107,6 FM

  • spe
    29.08.2019 12:03
    Gdy chodzi o chorobę psychiczną, to sądzę, że tacy ludzie bardzo obawiają się taktowania ich z góry, niepoważnie. A opętania, egzorcyzmy? Są momentami, znanymi przecież także z kart Ewangelii, gdy zły duch musi ujawnić swoją obecność, a więc również jakimiś dowodami istnienia rzeczywistości niematerialnej, duchowej. Pytanie oczywiście brzmi, co dalej za tym pójdzie - jak w przypadku zawalenia się wieży w Siloam: czy uznanie konieczności własnego zwrócenia się do Boga, żeby i mnie coś podobnego się nie przytrafiło?
    • Drem00r
      29.08.2019 23:13
      Tylko, że te przypadki z kart Ewangelii to opis chorób. Nawet redaktorzy Pisma Świętego wprost piszą, że wypędzenie ducha "niemego i głuchego" to w rzeczywistości uzdrowienie z epilepsji. Wiara w demony była w tamtym czasie sposobem wytłumaczenia chorób psychicznych, co nie oznacza, że demony te działały w sposób realny.
      • spe
        30.08.2019 08:07
        Legion, który wyszedł z człowieka, a wszedł w stado świń, to nie była choroba. Więc nie kłam, by i Tobie się coś podobnego nie przytrafiło...
        doceń 3
        0
      • Drem00r
        30.08.2019 11:39
        Opowieść o Legionie była midraszem, czymś w rodzaju przypowieści, a nie opisem rzeczywistej sytuacji. O tym, że opowieść nie była prawdziwa świadczyć może chociażby to, że w Palestynie nie hodowano świń. Tym bardziej świnie nie potrafią chodzić po zboczu góry, ani też nie biegają 50 kilometrów w stronę najbliższego jeziora.

        Obraz stada świń miał być obrazem "wielkiej nieczystości", przemawiającym do wyobraźni słuchaczy.
        doceń 1
        0
  • Anonim (konto usunięte)
    29.08.2019 12:36
    Cóż, zło i tandetna sensacja jest łatwiejszym do sprzedania towarem niż dobro czy normalność życia. A ze wielu w Kościele kocha taplanie się w cudzych grzechach, w cudzym złu, to i tym samym ich to interesuje bardziej.
    doceń 1
  • halinkaa
    29.08.2019 15:14
    naprawdę złe i opętane osoby chodzą luzem nie siedzą w psychiatryku, często gęsto mają spory wpływ na rzeczywistość sprawując różne funkcje bardziej czy mniej formalnie, w psychiatrykach siedzą tacy co nie wytrzymali ciśnienia życiowego a np. w porę nie mieli gdzie się wycofać by ich rzeczywistość nie zmieliła; zainteresowanie u młodzieży to też kwestia chowania w niedojrzałości, nawyk szukania tanich sensacji i płytkiego przekazu, ale co się czepiać płycizny niewłaściwie ukierunkowanej młodzieży skoro i u niby katolickich publicystów mamy niezdrową fascynację różnymi koshernymi mądrościami bez wgłębiania się co kto po co z jakiego pudełka wyskoczył
    • Drem00r
      29.08.2019 23:15
      Częściowo się zgodzę, według chrześcijańskiej demonologii manifestacja zła jest niejako przegraną złego ducha, który nie umiejąc działać w sposób "zwyczajny" musi pokazać się i użyć przymusu, by działać zło.
      doceń 0
  • Drem00r
    29.08.2019 23:23
    Wiara w realną obecność złych duchów wynika z prymitywizacji wiary, która kieruje się ku myśleniu magicznemu. Tak pojmowaną wiarę sprowadza się do obrzędów i zaklęć, gdzie zwykłym przedmiotom zaczyna przypisywać się "magiczną" moc. Święta woda i sól mają mieć moc, by usunąć skutki działania jakiegoś wisiorka, czy słów piosenki. Takie "proste" pojmowanie wiary na wzór magii jest bardzo kuszące, stąd popularność filmów o opetaniach. Ta "moda" jest dodatkowo napędzana przez księży egzorcystów, którzy jak celebryci lansują się na sławie "pogromcy demonów" i jeżdżą po "rekolekcjach" z opowieściami jak to złe duchy są wszędzie i przeszkadzają we wszystkim.
    • Anonim (konto usunięte)
      30.08.2019 07:55
      Jest jeszcze aspekt praktyczny - skoro nie radzę sobie z życiem, znaczy wina demona. I już jakby lżej się żyje.
      • Drem00r
        30.08.2019 11:45
        Jakiś czas temu na łamach GN był wywiad z egzorcystą, który przed sesją wypędzał ze studentów duchy, które przeszkadzały w nauce. To też wygodny model, nie idzie mi w nauce, cyk, egzorcyzm, czary mary i po kłopocie.
        W wielu miejscach Polski rośnie popyt na usługi egzorcystów, którzy profilaktycznie wypędzają złe duchy z nowo zakupionych mieszkań, bo przecież nie wiadomo, czy poprzedni właściciel nie słuchał tam muzyki metalowej, albo nie powiesił na ścianie maski z Afryki.
        doceń 1
        0
    • halinkaa
      02.09.2019 13:01
      teraz płacą za klepanie "postępowych tekstów" ciekawe skąd przelewy, pewnie od tych naprawdę złych i opętanych osób co chodzą luzem, jest raczej powszechnie znane, że miejsca gdzie żyły i zmarły osoby żyjące w nienawiści, nie pojednane z Bogiem i ludźmi nawet po śmierci mieszkańców są "trefne" nikt tam nie może wytrzymać, w wersji light w miejscach, gdzie mieszkańcy żyją wiarą, nadzieją i miłością wszystkim żyje się dobrze, a odwrotnie w zamieszkałych przez jednostki żyjące złością, pomyleniem, nieprzebaczeniem żyje się źle i inni stamtąd uciekają, dusza ludzka pełna grzechów przyciąga te demony świata niematerialnego, im to trwa dłużej tym się lepiej zagoszczą; stąd obecnie tyle trendów burzących pokój i podkopujących zaufanie, wkręcanie w materializm używki lub indywidualizmu oraz zanikające życie wspólnotowe, do pogubionych demony łatwiej się zlatują u żyjących wiarą nadzieją i miłością nie mają czego szukać, trzeba się w końcu zgodzić, że każdego jakiś duch prowadzi
      • Drem00r
        02.09.2019 13:53
        Kiedyś w ramach pewnej pracy naukowej studenci sprawdzali jaka jest skala występowania opowieści o duchach i nawiedzonych miejscach w zależności od rejonu Polski. Dużo łatwiej "spotkać ducha" w rejonach Białegostoku, czy Zamościa, niż w okolicach Szczecina, czy Wrocławia. Na zachodzie Polski praktycznie nie ma przedwojennych opowieści o duchach, co najwyżej te współczesne, wymyślane przez przewodników wycieczek po zamkach.
        Czy oznacza to w takim razie, że przedwojenni Niemcy byli lepszymi ludźmi od Polaków ze wschodu, że nie stworzyli takiej liczby "trefnych" miejsc, jak np. pod Chełmem? Bynajmniej. Zwyczajnie wpływy lokalnego folkloru były inne.

        A co do ostatniego zdania, przyglądając się osobom, które trafiają do egzorcystów, zauważyć można, że są to najczęściej osoby bardzo pobożne i religijne. Przeczy to tezie, że duchy zlatują się do "pogubionych", a u wierzących nie mają czego szukać.
        doceń 0
        0
      • halinkaa
        03.09.2019 09:18
        chodzenie do kościoła nie chroni ostatecznie przed grzesznością, podobnie jak i niechodzenie, tylko ci opętani mający kontakt z kościołem mają może większą świadomość nieregularności i przekraczania różnych barier o jeden krok za daleko i szukają pomocy, a ci całkiem z daleka od kościoła chodzą luzem ze swymi demonami i nawet tego nie czują, całkiem na luzie też sprzedają swe postawy i "mondrości" dalej, z tymi duchami to żart chyba "opowieści o duchach" a duchowe zniewolenie to są całkiem inne rzeczy; obecni nowocześni kapłani też niewiele wiedzą na te tematy jak to ugryźć podobnie jak autorzy niniejszych postępowych wpisów, trudno się np. spotkać żeby propagowano modlitwy za dusze w czyśćcu a to są właśnie różne "duchy", które wymagają modlitwy a ich niewyprostowane życiorysy rzutują na losy żyjących czy to krewnych czy inaczej z nimi związanych
        doceń 2
        0
      • halinkaa
        03.09.2019 09:19
        Krótkie nabożeństwo codzienne za dusze czyśćcowe

        NA NIEDZIELĘ

        O Panie Boże Wszechmogący, błagam Cię przez Krew Przenajdroższą, którą Boski Syn Twój Jezus, wylał za nas w Ogroju, racz wybawić dusze z mąk czyśćcowych, a mianowicie najbardziej opuszczoną i wprowadź ją do chwały Twojej, gdzieby Cię chwaliła i błogosławiła na wieki. Amen.

        Ojcze nasz... Zdrowaś Maryjo... i Wieczny odpoczynek.

        PSALM 129 ZA UMARŁYCH (DE PROFUNDIS)

        Z głębokości wołam ku Tobie, Panie, Panie wysłuchaj głos mój!
        Niech będą uszy Twoje nakłonione na głos modlitwy mojej.
        Jeśli będziesz uważał nieprawości, Panie, Panie któż się ostoi?
        Albowiem u Ciebie jest ubłaganie i dla zakonu Twego czekałem Cię Panie.
        Czekała dusza moją na słowo Jego; nadzieję miała dusza moja w Panu.
        Od straży porannej aż do nocy niechaj ufa Izrael w Panu.
        Bo u Pana jest miłpsierdzie i obfite u Niego odkupienie A On odkupi Izraela ze wszystkich nieprawości Jego.
        Wieczny odpoczynek racz im dać Panie,
        A światłość wiekuista niechaj im świeci. Niech odpoczywają w pokoju. Amen.

        NA PONIEDZIAŁEK

        O Panie, Boże Wszechmogący! błagam Cię przez Krew Przenajdroższą, którą Ęoski Syn Twój Jezus wylał za nas w okrutnym biczowaniu swoim, racz wybawić dusze z mąk czyśćcowych, a mianowicie najbliższą chwały Twojej, aby Cię najrychlej oglądała i wielbiła na wieki. Amen.

        Ojcze nasz... Zdrowąś Maryjo... i Wieczny odpoczynek.

        NA WTOREK

        O Panie, Boże Wszechmogąący, błagam Cię przez Krew Przenajdroższą, którą Boski Syn Twój Jezus, wylał za nas w bolesnym cierniem ukoronowaniu, racz wybawić dusze z czyśćca, mianowicie tę, która miała być ostatnia uwolniona, aby Cię jak najprędzej w chwale Majestatu Twego wielbiła i błogosławiła na wieki wieków. Amen. Ojcze nasz... Zdrowaś Maryjo... i Wieczny odpoczynek.

        NA ŚRODĘ

        Wszechmogący Boże! przez Najdroższą Krew Syna Twego, Jezusa Zbawiciela naszego, którą wylał dźwigając ciężar krzyża na ulicach Jerozolimy, wybaw, proszę Cię, dusze z czyśćca mianowicie tę, która najwięcej ma zasług przed obliczem Twoim, aby otrzymawszy wysoki stopień chwały, wielbiła i wysławiała Cię na wieki. Amen.

        Ojcze nasz... Zdrowaś Maryjo... i Wieczny odpoczynek.

        NA CZWARTEK

        Wszechmogący Boże! przez Najświętsze Ciało i Krew Jednorodzonego Syna Twego, Pana naszego, Jezusa Chrystusa, który w przeddzień śmierci swojej dał się na pokarm i napój Apostołom i całemu Kościołowi i zostawił na wieczną ofiarę ożywiający pokarm duszom wiernym, wybaw, proszę Cię, duszę w czyśćcu, która najwięcej miała nabożeństwa do Tajemnicy Miłości, aby Cię przez nią wielbiła wraz z Synem i Duchem Świętym w chwale Twojej na wieki. Amen.

        Ojcze nasz... Zdrowaś Maryjo... i Wieczny odpoczynek.

        NA PIĄTEK

        Wszechmogący Boże, błagam Cię pokornie przez Najdroższą Krew Jednorodzonego Syna Twego, Jezusa Chrystusa, którą obficie wylał na krzyżu a najbardziej z rąk i nóg najświętszych, wybaw dusze z mąk czyśćcowych, mianowicie te, za które powinienem się modlić, aby z mojej winy nie były zatrzymane w ognistym więzieniu. Ach, Panie! racz je co najprędzej wprowadzić do chwałv Twojej, gdzie z Aniołami będą Cię wielbić i wysławiać na wieki. Amen.

        Ojcze nasz... Zdrowaś Maryjo... i Wieczny odpoczynek.

        NA SOBOTĘ

        Wszechmogący Boże błagam Cię pokornie przez Najdroższą Krew Jednorodzonego Syna Twego, Jezusa Chrystusa, którą obficie wylał w obliczu Najboleśniejszej Matki Swojej, wybaw dusze z czyśćca, mianowicie te, które były do niej nabożne w życiu, by wszedłszy do chwały Twojej, wraz z Maryją wielbiły Cię na wieki. Amen. Ojcze nasz... Zdrowaś Maryjo... i Wieczny odpoczynek.
        doceń 2
        0
      • halinkaa
        03.09.2019 09:31
        zamiast zaś opowieści o duchach lub innych egzotyczno-sensacyjnych klimatów w tym temacie przede wszystkim powinno się propagować nawyk odmawiania nabożeństwa jak wyżej oraz wyjaśniać sens teologiczny tej formy pobożności bez popadania w klimaty sensacyjne, powinno to też wzmacniać refleksje nad historią pokoleniową w rodzinie, sensem życia, błędami ale też pozytywnym przykładem przodków, mądrością pokoleń na przykładzie ich losów przy okazji też zainteresowanie znajomością tych losów i ewentualnego przesłania życiowego jakie poszczególne osoby w rodzinie niosły by świadomość o tym nie zanikała, przy okazji jedna z lepszych odtrutek na głupawkę dzisiejszych czasów i złapanie dystansu na owąż
        doceń 2
        0
      • Drem00r
        03.09.2019 09:51
        Chodzenie do kościoła nie chroni przed grzechem, ale z kolei można powiedzieć,
        że niewiara w złe duchy chroni przed opętaniem. Od momentu, gdy Jan Paweł II dokonał reformy zasad odnośnie opętań nie odnotowano ani jednego przypadku opętania rzeczywistego u osoby która nie była głęboko religijna. Można z tego wysnuć wniosek, że opętania są w dużej mierze wynikiem wyobraźni osoby, której wydaje się, że dręczą ją złe moce. Do tego dochodzą choroby psychiczne.
        doceń 0
        0
      • halinkaa
        03.09.2019 11:45
        po co się dopisujesz ni w pięć ni w dziewięć jest to klepanina bez sensu chyba faktycznie zarobkowa największym osiągnięciem diabła jest niewiara w jego istnienie; "głęboko religijna" osoba cóż to za określenie czegokolwiek, wiara to znajomość nauk religijnych i życie zgodnie z nimi w praktyce, opętania były i w klasztorach, różnica chyba ta, że tam ze względu na kontrast ze świętością miejsca ten fakt się może łatwiej odznaczał, w innych okolicznościach opętanie się mniej manifestuje bo nie ma specjalnie przeszkód w życiu mocą tych złych duchów, w Afryce są miejsca gdzie prowadzą seminaria ale nie katolickie a seminaria dla "duchownych" "ciemniejszej strony mocy" jednym z odprawianych obrzędów jest poddanie żyjących młodych osób prowadzeniu jakiegoś ducha przodka w sensie duszy która nie została zbawiona, czyli w efekcie poddanie jaźni tej osoby prowadzeniu tego ducha czyli na nasze opętaniu, ponoć do tych czarowników zajeżdżają też politycy z Europy, żeby rzucać uroki na swych przeciwników politycznych, nie nie ma złych duchów
        doceń 2
        0
      • Drem00r
        03.09.2019 12:52
        Stwierdzenie, że "największym osiągnięciem diabła jest niewiara w jego istnienie" to oklepany frazes, w dodatku niebezpieczny. Jest dokładnie na odwrót, to właśnie wiara w realną obecność demonów powoduje, że człowiek sam usprawiedliwia swoje zło i przestaje być odpowiedzialny za własne czyny. W końcu opętany nie grzeszy, bo robi to za niego demon. A w ten sposób można usprawiedliwić każde świństwo. Jak Ewa w raju, która zamiast uznać winę i prosić Boga o przebaczenie zaczęła zwalać wszystko na węża.
        doceń 0
        0
      • Drem00r
        03.09.2019 13:10
        A co do Afryki, to oczywiście, mają oni swój folklor, podobnie jak inne kultury. Jeszcze do niedawna i w Europie wierzono w sukkuby. Dziś jest to bajka i element kulturowy, bo wiedza medyczna umie wyjaśnić problem snów erotycznych i zmaz nocnych, więc wcale nie trzeba szukać mitycznych wytlumaczeń.
        doceń 0
        0
      • halinkaa
        05.09.2019 10:41
        twój dopisek w żaden sposób nie dotyczy sedna poprzednich wpisów, chyba to jest ten tryb szkolenia trolli, jak jest wpis sensowny należy kierować to na temat poboczny, trochę spłycający i głupawszy, czyli takie rozmywanie, co do sedna nie ma ostatecznie znaczenia czy zło pochodzi od Murzyna z buszu nie mającego kontaktu z kk żyjącego pod wpływem lokalnych szamanów, czy od osoby ochrzczonej w Europie, która daje w życiu posłuch temu co złe i głupie, zło i głupota to zło i głupota i sakramenty nie chronią przed tym, i wyświęceni kapłani dopuszczają się zbrodni
        doceń 0
        0
      • halinkaa
        05.09.2019 10:41
        czy rzeczy głupich
        doceń 0
        0
      • Drem00r
        05.09.2019 11:00
        Źle mnie zrozumiałaś. Nie chodzi mi o to, że "zło pochodzi od Murzyna z buszu", a jedynie o to, że Murzyni w buszu mają kompletnie inne wyobrażenia o świecie demonów, zależne od kontekstu kulturowego. W Afryce straszą duchy przodków, w Azji straszą Akuma i Oni, w Europie swego czasu popularne były choćby wspomniane sukkuby. Kulturowe zjawisko "opętania demonicznego" jest wspólne dla wszystkich rejonów świata, ale nie dowodzi realności istnienia świata nadprzyrodzonego, lecz bogactwa wyobraźni lokalnych kultur.

        Kultury z resztą się przenikają, co widać choćby na kartach Pisma Świętego. Izraelici zaczęli bać się Belzebuba dopiero, gdy zetknęli się z kulturą asyryjską. Podobnie z resztą było z wyobrażeniami aniołów, których przed niewolą babilońską nie znano w tej formie, co później.

        Fakt, że demony "straszą" zawsze w sposób typowy dla danej kultury może prowadzić do dwóch wniosków, albo demony się zmówiły, że będą dręczyć ludzi w sposób zregionalizowany, i np. japońskie demony nie będą straszyły w Europie, albo należy przyjąć, że świat demoniczny powstał jako wyobrażenia mające wytłumaczyć zjawiska naturalne. I tak jak w czasach biblijnych starano się działaniem "ducha nieczystego" tłumaczyć epilepsję lub inne choroby psychiczne, tak samo afrykańskie "duchy przodków" mogą być wytłumaczeniem dla silnej autosugestii, lub stanów schizofrenicznych.
        Celowo podałem przykład sukkuba, którego istnieniem próbowano tłumaczyć zjawisko "grzesznych" snów erotycznych i polucji. Dziś wiemy, że jest to zjawisko wynikające z pracy mózgu, a nie z realnego istnienia demona sukkuba.
        doceń 0
        0
      • Drem00r
        05.09.2019 12:18
        Taka jeszcze refleksja, Anneliese Michel podczas egzorcyzmów utrzymywała, że jednym z demonów, które ją gnębią jest Hitler, a innym jest były ksiądz Fleischmann. Pomijając, że teologia chrześcijańska odrzuca możliwość, by dusza potępionego człowieka stała się demonem, to obraz rzekomych demonów w "zaskakująco" dziwny sposób pasuje do osobistych wyobrażeń rzekomo opętanej Niemki.

        Ten, i inne przykłady pokazują, że "opętanie" jest bezpośrednio związane z projekcjami własnej wyobraźni na temat świata duchowego.
        doceń 0
        0
  • halinkaa
    05.09.2019 13:04
    twoje wpisy o demonach to bzdury w tym sensie, że piszesz iż konstrukcja psychiczna np. Murzyna, który jest od dziecka karmiony wiedzą o demonach te demony przyciąga, natomiast nowoczesny Europejczyk, który w nie nie wierzy jest automatycznie od nich uwolniony; to jest bzdet a rozszerzanie tego zajęłoby za dużo miejsca, opętanie następuje z wykorzystaniem różnych pokus bez dodawania oficjalnie przymiotnika demoniczny, smutne jest też że podobne "mądrości" czasem i imają się obecnie produkowanych nowoczesnych duchownych, nawet przypadek życia tej biednej Niemki od egzorcyzmów i Flejszmanna ukazał cieniactwo i tchórzostwo owych w dzisiejszych czasach, mam nadzieję tylko niektórych i tylko niemieckich, którzy się diabełka przerazili jak trochę wylazł z pudełka; jezuici ze strachu stwierdzili, że szatan nie istnieje, pojawia się więc pytanie kim są jezuici, do myślenia też daje fakt, że to nie szatan wykończył tą biedną dziewczynę a konowały
    doceń 0
Komentowanie dostępne jest tylko dla .

Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.

Reklama

Zapisane na później

Pobieranie listy