Brakuje fachowców, część zawodów odchodzi do historii, ale rzemiosło wciąż trzyma mocną pozycję – szczególnie na Śląsku. – Widzę przed rzemiosłem wielką przyszłość – przekonuje Grzegorz Miketa z katowickiej Izby Rzemieślniczej, wskazując, że dziś dobry fachowiec jest na wagę złota.
Choć rzemiosło ma za sobą wielowiekową tradycję, jego przedstawiciele przekonują, że nie należy ono wyłącznie do przeszłości. Wręcz przeciwnie – rozwija się i dostosowuje do współczesnych realiów rynku pracy. O sytuacji śląskiego rzemiosła, znaczeniu zawodów fachowych i potrzebie kształcenia młodych ludzi mówił w Radiu eM Grzegorz Miketa, dyrektor Izby Rzemieślniczej oraz Małej i Średniej Przedsiębiorczości w Katowicach.
Rozmowa odbyła się m.in. w kontekście obchodzonego Dnia Kominiarza. Jak podkreślał gość audycji, ten zawód pozostaje nie tylko potrzebny, ale wręcz niezbędny dla bezpieczeństwa mieszkańców.
– Każdy nowy budynek musi mieć odbiór kominiarski, a regularne przeglądy przewodów wentylacyjnych i kominowych pozwalają nam czuć się bezpiecznie we własnym domu – przypominał Grzegorz Miketa. Zwrócił uwagę, że zwłaszcza w sezonie jesienno-zimowym informacje o pożarach kominów pokazują, jak ważna pozostaje praca kominiarzy.
Rzemiosło, choć wierne tradycji i cechowym zwyczajom, mierzy się dziś z konkretnymi wyzwaniami. Największym problemem pozostaje brak pracowników i wykwalifikowanych fachowców. Wpływ na sytuację ma niż demograficzny oraz trudności związane z sukcesją w rodzinnych firmach, zakładanych często ponad trzy dekady temu.
Jednocześnie – jak zauważa dyrektor katowickiej Izby – coraz więcej młodych osób wybiera kształcenie zawodowe. Według danych przywoływanych przez rozmówcę rośnie zainteresowanie szkołami branżowymi i technikami.
– Po trzech latach młody człowiek ma zawód, kwalifikacje i może zarabiać. To nie zamyka drogi do dalszej edukacji, wręcz przeciwnie – podkreślał Miketa, przypominając, że uczniowie systemu dualnego już od pierwszych miesięcy nauki otrzymują wynagrodzenie i zdobywają doświadczenie w realnych warunkach pracy.
Zdaniem przedstawicieli rzemiosła współczesny fach coraz częściej łączy tradycję z nowoczesnością. W wielu branżach wykorzystywane są dziś zaawansowane technologie, a uczniowie szkoleni są zgodnie z najnowszymi standardami. Przykładem mogą być nowoczesne rozwiązania w budownictwie czy stolarstwie, wykorzystujące sterowane komputerowo urządzenia.
Choć niektóre profesje – jak parasolnik czy repasacja pończoch – niemal całkowicie zniknęły z rynku, inne dostosowały się do nowych czasów i nadal dobrze prosperują.
Dyrektor Izby zwracał też uwagę na odpowiedzialność konsumentów. Wybór lokalnych rzemieślników i produktów dobrej jakości określił jako formę codziennego patriotyzmu gospodarczego.
– Rzemiosło to jakość, porządek i odpowiedzialność. Coraz częściej ludzie szukają zdrowej żywności i dobrze wykonanych produktów, a lokalne firmy potrafią to zapewnić – podsumował Grzegorz Miketa.