107,6 FM

Robimy po swojemu, a potem pretensje do Boga

Ipełni zdumienia mówili: „Dobrze uczynił wszystko. Nawet głuchym słuch przywraca i niemym mowę”. Mk 7,37

Jezus opuścił okolice Tyru i przez Sydon przyszedł nad Jezioro Galilejskie, przemierzając posiadłości Dekapolu.

Przyprowadzili Mu głuchoniemego i prosili Go, żeby położył na niego rękę. On wziął Go na bok osobno od tłumu, włożył palce w jego uszy i śliną dotknął mu języka; a spojrzawszy w niebo, westchnął i rzekł do niego: „Effatha”, to znaczy: „Otwórz się”. Zaraz otworzyły się jego uszy, więzy języka się rozwiązały i mógł prawidłowo mówić.

Jezus przykazał im, żeby nikomu nie mówili. Lecz im bardziej przykazywał, tym gorliwiej to rozgłaszali.

I pełni zdumienia mówili: „Dobrze uczynił wszystko. Nawet głuchym słuch przywraca i niemym mowę”. 


Ludzie, z którymi spotykał się Jezus, doświadczali w swoim życiu pozytywnych skutków Jego działania. Mówili: „dobrze wszystko uczynił”. Biblia wielokrotnie poucza, że właśnie w ten sposób, czyli po owocach działania, powinniśmy wyrabiać sobie opinię o człowieku. Jednak, jak to często bywa, wiele osób uważających się za katolików ma całkowicie własne kryteria oceny ludzi. Tymczasem gdybyśmy zastosowali tę biblijną metodę choćby do oceny naszych polityków, zupełnie inaczej wyglądałaby dziś Polska. Nie wybralibyśmy nikogo, kto popiera aborcję, tabletki wczesnoporonne czy homozwiązki. Nie wybralibyśmy kogoś, kto już rządził i się nie sprawdził i to niezależnie od tego, co wmawiałaby nam telewizja. Nie wybralibyśmy kogoś, kto wyprzedaje nasz przemysł, ziemię czy lasy. Jednak ilu wierzących będzie się tymi kryteriami kierować w czasie nadchodzących wyborów? Bóg wskazuje nam drogę, którą powinniśmy iść, a my często wybieramy zupełnie inną i potem mamy do Niego pretensje, że coś ta droga wyboista i jakby pod górę, i nie bardzo widać cel...

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..