Papież u św. Marty: Krzyż uczy nas, byśmy nie bali się porażek, bo po nich przychodzi zwycięstwo

dodane 14.09.2018 13:01

KAI |

O znaczeniu tajemnicy krzyża, klęski ale także wywyższenia Pana Jezusa, który wziął na siebie wszystkie grzechy świata mówił Ojciec Święty podczas porannej Eucharystii w Domu Świętej Marty. W święto Podwyższenia Krzyża Świętego papież przypomniał, że szatan został zakuty w łańcuch, ale znowu szczeka i jeśli podejdziemy do niego to nas zniszczy.

Papież u św. Marty: Krzyż uczy nas, byśmy nie bali się porażek, bo po nich przychodzi zwycięstwo   Jakub Szymczuk /Foto Gość

Franciszek zauważył, że kontemplacja krzyża, będącego symbolem chrześcijanina jest okazją do rozważania znaku porażki, który jest także znakiem zwycięstwa.

„Nie lękajmy się kontemplować krzyża jako momentu klęski, porażki. Św. Paweł dokonując refleksji nad tajemnicą Chrystusa mówi nam rzeczy trudne, że Jezus ogołocił samego siebie, uniżył samego siebie, stał się grzechem aż do końca, przyjął na siebie wszystkie nasze grzechy, wszystkie grzechy świata: był niczym, skazańcem. Paweł nie bał się ukazać tej klęski. Może to rzucić światło na nasze złe chwile, nasze klęski, ale krzyż jest także dla nas, chrześcijan, znakiem zwycięstwa” - powiedział papież.

Ojciec Święty zwrócił uwagę, że pierwsze czytanie dzisiejszej liturgii zawiera fragment z Księgi Liczb (Lb 21,4b-9), ukazujący węża z brązu jako znak ocalenia. Zauważył, że obraz ten przywołuje na myśl starożytnego węża, Szatana, Wielkiego Oskarżyciela. Ale ten wąż, który siał śmierć, zostanie wywyższony i obdarzy zbawieniem. Franciszek wskazał, że fragment ten jest proroctwem. Jezus, który stał się grzechem pokonał bowiem sprawcę grzechu, pokonał węża. Zauważył, że Szatan był szczęśliwy w Wielki Piątek, tak szczęśliwy, że nie zauważył wielkiej pułapki historii, w którą wpadł. Krzyż stał się bowiem znakiem zwycięstwa nad wielkim nieprzyjacielem, na nim zostaliśmy zbawieni.

Franciszek przypomniał słowa Jezusa wypowiedziane do Nikodema: „A Ja, gdy zostanę nad ziemię wywyższony, przyciągnę wszystkich do siebie” (J 12,32).

- Krzyż Jezusa powinien nas przyciągać: trzeba na niego spoglądać, ponieważ daje siłę, aby iść naprzód. A pradawny wąż, pomimo, że zniszczony, jeszcze szczeka, wciąż grozi, ale, jak powiadają ojcowie Kościoła, jest to "pies na łańcuchu". Nie podchodź do niego a nie ugryzie cię. Ale jeśli zafascynujesz się tym "pieskiem" i podejdziesz go pogłaskać - wiedz, że on cię zniszczy – przestrzegł papież.

Ojciec Święty wskazał, że krzyż uczy nas, iż w życiu spotykają nas zarówno porażki jak i zwycięstwa.

„Musimy być zdolni do tolerowania porażek, znoszenia ich cierpliwie, nawet naszych grzechów, ponieważ On za nas zapłacił. Uczyć się tolerowania ich w Nim, prosić o przebaczenie w Nim, ale nigdy nie dać się zwieść temu przykutemu na łańcuchu psu. Dobrze by było, abyśmy dzisiaj w domu spędzili spokojnie 5, 10, 15 minut przed krucyfiksem - tym, który mamy w domu lub tym przy różańcu: spojrzeli na niego. Jest on znakiem porażki, powodującym prześladowania, który nas niszczy, ale jest to również nasz znak zwycięstwa, ponieważ Bóg na nim zwyciężył” – powiedział Franciszek na zakończenie swej homilii.

«« | « | 1 | » | »»
Przeczytaj komentarze | 14 | Dodaj swój komentarz »


Ostatnie komentarze:

Plusów: 2 podaj nick 16.09.2018 13:35
Niezalogowany użytkownik najlepszy parawan dla unikania zdrowej nauki wkręcać te zakręcone wstawki
Plusów: 0 sp 15.09.2018 18:04
Niezalogowany użytkownik To można zrozumieć w sakramencke pokuty i pojednania, gdzie rzeczywiście oddajemy Jezusowi nasze grzechy, a On rzeczywiście bierze je na Siebie i niesie na Golgotę.
Plusów: 1 ART 15.09.2018 11:46
Niezalogowany użytkownik Żeby to tylko to w Piśmie Świętym było niezrozumiałe…Ech… Taki Stary Testament. Naprawdę czasami strach zabierać się do czytania tego… Ostatnimy czasy uproszczono definicję Boga do sloganu: „Że jest miłością”. Lud prosty się tego czepił i dawaj wywodzić swoje „mundrośći”. A to raczej nie takie oczywiste. I dlatego powinniśmy bardzo ostrożnie podchodzić do wyjaśnień Autorytetów jakim na pewno jest Namiestnik Chrystusa na Ziemi . A nie rozumiejący nic, nie powinni rozdzierać japy aż na Wyspach Kiribati , słychać. (Rozumiejący – tak samo zresztą. Nie powinniśmy przykładać ręki do demontażu KK tak nękanego przez pewne organizacje)
W rzeczonej konkretnej sprawie „stania się grzechem” , trochę więcej rozważań tu: http://www.wccm.pl/index.php?id=239
Plusów: 5 podaj nick 14.09.2018 22:55
Niezalogowany użytkownik co nie zmienia faktu że dalej nie wiem co to znaczy że stał się grzechem i ty też tego nie wiesz ani nie rozumiesz, jezuici lubią takie zakręcone nie wiadomo o co chodzi ustępy eksploatować, udając że wiedzą co one znaczą

wszystkie komentarze >

Reklama