107,6 FM

  • DREM0R
    11.05.2019 14:02
    Łączenie trzeciej tajemnicy z zamachem na Jana Pawła II jest wyjątkowo naciągane. W momencie spisywania III tajemnicy, na przełomie 1943 i 44 roku istniały ogromne obawy co do losu Rzymu i papiestwa w obliczu toczącej się Kampanii Włoskiej. Powszechnie obawiano się, że Rzym zostanie zniszczony, papież zabity, a Watykan zrujnowany i splądrowany przez aliantów. To wszystko znalazło wyraz w treści trzeciej tajemnicy, gdzie Biskup w Bieli idzie przez na wpół zrujnowane miasto, mijając zwłoki poległych, dochodząc do szczytu wzgórza (Watykanu), gdzie zostaje zabity wraz z innymi duchownymi.
    • Gość Marek
      12.05.2019 13:06
      Przepraszam, ale Trzecia Tajemnica miała być ogłoszona dopiero w roku 1960, chyba żeby wczesniej zmarła siostra Łucja. Tak więc chodzi o przyszłość przekraczającą zasięgiem drugą wojnę światową. Ponieważ nie podano wyjaśnień opublikowanej w 2000 roku wizji, więc dalej nie wiemy, czeo ona dotyczy dokładnie.
      • DREM0R
        12.05.2019 21:18
        Trzecia tajemnica była wyrazem obaw, jakie istniały w chwili jej spisywania. Z resztą identycznie było z drugą tajemnicą, która też była wprost wyrazem aktualnych lęków i oczekiwań względem przyszłości.
        doceń 3
        0
      • Gość Marek
        13.05.2019 23:11
        A czego wyrazem był cud Słońca?
        doceń 0
        0
      • Gość Marek
        13.05.2019 23:13
        Potwierdzał on rzeczywistość i prawdę tego, co Maryja przekazała dzieciom. Poza tym ich zeznania były spójne, więc nie pochodziły od wyobraźni. Były długotrwale przesłuchiwane te dzieci.
        doceń 0
        0
      • DREM0R
        14.05.2019 09:40
        "Cud Słońca" był analizowany na wielu płaszczyznach, podobnie jak w innych przypadkach interpretacja zależy od tego jaką tezę sobie postawisz. Wierzący widzą w tym objawienie Marii, ludzie wierzący w kosmitów dostrzegali w tym UFO. Obie argumentacje są równie spójne.

        Co do samych przesłuchań i spójności przekazu, to nie masz racji. Wystarczy przeanalizować odtajnione zeznania dzieci, każde widziało Matkę Boską inaczej.Franciszek i Hiacynta widzieli dojrzałą kobietę w skrzącej się sukni do ziemi, ale Łucja widziała młodą dziewczynę w sukience do kolana. Czwarta wizjonerka, Karolina widziała z kolei anioła ze skrzydłami. Relacja Karoliny nie została włączona do akt kościelnych, ale wypowiadała się dla lokalnej prasy.

        Same tajemnice i treść innych objawień zostały spisane przez Łucję w czasie późniejszym. Na przykład "proroctwo" o śmierci Franciszka i Hiacynty Łucja wypowiedziała dziewięć lat po ich śmierci. Druga tajemnica fatimska została spisana w 1941, czyli już po wybuchu wojny. Dziwnym trafem treść objawienia była bardzo "wygodna" dla ówczesnego Kościoła, bo zawiera jedynie krytykę Rosji i socjalizmu, ale ani słowa nie ma o zbrodniczym faszyzmie i nazizmie. W 1941 roku nie postrzegano w Kościele faszyzmu za zagrożenie większe, niż komunizm. Ale chyba Matka Boska rzekomo przewidując przyszłość powinna o tym wspomnieć, a nie mówić to, co w 1941 było akurat wygodne.
        doceń 3
        0
      • Gość
        19.05.2019 12:18
        Komentarz oczekuje na weryfikację.
  • gut
    11.05.2019 14:17
    Św. siostra Faustyna już kilka lat przed wybuchem II wojny światowej wiedziała, że do niej dojdzie, kiedy już jako siostra zakonna odwiedziła swoich bliskich i swój rodzinny dom, przy okazji mówiła, co się będzie w przyszłości działo:, że będą zniszczenia, że rodziny będą rozdzielane i zsyłane w nieznane miejsca, że duchowni będą prześladowani. Jej bliscy zaprzeczali temu, mówili, że to nie możliwe... Faustyna tylko powtarzała, że tak będzie, zobaczycie, że tak będzie... Pod wpływem tych informacji jej bliscy zaczęli płakać, tylko się jej zapytali czy to i też spotkana... Siostra Faustyna powiedziała, że ich bliskich te tragiczne zdarzenia ominął i ten dom w którym ona się urodziła.
    • DREM0R
      12.05.2019 09:19
      O tym, że kolejna wojna wybuchnie lada chwila mówiono praktycznie od końca Wielkiej Wojny. Hitler pierwsze przygotowania do wojny zaczął jeszcze w latach dwudziestych. W 1936, po militaryzacji Nadrenii wojna była praktycznie pewna, nie ma się więc co dziwić, że nawet Faustyna o tym wiedziała.
      • gut
        12.05.2019 12:01
        Co Ty mówisz... ;) Faustyna miała wykształcenie, proste - 6 klas szkoły podstawowej na tamte czasy, prowadziła zwyczaje życie, prostolinijne, nie zajmowano się w tamtych czasach takimi sprawami jak teraz. :)
        doceń 1
        0
      • DREM0R
        12.05.2019 21:21
        Przeciętnego "prostego człowieka" w tamtych czasach zajmowały głównie dwie sprawy - czy plony będą obfite i czy będzie wojna :)
        doceń 3
        0
  • Gość Marek
    12.05.2019 09:47
    Nie wiem, dlaczego Redakcja przytacza opinię dra łaszewskiego o wizji piekła. Co to znaczy "przefiltrowane"? Przecież to nie był efekt wysiłku wyobraźni dzieci. Jeśli jest zbieżność wizji z obrazkiem z książeczki (a to trzeba ściśle udowodnić), to jest to wynik działnia Bożego a nie dzieci.
    • DREM0R
      12.05.2019 21:34
      Objawienia zawsze mają to do siebie, że są wyrazem osobistych wyobrażeń osoby, która objawień doświadcza. Człowiek ze średniowiecza widząc światła na niebie będzie w nich widział aniołów, człowiek XX wieku prędzej pomyśli o UFO, a człowiek dziś będzie myślał o dronach. Podobnie jest z interpretacją zjawisk naturalnych, średniowieczni chrześcijanie w zaćmieniu Słońca widzieli Apokalipsę, Wikingowie wilka Fernira, a Chińczycy w tym samym czasie pisali o smoku, który pożera Słońce. Wizje piekła w objawieniach też zawsze odpowiadają temu, co wcześniej samemu się widziało, lub słyszało. Inaczej piekło widziała Katarzyna Emmerich, która podała opis pasujący do twórczości Breugla, a inaczej Łucja, która otworzyła obrazek z modlitewnika.
      • Gość Marek
        13.05.2019 23:10
        Wszystkie dzieci widziały to samo i to było realne, stąd ich jednakowo straszne twarze na zdjęciu. Takie psychologizowanie tu nie pasuje.
        doceń 0
        0
      • DREM0R
        14.05.2019 09:41
        Nie, ich opisy się różniły.
        doceń 3
        0
    • Gość Marek
      13.05.2019 23:10
      Przepraszam, to literówka w nazwisku pana doktora Łaszewskiego.
      doceń 0
  • Gość Marek
    12.05.2019 09:58
    Maryja rozłożyła ręce i strumień światła przeniknął ziemię, ukazując straszliwą rzczywistość piekła. Matka Boża pokazała dzieciom p r a w d ę, to chyba jasne. Znane jest zdjęcie dzieci tu po tej wizji, mają one twarze powykrzywiane grymasem jakiegoś bólu, ale połączonego z wyraźną odrazą i przerażeniem. O tym zresztą pisała potem siostra Łucja. Fatima, tzn. objawienie Matki Bożej i Jej działanie - dzięki przyzwoleniu Bożemu - wydaje się być jedynym ratunkiem dla Kościoła i świata. Jest to zgodne z treścią samych objawień i późniejszych, zgodnych z nimi objawień danych siostrze Łucji. Jeśli chodzi o zadanie dla nas, zwykłych wiernych, to strescza się ono w modlitwie różańcowej, do której są przywiązane szczególne łaski, nabożeństwie wynagradzającym Niepokalanemu Sercu Maryi w pierwsze soboty miesiąca (i tu przywiązane są specjalne łaski - chodzi o pięć pierwszych sobót kolejnych miesięcy), wypełnianiu swoich obowiązków stanu w duchu ofiary i w ogóle ofiary ponoszone za grzeszników dla ich nawrócenia, najpierw te, które są ofiarnym znoszeniem cierpień, których doświadczamy, a potem dobrowolne umartwienia i ofiary w tej intencji.
    doceń 1
  • Gość
    12.05.2019 23:48
    znowu prywatne objawienia
    doceń 10

Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.

Reklama

Zapisane na później

Pobieranie listy