107,6 FM

Biblia a homoseksualizm i rozwody

Wszak sam Dawid mówi w Duchu Świętym...


Niejeden już naukowiec próbował przekonywać, że wiele sformułowań w Biblii jest dość przypadkowych, wynikających po prostu z dawnych formuł i sposobów wyrażania. I oczywiście do pewnego stopnia ma rację, w końcu św. Paweł ma styl św. Pawła, a św. Jan styl św. Jana. Jednak żadne ich zdanie nie znalazło się w Biblii przez przypadek. Oto dziś Jezus wyjaśnia godność Mesjasza, posługując się jednym zdaniem ze Starego Testamentu. Nie bierze przy tym jakiegoś wersetu mówiącego wprost o godności Mesjasza, ale wywodzi tę godność z wypowiedzi, w której owa godność jest jakby zawarta: skoro tak mówi Dawid o Mesjaszu, Mesjasz nie może być po prostu synem Dawida. Jak widać, owo zdanie nie było sformułowane przypadkowo, znalazło się w Piśmie Świętym, ponieważ zawiera w sobie głęboką treść. Treść, której Bóg chciał. Dziś wiele jest prób faktycznego skasowania z Biblii treści dotyczących choćby homoseksualizmu czy nierozerwalności małżeństwa, a tłumaczy się pojawienie się tych zdań w Biblii wpływem kultury owych czasów. Tymczasem żadne zdanie w Biblii nie pojawia się przypadkowo i tak traktują Biblię Jezus i apostołowie.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..
  • Suchy
    05.06.2015 11:16
    Dobrze prawisz, napisz proszę jeszcze tylko artykuł o "redukcji" 2 przykazania, nazywania papieża Ojcem Przenajświętszym, choć jest tylko jeden Ojciec w Niebie , któremu przynależny jest ten tytuł.....o takich mniejszych przykazaniach jak powstrzymywania się od krwi nie wspomnę wobec takich "biblijnych" dogmatów jak ten o wniebowzięciu i niepokalanym poczęciu NMP. Mój Kościół hierarchiczny niestety dobiera sobie z Pisma Świętego i broni tego co mu wygodne, nie bacząc często , że jest to po prostu z nim sprzeczne albo co najmniej tak samo wątpliwe jak to, że NMP w związku z Józefem nie miała już dzieci.
    doceń 0
  • Gabriela Maria
    05.06.2015 14:47

    A propos kasowania czy przeinaczania (nie tylko) biblijnych treści:
    Jeżeli w procesji eucharystycznej w uroczystość Ciała i Krwi Pańskiej, obok niosącego monstrancję kapłana pod baldachimem, uczestniczy - niesiona z pieczołowitością godną autentycznej, która (jak wiadomo) zaginęła - atrapa Arki Przymierza, to wydźwięk tegoż jest jednoznaczny. Wszystko czyli cała procesja jest tylko przedstawieniem, atrapą, a w najlepszym razie symbolem realnej obecności Boga. A przecież tak nie jest! Wysłano jednak fałszywy sygnał …
    Dla wyjaśnienia: nie mam nic przeciw obecności żydowskiej symboliki w chrześcijaństwie. Sama staram się - jako chrześcijanka - ją zgłębiać i nią (w pewnym stopniu) się otaczać. Należy jednak rozróżniać symbol, który prawdę sygnalizuje i zawiera od atrapy, która ją udaje.
    Czyż czytelniejszym i autentyczniejszym znakiem nie byłaby, procesyjnie niesiona, ikona Matki Bożej, którą litania Loretańska określa przecież mianem Arki Przymierza? Ten symbol byłby znakiem, tamten pozostał (podobnie jak eksksiądz połączony sakramentalnym związkiem małżeńskim z zakonnicą) teatralną atrapą …

  • AQQ
    06.06.2015 18:52
    Que?!
    (Artykuł bez sensu i nie na temat)
    doceń 0
Dyskusja zakończona.

Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.