Komentarze | 19 | Dodaj swój komentarz »

Śledzenie dyskusji..

Plusów: 2 Stanisław_Miłosz 11.01.2019 15:31
Jakie tam nieporozumienie! Trzeba mówić wprost: kolejna zadyma, kolejny przejaw LIBERO-LEWACKIEGO POPULIZMU kierowanego do wykształconych (z rozumu) "obywateli". Do tych, jak ich ostatnio młodzieżowo zwą: DZWONÓW.
Do pustaków nawet nie warto z żadnymi racjonalnymi argumentami - nie pojmą.

Plusów: 27 Mariusz 11.01.2019 15:58
Niezalogowany użytkownik Prawdziwy z Ciebie "Katolik".
Plusów: 27 Gość 11.01.2019 16:06
Niezalogowany użytkownik Zamiast argumentów obelgi.
Stanisław_Miłosz 11.01.2019 18:00
Komentarz został usunięty przez użytkownika.
Plusów: 0 Stanisław_Miłosz 11.01.2019 18:04
Errata: Zamiast Dzwonów, miało być DZBANÓW.
Przepraszam za pomyłkę.
Plusów: 21 Gość 11.01.2019 18:06
Niezalogowany użytkownik nadmiar wielkich liter jest krzykiem, za to tez przeprosisz?
Plusów: 0 Stanisław_Miłosz 11.01.2019 21:33
Nie ma wytłuszczenia, pogrubienia, pochylenia czcionki. Nie krzyczę, nie nadużywam. :)
Plusów: 28 tomaszl 11.01.2019 16:24
Niezalogowany użytkownik Postulaty lewicowe są doskonała okazją do sprawdzenia czemu wiele osób w tym także wiernych Kościoła jest przeciwnych obecnej praktyce w której sojusz tronu z ołtarzem jest tak bardzo widoczny.
Może warto sie zastanowić, czy ambony to dobre miejsce dla polityków (bez względu na opcje polityczne). Może warto zweryfikować co dziś daje nam, katolikom powszechne nauczanie religii jako jednego z wielu przedmiotów szkolnych.
Może mądrzejszym byłaby separacja finansowa i brak zależności Kościoła od finansów budżetowych. Bo taka zależność może ograniczać wolność.
Stosunki na granicy Państwo - Kościół to nie jest ani aksjomat, ani też rzecz niezmienna. Może warto coś zmienić, szczególnie to, co powoduje usprawiedliwianie tak wielu katolików w ich religijnej letniości.
Plusów: 34 Gość 11.01.2019 16:31
Niezalogowany użytkownik "cesarzowi co cesarskie" pewno też jest nieporozumieniem.
Plusów: 28 Kopyrda 11.01.2019 16:47
Z pelnym szacunkiem dla Ksiedza Arcybiskupa: Dyskusjia dotyczy nie zasad zapisanych w Konstytucjei w Konkordacie, lecz tego, czy te zasady sa przestrzegane.
Plusów: 27 Komentator 12.01.2019 06:25
Niezalogowany użytkownik Abp Gądecki nie wie o czym mówi lub udaje, że wszystko jest w porządku. Rozdział Kościoła od państwa jest oczywiście zapisana w Konstytucji i innych traktatach. Dyskusja o faktycznym rozdziale dotyczy praktyki jaka istnieje od lat, a ta praktyka pokazuje, że nie ma faktycznego rozdziału. Szkoła państwowa stała się miejscem praktyk religii katolickiej do tego stopnia, że różne uroczystości kościelne zakłócają nauczanie innych przedmiotów.
Dlatego uważam, że powrót nauczania religii w salkach przykościelnych jest najlepszym wyjściem, i uczniowie wraz z rodzicami zadecydują o tym. To nie jest powrót do czasów PRL, ale konieczność!
Plusów: 29 jurek 11.01.2019 17:40
Niezalogowany użytkownik To może dyskusja jest zabroniona? Kostytytucja i konkordat to nie Pismo Sw, które jest nieomylne i dane raz na zawsze
Plusów: 26 Nick 11.01.2019 19:08
Niezalogowany użytkownik Ale przecież prawo państwowe stoi ponad prawem kościelnym. Czy Abp Gądecki naprawdę chce, żeby było na odwrót? Wtedy stalibyśmy się państwem kościelnym.
Plusów: 27 GOSC 11.01.2019 19:49
Niezalogowany użytkownik Arcybiskup mówi o dwóch modelach separacji. Z tego co wiem, to jak para jest w separacji, to każda ze stron sama płaci swoje rachunki. Obecny model, gdzie państwo płaci Kościołowi za prowadzenie lekcji religii nie jest żadną separacją.
Plusów: 19 zapytam 11.01.2019 22:10
Niezalogowany użytkownik Czy dzisiaj kościół abp. Gądeckiego ma to samo zaufanie co 20 lat temu? Teraz odkryta prawda o pedofilii oraz współpraca KK z partią polityczną jednej opcji nie zachowuje tego zaufania. Więc może coś po ludzku wypowie przedstawiciel kościoła ?
Plusów: 26 Gość 12.01.2019 10:02
Niezalogowany użytkownik Największym wrogiem Kościoła katolickiego jest sam Kościół katolicki. Pycha zawsze kroczy przed upadkiem
Plusów: 26 MAREK.LN 12.01.2019 10:57
Niezalogowany użytkownik Dyskusja jest nieporozumieniem?!? Chyba temu panu coś się pomieszało :/
Plusów: 4 m1a 12.01.2019 11:14
Niezalogowany użytkownik Z całym szacunkiem dla arcybiskupa, dyskusja nt. rozdziału Kościoła od państwa jest nieporozumieniem, więc arcybiskup zabrał głos w tej dyskusji?. Oczywiście że ta dyskusja jest nie tyle nieporozumieniem, co głupotą. Wiadomo że nie ma czego rozdzielać, ale jeżeli ktoś myśli że przekona wszystkich do tego że białe jest białe, a 2+2 to 4, to albo jest naiwny, albo mówiąc wprost głupi. Swoją drogą powód podjęcia tego tematu został poruszony w artykule, wiadomo że chodzi o rok wyborczy i elektryzowanie wyborców, bo ktoś musi stołki posłom załatwić, a kto je załatwia jak nie wyborcy?. Wyborcy są przekonani o "ideach", o słuszności oddania głosu, o odpowiedzialności za naród, a politycy mają z tego wynagrodzenie miesięczne równe temu co głosujący zarabia w kilka miesięcy, czasem nawet pół roku. I kto na tym korzysta że ludzie chodzą na wybory, głosujący czy poseł?.
Plusów: 19 Gość 12.01.2019 11:50
Niezalogowany użytkownik Skoro należy oddzielić Boskie od cesarskiego, to nie ma o czym dyskutować.
Plusów: 4 Dremor 12.01.2019 13:22
Najsmutniejsze jest to, że obserwujemy niespotykaną aktywność medialną biskupów wieszczących prześladowania Kościoła na miarę Sowieckiej Rosji tylko dlatego, że padła propozycja, by przestać finansować z budżetu pensje katechetów.

Szkoda, że w innych sprawach, gdy nie chodzi o pieniądze, biskupi nie są tak aktywni.