107,6 FM

Szemranie nasze powszednie


„Żydzi szemrali przeciwko Jezusowi…”.


1 Powiedzmy sobie szczerze, mieli powody, aby szemrać i stawiać znaki zapytania. Co znaczy, że Jezus zstąpił z nieba, skoro urodził się w zwyczajnej żydowskiej rodzinie, w małym miasteczku? To, co głosił, było szokujące. Musiało bulwersować. Zbulwersowało ostatecznie do tego stopnia, że skazali Go na śmierć, bo uznali słowa Jezusa za bluźnierstwo. Tradycja szemrania przeciwko Bogu ciągnie się przez całą Biblię. Żydzi szemrali przeciwko Mojżeszowi na pustyni, bo droga do upragnionej Ziemi Obiecanej okazała się długa, trudna i niebezpieczna. Jak to jest z moim szemraniem przeciwko Bogu?
Jak w zwykłym chlebie może zmieścić się Bóg? Czy nie zostaliśmy wyprowadzeni w pole? Czy stawiając na Boga, nie marnujemy życia? Te pytania mogą drążyć nasze serca.



2 „Nie szemrajcie między sobą” – mówi Pan. Nie jest dobrze tworzyć wspólnoty szemrania. Nieraz w naszych kościelnych środowiskach powstają grupy kontestujące, mniej lub bardziej formalne. Powstaje klimat podważania zaufania do Boga, do Jezusa, do Kościoła. Przykład najświeższy. Co mogą wiedzieć księża o pragnieniu dziecka, dlaczego zabraniają in vitro? Wolno każdemu pytać, nie rozumieć, mieć wątpliwości. Ale źle zaczyna się dziać wtedy, kiedy szemranie przeradza się niepostrzeżenie w odrzucenie Boga, Jezusa, Kościoła. Szemranie chętnie będzie się stroiło w szaty inteligentnego, krytycznego, postępowego, otwartego chrześcijaństwa. „Nie jesteśmy dziećmi…”. No właśnie. I w tym problem.



3 „Kto we Mnie wierzy, ma życie wieczne”. Ostatecznie chodzi o wiarę. Ojciec jest tym, który pociąga. Nie zmusza, ale przyciąga kosmiczną siłą swojej miłości. Miłości, która stwarza i zbawia. „Oni wszyscy będą uczniami Boga”. Uczniem Boga jest ten, który słucha Boga jako nauczyciela, przyjmuje Go jako prawdę dla swojego życia. „Każdy, kto od Ojca usłyszał i nauczył się, przyjdzie do Mnie”. Jezus wskazuje na siebie jako na pośrednika między ludźmi i Ojcem. To On jest nową manną z nieba, pokarmem na drogę przez życie, na przejście z niewoli swoich namiętności, grzechów, uzależnień do Ziemi Obiecanej, do krainy pełnej wolności. 


4 „Chlebem, który Ja dam, jest moje ciało za życie świata”. To zapowiedź męki i zapowiedź Eucharystii. Ciało Jezusa zostało wydane na krzyżu. Tak wyraziła się Boża miłość do człowieka, że Chrystus dla nas się wykrwawił, dał do końca. Miłość wyraża się także w ciele, nie tylko duchowo. Kiedy przyjmujemy Komunię św., karmimy się Jego Ciałem wydanym, ukrzyżowanym i zmartwychwstałym. Karmimy się Jego miłością. Pijemy ze Źródła. Nie da się zrozumieć do końca Eucharystii. Ale owocne w Niej uczestnictwo nie wymaga tego. Misterium nie jest do rozumienia, ale do przeżywania. Jak pocałunek. Chodzi o spotęgowanie miłości, o pociągnięcie nas ku Bogu Ojcu przez Chrystusa. Napełnić się manną z nieba, dającą życie. Poczuć w sobie nieśmiertelność.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..
  • Gabriela Maria
    09.08.2015 15:47

    Poczuj w sobie moc, poczuj w sobie nieśmiertelność, poczuj w sobie kosmiczną miłość, poczuj w sobie … Czy naprawdę - w XXI wieku - kryterium bycia chrześcijaninem ma być stopień odczuwania różnych cudowności, z tak rozumianą Eucharystią włącznie?
    W moim odczuciu żyjemy w czasach irracjonalnego boomu. Furorę zrobiło choćby słowo „magia”. Mamy magiczne miejsca (Kraków), magiczne święta (Boże Narodzenie), magiczne ogrody, magiczne myślenie itd. Wyliczać można by długo. Ta „magia” weszła też do Kościoła i czyni wiele złego. Wyłącza bowiem myślenie, a to - jak pokazuje historia - prowadzi nie tyle do nieba z jego nieśmiertelnością, co z ziemi potrafi uczynić piekło …
    A Jezus wciąż mówi: „Kto we Mnie wierzy, ma życie wieczne” (J 6, 47). Tylko tyle i aż tyle. Wystarczy. Amen.

    Święta Edyto Stein, módl się za nami!

    doceń 0
  • Aluno
    10.08.2015 15:28
    "Jak pocałunek". Pięknie. Nigdy na tej ziemi raczej nie będzie nam dane pojęcie tego największego z cudów jakim jest Eucharystia . Ale niektórzy z nas są bliżej i mogą i nas przybliżyć do tej wielkiej Tajemnicy. To prawda, że może tak być , że przez całe życie będzie tylko suchość i ciemność i żadna magia nie jest tu nikomu potrzebna ( i nie ma jej w tekście ks.Tomasza ). Łaska, każdemu dana inna , każdego dnia inna. Gdyby nie doświadczenia innych także w temacie jakim jest Komunia Święta jakże bylibyśmy ubodzy! "Jak pocałunek" - żeby być bliżej nas, bo "być bliżej Ciebie chcę.."
    doceń 0
Dyskusja zakończona.

Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.