107,6 FM

Ludzie, co dają radę

Krzysiek Gołuch był uczniem zawodówki w Rudzie Śląskiej. Pewnego dnia po lekcji religii wikary z Halemby powiedział mu: „Jedziesz ze mną na kolonie charytatywne”.

Piękni Basia i Robert

Na jednej z jego fotografii jadąca na wózku inwalidzkim mama ciągnie za sobą sanki z małym dzieckiem. To zdjęcie zrobione w 2009 roku w Mikołowie-Borowej Wsi.

Obok zdjęcie zrobione rok wcześniej: w ramię chłopaka na wózku wtula się ciemnowłosa dziewczyna, która siedzi mu na kolanach. Jej własny wózek stoi obok. Zdjęcie jest piękne pod względem technicznym i dobrania kadru, ale jeszcze piękniejszych jest tych dwoje. Emanują jakąś szlachetnością i czułością, a chłopak, choć siedzi na wózku, także siłą. – To Robert i Basia, oni są małżeństwem. A zdjęcie zrobiłem im na zawodach rugby na wózkach – mówi Krzysiek.

– To bardzo męski sport. Zobacz, te wózki są pancerne, chłopaki nieraz wylatują z tymi wózkami, przewracają się… Na następnej fotce jest Bogdan z Borowej Wsi, który znakomicie naprawia wózki, sam siedząc na wózku… – pokazuje.

Przewracamy kartkę w wydanym właśnie albumie Krzyśka. – A to dziecko na zdjęciu to Dawid spod Opola, który prawie nic nie widzi i... jeździ na rowerze. To dlatego, że bezbłędnie nauczył się topografii swojego podwórka. Mama go tylko czasem ostrzega: „Dawid, uważaj, bo koło śmietnika ktoś położył deskę” – mówi Krzysiek o swoich bohaterach.

Jednym z nich jest Marcin ze Świętochłowic, zwany Żabą, przyjaciel Krzyśka. „Żaba” jeździ na wózku od czasu, gdy w wypadku na motocyklu złamał kręgosłup. Pomimo to wcale nie zwolnił tempa. Gra w reprezentacji rugby na wózkach. Pomaga też chłopakom, którzy niedawno ulegli podobnym wypadkom.

« 1 2 3 »
oceń artykuł Pobieranie..

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama