107,6 FM

Sąd Najwyższy rozpatrzy skargę kasacyjną ws. zadośćuczynienia od chrystusowców

Sąd Najwyższy postanowił, że zajmie się rozpatrzeniem skargi kasacyjnej od wyroku przyznającego milion zł zadośćuczynienia na rzecz ofiary wydalonego już ze stanu kapłańskiego i ze zgromadzenia zakonnego Romana B. Były kapłan dopuścił się przed laty wielokrotnego molestowania i zgwałcenia małoletniej Katarzyny.

Przełożony chrystusowców zapewniał też w liście, że ks. Roman został zawieszony we wszystkich czynnościach duszpasterskich i tego zakazu przestrzega, nie prowadząc żadnej działalności kapłańskiej w parafiach, nie katechizuje, ani nie ma kontaktu z dziećmi i młodzieżą, a kaplica w Puszczykowie nie jest kaplicą publiczną.

"W Towarzystwie Chrystusowym nie ma absolutnie żadnego przyzwolenia na tego typu działania, bądź ukrywanie czynów przestępczych tak bardzo sprzeniewierzających się powołaniu kapłańskiemu i zakonnemu. Mamy nadzieję, że nigdy więcej taka sytuacja się u nas nie powtórzy" - podkreślił ks. Ryszard Głowacki.

W tym samym liście generał chrystusowców poinformował, że zgodnie z poleceniem Stolicy Apostolskiej, wobec ks. Romana B. został wszczęty kanoniczny proces karno-administracyjny.

KAI zwróciła się z pytaniem do Towarzystwa Chrystusowego o stan procesu. Jak poinformował ks. Jan Hadalski TChr, rzecznik prasowy Towarzystwa Chrystusowego, administracyjny proces karny ks. Romana B. zakończył się wydaleniem go ze stanu duchownego. Dekret wydalający został wystawiony 19 grudnia 2017 r.

Oddzielny proces dotyczył wydalenia ze zgromadzenia - tu dekret wydalający nosi datę 25 czerwca 2018 r. Roman B. nie jest więc już ani osobą duchowną, ani członkiem Towarzystwa Chrystusowego.

« 1 2 3 »
  • Drem00r
    05.09.2019 18:36
    Lubię tę argumentację, że zakonnik nie ma niczego, bo w zakonie wszystko jest wspólne, ale gdy chodzi o odpowiedzialność, to już ma płacić z własnego majątku :)
    doceń 19
  • TomaszL
    06.09.2019 07:10
    Ciekawe, czy ciągną się latami proces, czy wyciąganie na wierzch faktów dotyczących tych haniebnych czynów, czy też pokazywanie światu z jakim oporem wyrzucano pedofila z Zakonu przysłuży się Kościołowi i temu Zakonowi?
    Milion złotych to duża kwota, ale pokazywanie całemu światu że życie dziecka (bo przecież rany zadane dziecku pozostaną do końca życia) jest mniej warte jest zapewne chrześcijańskim podejściem.
    Szczególnie że wyrok byłby zapewne mniejszy gdyby Zakon od razu po udowodnieniu win wyrzucił tego zakonnika, ale widać przecież "miłosierdzie".
  • Kocór
    08.09.2019 12:13
    Pieniądze 1 milion złotych zapłacone, renta w kwocie 800 zł co miesiąc będzie pobierana przez kobietę.
Komentowanie dostępne jest tylko dla .

Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.

Zamieszczone komentarze są prywatnymi opiniami ich autorów i nie odzwierciedlają poglądów redakcji

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama