107,6 FM

Mógł spokojnie odejść

Doprawdy nie uwierzycie, jeśli nie zobaczycie znaków i cudów.


Jezus przyszedł do wszystkich i wszystkim głosił słowo, wyjaśniał pisma, nauczał w przypowieściach i czynił cuda. Wielu szło za Nim, jedni wiedzeni ciekawością, inni zafascynowani nowym, a jeszcze inni dlatego, że dana im została łaska wiary. Iść za Jezusem naprawdę można jednak tylko bez żadnych ograniczeń. Czy umiem być jak ten urzędnik królewski? Czy ufam tak jak on? Przecież świat walił mu się na głowę, bo kiedy umiera dziecko, to jesteśmy w stanie poruszyć niebo i ziemię, żeby je uratować. Urzędnik zobaczył szansę w Jezusie z Nazaretu, o którym wieści dotarły już w jego strony. Dlatego idzie z konkretną prośbą: żeby przyszedł do jego domu i sprawił cud. Piękna jest ta jego determinacja i nieustępliwość. Ale Jezus nie poszedł do urzędnika, nie zadeklarował pomocy, nie odpowiedział. Urzędnik mógł poczuć się zlekceważony, a jednak zawierzył słowom Jezusa, którego widział pierwszy raz w życiu. „Idź, syn twój żyje”. Człowiek ten pozostawił los swego dziecka w Bożych rękach. Wierzył, więc mógł spokojnie odejść do swojego życia, bo teraz mieszkał w nim już Bóg.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..
  • ape
    16.03.2015 11:20

    KONKRETY

    To prawda, usłyszeć słowo i uwierzyć mu. Dlatego można tylko przyjrzeć się potem jak działa słowo dane nam gdzieś daleko.

    To co mnie jeszcze dzisiaj poruszyło, to przejście ze słów do czynów, do tzw konkretów i wyobrażenie sobie tej sceny.

    Przychodzi człowiek w rozterce, bólu i rozpaczy. Słyszał o jakimś wielkim cudotwórcy, który przybył z Judei, więc idzie do niego po pomoc, skoro lekarze są bezsilni.

    Matka została z dzieckiem, a on idzie szukając ostatniej deski ratunku.

    Przychodzi, mówi do tego magika, a może i proroka, żeby przyszedł, bo musi przecież przyjść. Skoro ma uzdrowić to wg wszystkich wyobrażeń o cudotwórcach i tym co słyszał o Jezusie, musi włożyć palce, położyć ślinę, przemówić do osoby umierającej z bliska.

    Rozpacz, szybko, chodź, mam pieniądze, to niedaleko, chodź, zapłacę, chodź, no szybko! no!

    Jezus rzekł do niego: „Jeżeli znaków i cudów nie zobaczycie, nie uwierzycie”. 

    Jakaż musiała być reakcja? Szok, mi bogaczowi się nie odmawia.

    Chciał najpierw powiedzieć, NIE CHRZAŃ, TYLKO CHODŹ DAM TYLE ILE POTRZEBUJESZ, ale ..

    O czym on w ogóle mówi? Ale skoro tak mówi...mówi o uwierzeniu bez znaków, tak, często o tym myślał jaka jest jego wiara, bez znaków, na państwowej posadzie, a tu jeszcze dziecko umiera, co robić? On człowiek konkretów a ten oto mówi mu o wierze, przypomina o niej.

    Tak ma rację, ale KONKRETY! polityka polityką, a SYN umiera, SYN , ALE CZY JA ZASŁUGUJĘ NA TAK KONKRETNY ZNAK?...z pokorą i smutkiem poprosił:

    "Powiedział do Niego urzędnik królewski: „Panie, przyjdź, zanim umrze moje dziecko”. 

    Z tych słów najbardziej serce włożył do słów Panie przyjdź a w miejscu dziecko potoczył łzy...

    Pokora i miłość

    W nich zamieszkała wiara...

     

    doceń 1
  • dorotamak
    16.03.2015 22:51
    Pan Jezus do dzisiaj sprawia cuda, tylko wielu ludzi z wyboru ich nie zauwaza, albo blednie tlumaczy. Nawet jakby Pan Jezus stanal przed nimi, to pewnie by nie uwierzyli.
    doceń 1
Dyskusja zakończona.

Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.

Zamów newsletter