. Ale był mocno zdziwiony, kiedy następnego dnia rano okazało się, że widzi bez okularów. SMS od niego kończył się słowami: "Chwała Panu!" - dodał Marcin.

 Z naciskiem mówił, że Jezus wymaga od nas, żebyśmy byli Jego świadkami, głosili Jego Imię w szkołach, na uczelniach, w pracy, wśród znajomych. Zaznaczał, że to nie tylko zadanie księży czy świeckich ewangelizatorów - ludzi, którzy z pozoru "lepiej się do tego nadają".  Bóg przecież nie ma względu na osobę. Do głoszenia Dobrej Nowiny nadaje się każdy, a pomocą w tym dziele idzie nam Duch Święty.

- W podstawówce i gimnazjum, publiczne wystąpienia były moją piętą achillesową. To było coś, czego za żadne pieniądze bym nie zrobił. Miałem problem, żeby przed większym gronem coś powiedzieć, byłem okropnie zestresowany. A dzisiaj? - mówił Marcin.

- Miejsce mojej słabości stało się miejscem mojej posługi. Za sprawą Ducha Świętego. Miejsce twojej słabości może być miejscem największej siły - kontynuował M. Zieliński. - Bez mocy Ducha Świętego możemy mieć piękne historie, barwnie opowiadać, a one nic nie zmienią w naszym życiu. Czy pozwalasz Duchowi Świętemu prowadzić swoje życie? To Duch przemienia to co w tobie słabe, w to co moce. On daje ci siły szczególnie tam, gdzie ich nie masz, a są ci potrzebne. Ale musisz mieć świadomość, że sam jesteś słaby, że "przechowujesz skarb w glinianym naczyniu".

Marcin zaznaczył, że posługa, którą sprawuje, jest Bożą odpowiedzią na jego "tak". Bóg  nie potrzebuje naszej siły, mądrości, "napinania mięśni". Nie o to chodzi w wierze. - Jeśli powiesz Bogu "tak", On da ci łaskę, z którą będziesz współpracował i dzięki niej w twoim życiu będą się działy cuda - podkreślił ewangelizator. - Od początku mojej świadomej drogi z Bogiem marzyłem o tym, by widzieć jak On czyni cuda przez moje życie, jak uzdrawia chorych, uwalnia zniewolonych, jak teraz dzieją się te same rzeczy, które opisano w Biblii. I jestem Bogu wdzięczny, bo przecież to nie ja - zwykły 25-latek po AWF-ie - działam, tylko Jezus Chrystus. Bóg może działać także przez Ciebie, jeśli uwierzysz Jego Słowu.

Czytaj także:

Wywiad z Marcinem Zielińskim

O czym mówił Marcin Zieliński na Stadionie

Abp Hoser: Zostałem cudownie uzdrowiony

Przypadek to "ksywka" Ducha Świętego

Przyjmij ogień i płoń